Artykuł miesiąca: Psychologia strategicznego przywództwa

AktualnościWiadomości

Zaostrza się kryzys niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego

Reklama

Niemieccy producenci samochodów mają obecnie niewiele powodów do świętowania sukcesu po latach rekordowych sprzedaży.  Nadchodzi wiekopomna chwila, kiedy  firmy tak ważne dla niemieckiej gospodarki będą musiały zainwestować miliardy w napędy elektryczne, technologię akumulatorów i sieci w swoich samochodach, a sprzedaż na niezawodnych dotąd rynkach zacznie spadać.

W Chinach po ponad 20 latach boomu od dwunastu miesięcy panuje ponura atmosfera. Nabywcy samochodów są nadal wrażliwi na spory taryfowe między Stanami Zjednoczonymi a Pekinem, a gospodarka w Państwie Środka nie rozwija się tak szybko, jak kiedyś.

Chińscy konsumenci  drogich samochodów nie rzucają sie do kupowania aut i sytuacja nie zmieniła sie nawet po obniżeniu podatku VAT  na początku kwietnia tego roku. Dwa stowarzyszenia branżowe, China Passenger Car Associaton (PCA) i China Association of Automobile Manufacturers (CAAM), w maju nadal zgłaszały znacznie niższą sprzedaż klientom i niższą sprzedaż do dealerów.

Sprzedaż: VW i Daimler o 5% mniej niż w poprzednim roku

Rynek w Europie również nie chce wzrastać tuż po wprowadzeniu nowych procedur pomiaru emisji jesienią ubiegłego roku. W Stanach Zjednoczonych – oprócz dyskusji taryfowej – wyższe stopy procentowe kredytów zagrażają popytowi ma nowe samochody.

Dzięki swojej podstawowej marce Volkswagen jest po 5 miesiącach poniżej ubiegłorocznego wyniku sprzedaży  

Daimler czyli marka Mercedes-Benz sprzedał  w maju 195 690 samochodów na całym świecie, a więc o 1,3 procent mniej niż w tym samym miesiącu poprzedniego roku, jak poinformowała firma Dax w środę. Szczególnie bolesny jest niewielki spadek na najważniejszym rynku  w Chinach, który nie mógł zostać nadrobiony pomimo wzrostów w Niemczech i Europie. W ciągu  pierwszych 5 miesięcy tego roku   Mercedes sprzedał 938 499 samochodów , czyli o 4,7 procent mniej niż w ubiegłym roku. 

BMW nie przedstawiło jeszcze danych za maj, ale do kwietnia odnotowano niewielki plus prawie jednego procenta w wolumenie sprzedaży.

Przemysł samochodowy: proszę zapiąć pasy

Dla eksperta w dziedzinie motoryzacji Ferdinanda Dudenhöffera przemysł na całym świecie stoi w obliczu głębokiego kryzysu. Według badania przeprowadzonego przez instytut badawczy CAR Uniwersytetu Duisburg-Essen, globalna sprzedaż nowych samochodów może spaść o ponad 5 procent do 79,5 mln sztuk w bieżącym roku. Tak dużego spadku nie zaobserwowano nawet po kryzysie finansowym w 2008 roku. Za najważniejszy powód Dudenhöffer uważa wojny celne i sankcje wszczęte przez prezydenta USA Donalda Trumpa . Badanie przewiduje spadek  sprzedaży  w 2019 roku o około 10 procent w Chinach. W Europie Zachodniej spadek  byłby bardziej umiarkowany na poziomie 3%.

W ten sposób Chiny stanowią obecnie ponad jedną czwartą światowej produkcji samochodów. Teraz, według Dudenhöffera, kraj ma nadwyżkę zdolności przewozowych, którą  szacuje na co najmniej 6 milionów pojazdów rocznie.

Prawdą jest, że na różne sposoby problemy dotykają niemieckich producentów i dostawców. Na przykład w Mercedes-Benz obecnie obciążenie jest uzależnione od informacji o firmie, zwłaszcza dotyczące zmian modelu.  Konwersja pojazdów z silnikiem wysokoprężnym kosztuje także  dużo pieniędzy.

Audi cierpi pod wpływem WLTP, VW pod przymusem w Chinach

W Audi nowa wersja standardowego testu wydechowego WLTP spowodowała poważne  problemy, ponieważ wiele modeli nie było dostępnych. VW jest dotknięty podażą samochodów masowych stosunkowo silnych dzięki ograniczeniom w Chinach.

Obecnie BMW radzi sobie dobrze z nowymi modelami, ale ze względu na zawirowania rynkowe w Europie firma ograniczyła produkcję.  Daimler nie chce rozmawiać o zmianie szefa, jaki i nie prezentuje nowego  programu oszczędnościowego. Ale od tego nie ucieknie nowy dyrektor generalny Ola Källenius, ale prawdopodobnie wkrótce będzie musiał sam pociągnąć mocno za  lejce. Były szef Dieter Zetsche doradził mu, że wszystko musi zostać poddane próbie.

BMW zaoszczędzi 12 miliardów euro w ciągu najbliższych czterech lat. W przypadku prezesa Volkswagena Herberta Diessa obawy budzi przede wszystkim niska rentowność podstawowej marki VW i ostatnio słabnąca rentowność spółki zależnej czyli  Audi. Oprócz trwającego programu oszczędnościowego VW, który dotyczy głównie produkcji, kolejne 4000 miejsc pracy w administracji ma zostać zlikwidowanych.

Producenci samochodów nie są sami, bo doczepieni do nich są zawsze dostawcy i kontrahenci. W przypadku spółek motoryzacyjnych notowanych na giełdzie prawie żadne z nich nie ogłosiło ostrzeżeń o spodziewanych turbulencja, i nie poinformowała, ze w ostatnim czasie notuje przychody niższe niż zakładano.

 

Reklama
Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Koniec problemu braku programistów na rynku

AktualnościWiadomości

CIA na rozdrożu. Czy zrzuci militarny gorset?

AktualnościWiadomości

Biznes nie potrafi wykorzystywać w pełni potencjału analityki   

AktualnościWiadomości

Autor dobrze chroniony

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły
%d bloggers like this: