Według raportu audytorowi PwC grozi sześciomiesięczny zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w Chinach . Powodem kary były błędy w audycie niewypłacalnej chińskiej firmy deweloperskiej Evergrande. Jak donosi brytyjska gazeta „Financial Times” (FT), powołując się na klientów PwC, zostali oni poinformowani, że firma przygotowuje się do tymczasowego zakazu ze strony chińskich władz. Może to rozpocząć się już we wrześniu.
W marcu chiński organ nadzoru giełdy podał, że w latach poprzedzających upadek Evergrande zawyżyło swoją sprzedaż o równowartość około 75 miliardów euro. Niemniej jednak spółka zależna PwC w Chinach nie zgłosiła żadnych zastrzeżeń do bilansów spółki.
Zakaz, któremu według gazety może towarzyszyć wysoka grzywna, byłby najsurowszym środkiem, jaki kiedykolwiek nałożyły chińskie organy regulacyjne przeciwko jakiejkolwiek dużej międzynarodowej firmie księgowej. Ogłoszono również, że PwC straciło największe jak dotąd zamówienie od spółki giełdowej w Chinach. Bank of China (BOC) zapowiedział, że po wielu latach współpracy zmieni audytora.
PwC zapewniło swoich klientów, że pracownicy będą kontynuować pracę podczas blokady i będą mogli poświadczać raporty roczne za 2024 rok po jej zniesieniu w marcu. Zakaz uniemożliwiłby jednak PwC zatwierdzanie sprawozdań finansowych, towarzyszenie IPO i prowadzenie innej działalności regulowanej.
Kryzys w China Evergrande i w sektorze nieruchomości mocno ciąży na chińskiej gospodarce. Pod koniec stycznia sąd w Hongkongu nakazał likwidację mocno zadłużonej spółki. Kłopoty ma także wielu innych deweloperów.