Domy Towarowe Centrum i reklamy na nowych ekranach

AktualnościWiadomości

Polskie start-upy rozwijają technologie dla konkretnych potrzeb

Nawigacja dla osób niewidomych, platforma analizująca dane o lokalizacji nieruchomości oraz serwis z miejscami na nocleg dla podróżujących samochodami i kamperami – to przykłady rozwijanych przez młodych polskich innowatorów technologii, które odpowiadają na konkretne potrzeby użytkowników. Jedne dopiero przechodzą od prototypu do wersji produkcyjnej, inne zdobywają pierwszych użytkowników lub już działają komercyjnie. Wyzwaniem dla ich twórców jest teraz zwiększanie skali działalności i dotarcie z rozwiązaniami do szerszej grupy odbiorców.

– InPath Finder to nawigacja GPS dla osób niewidomych, stworzona w ten sposób, żeby była bardzo intuicyjna w użyciu, prowadziła użytkownika jak po sznurku. Innowacyjność tego rozwiązania polega na zastosowaniu bardzo dokładnych układów GPS oraz interfejsu haptycznego, który nie korzysta z dźwięku czy wibracji i nie odcina użytkownika od otoczenia, ale skupia się na zmyśle dotyku. Urządzenie przyjmuje formę inteligentnego kompasu, który wskazuje użytkownikowi, dokąd dokładnie iść – mówi agencji Newseria Jan Piętka, twórca InPath Finder, który prezentował swoje rozwiązanie podczas PARP Future Camp w Rynie.

Pomysł na InPath Finder powstał na pierwszym roku studiów Jana Piętki. Był wówczas asystentem niewidomego kolegi, któremu pomagał m.in. w przemieszczaniu się i nauce.

– Dzięki temu poznałem, z czym się mierzą takie osoby i jakie problemy można rozwiązać. Mój projekt jest właśnie odpowiedzią na jeden z problemów związanych z poruszaniem się między różnymi skomplikowanymi punktami – tłumaczy Jan Piętka.

InPath Finder jest obecnie na etapie przechodzenia od prototypu do wersji produkcyjnej. Twórca urządzenia zakłada, że w perspektywie roku–dwóch rozwiązanie mogłoby trafić do szerszego grona użytkowników. Według ostatnich danych GUS na koniec 2024 roku 163,5 tys. osób w Polsce miało orzeczoną niepełnosprawność z powodu chorób narządu wzroku. Blisko 40 proc. z nich miało znaczny stopień niepełnosprawności.

– Do komercjalizacji mojego pomysłu potrzebna jest głównie jak największa społeczność ludzi ze środowiska niewidomych, abym mógł otrzymywać coraz więcej informacji zwrotnej, testów i żebym wiedział, w którą stronę to rozwijać i komu jest to potrzebne – wskazuje Jan Piętka.

Projekt otrzymał już wsparcie w ramach programu Uczelnie Przyszłości realizowanego przez NCBR. Twórca InPath Finder zwraca uwagę, że na kolejnych etapach rozwoju start-upy mogą korzystać zarówno ze środków publicznych, jak i finansowania venture capital.

PARP oferuje szereg instrumentów skierowanych do projektów i firm na różnych etapach rozwoju. W programie Laboratorium Innowatora w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG) pomysłodawcy mogą zweryfikować technologiczny pomysł biznesowy i przygotować go do dalszego rozwoju. Z kolei w programie „Platformy startowe dla nowych pomysłów” w ramach Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej (FEPW) start-upy przechodzą programy mentoringowe i procesy inkubacji, a także mogą otrzymać do 600 tys. zł na rozwój działalności oraz przygotowanie produktu do wejścia na rynek i pierwszą sprzedaż (w komponencie IIa). Najbardziej innowacyjne projekty wymagające dodatkowego wsparcia mogą się także ubiegać o dofinansowanie do 2 mln zł w ramach komponentu IIb.

Dzięki wsparciu z Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej i programowi Platformy Startowej Wschodni Akcelerator Biznesu rozwijał się portal GeoScan, czyli platforma, która pomaga w procesie wyboru działki, mieszkania lub domu do zakupu. W krótkim czasie w zautomatyzowany sposób jest w stanie przeprowadzić audyt dowolnej nieruchomości lub działki, dostarczając informacji m.in. o ryzykach powodzi czy podtopień, hałasie, dostępie do infrastruktury publicznej czy uciążliwych obiektach znajdujących się w okolicy.

– GeoScan powstał podczas hackathonu NASA. Podczas powodzi na Śląsku chcieliśmy stworzyć platformę, która pomoże ludziom kupującym nieruchomości, aby dokładnie wiedzieć, jakie zagrożenia wiążą się z posiadaniem nieruchomości w konkretnym miejscu – tłumaczy Mikołaj Fiedorczuk, założyciel GeoScan.

Projekt początkowo koncentrował się na zagrożeniu powodziowym. Z czasem zakres analiz został rozszerzony m.in. o ceny transakcyjne, dostępność usług oraz bezpieczeństwo publiczne i drogowe. Według twórców platforma korzysta z danych z ponad 100 źródeł i prezentuje je w formie raportu oraz warstw mapowych.

– Te wszystkie informacje są dostępne, ale są bardzo trudne do znalezienia i zrozumienia. My to wszystko prezentujemy w prosty i łatwy sposób – podkreśla Mikołaj Fiedorczuk. – Największym problemem GeoScanu jest to, że ludzie nie wiedzą, że są takie platformy. Myślą, że trzeba wszystkiego szukać ręcznie i przechodzić przez wiele różnych źródeł danych samemu. My to agregujemy i łączymy wszystko w jeden prosty raport. Musimy edukować klientów, że mogą zrobić to prościej, szybciej i łatwiej.

Firma chce dalej rozwijać raporty o lokalizacji, ale planuje także narzędzia pomagające wyszukiwać miejsca spełniające określone kryteria.

– Tworzymy już usługi, które pozwolą ludziom wybierać za pomocą naszej usługi miejsca w całej Polsce, które odpowiadają ich potrzebom, na przykład pod inwestycje fotowoltaiczne, magazyny energii czy nieruchomości – zapowiada twórca GeoScan.

O wyzwaniach związanych z dotarciem do szerokiego grona potencjalnych użytkowników mówił podczas PARP Future Camp także twórca Ticho, czyli serwisu ułatwiającego kierowcom znalezienie miejsca na bezpieczny i legalny postój.

– Ticho to serwis, który rozwijam od kilku tygodni. Obsługuje osoby, które jeżdżą kamperem, samochodem z przyczepą czy samochodem osobowym, w którym śpią, i umożliwia im znalezienie miejscówki na noc – mówi Bartosz Światowski, twórca Ticho.

Sam pomysł rozwijał przez kilka lat. Zajmując się na co dzień produkcją zabudów kempingowych, obserwował w grupach internetowych duże zainteresowanie miejscówkami noclegowymi. Serwis wystartował kilka tygodni temu. Jego twórca poinformował o uruchomieniu projektu na facebookowej grupie „Spanie w aucie”, która – według jego danych – skupia ok. 280 tys. osób. W bazie są już pierwsi użytkownicy i gospodarze udostępniający miejsca. Lokalizacje mają być weryfikowane przez społeczność.

– W tej chwili weryfikacja jest trzypoziomowa, to znaczy kilka osób musi zweryfikować dane miejsce, a kolejne osoby na bieżąco potwierdzają je w funkcji „Byłem tu” – mówi Bartosz Światowski.

Kolejnym etapem ma być zwiększenie liczby gospodarzy. Twórca Ticho chce dotrzeć przede wszystkim do gospodarstw agroturystycznych, które mogłyby udostępniać część swojego terenu podróżującym samochodami i kamperami.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Kontrola PINB potwierdziła zgodność prac przy fasadzie Domów Towarowych Wars Sawa Junior

AIAktualnościWiadomości

Ogromne firmy zdominowały sztuczną inteligencję

AIAktualnościWiadomości

Samsung zwiększa zyski dziewięciokrotnie dzięki boomowi na sztuczną inteligencję

AktualnościWiadomości

Kraje afrykańskie tworzą własne agencje ratingowe

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *