Air France wczoraj i dziś. Francuska linia obchodzi 90.urodziny

Air FranceAktualnościWiadomości

Karaibski St. Barth rajem dla miliarderów – destynacje Air France i KLM

Francuski tropikalny przyczółek St. Barth został odkryty przez Rockefellerów w latach 50. jako słoneczne zacisze. Od tego czasu na wypoczynek przyjeżdżają tu głównie celebryci i ludzie zamożni. Karaibska wyspa wabi ich sennymi plażami, mnóstwem luksusu i francuskim podejściem do życia.

To jest naprawde lotnisko

Już samo lądowanie na St Barth dostarcza masę emocji. Dosta się tutaj można z pobliskich wysp czyli np. St. Martin gdzie dolecimy z Europy z Paryża lub Amsterdamu KLM lub Air France. A już na St. Barth tuż za pagórkiem pilot ściąga śmigłowy samolot w dół, nurkując niemalże ku pasowi startowemu, który mierzy zaledwie 646 m długości. Ma się wrażenie, że żołądek wciąż wisi w powietrzu, gdy kapitan ostro daje po hamulcach, aby zapobiec spotkaniu samolotu z wodami Morza Karaibskiego i ewentualnemu zderzeniu z jakimś luksusowym jachtem.

Lądowanie na wyspie Saint-Barthélemy na Antylach Francuskich, w skrócie St. Barth, jest jednym z najbardziej ekscytujących na świecie. Odpowiednio spektakularne powitanie dla miejsca, które łączy w sobie glamour, romantyzm i naturalne piękno.

Jako urlopowicz jesteś tu w ekskluzywnym towarzystwie. Jessica Alba, Leonardo Di Caprio, Naomi Campbell, Kate Moss, Richard Gere, Beyoncé — lista sławnych gości jest długa. Od dziesięcioleci wyspa, o powierzchni zaledwie 24 km kw., jest miejscem spotkań sławnych i bogatych.

Willa za 8 milionów euro

Jest jedną z najdroższych wysp na Karaibach, mimo że jest tu kilka tanich miejsc noclegowych. Zwykli ludzie, którzy decydują się na wakacje na St. Barth, robią to zazwyczaj na specjalne okazje, takie jak miesiąc miodowy — aby rozkoszować się tropikalną wyspą z jej szlachetnymi kurortami, szerokimi plażami i francuskimi restauracjami.

za tydzień za apartament trzeba zapłacić 33.500 USD

Jak St. Barth stało się “Saint-Tropez Karaibów”

Od lat 50. XX w. to Amerykanie podnieśli Saint-Barthélemy do rangi luksusowego resortu. W tym czasie żeglarska rodzina Rockefellerów odkryła piękno tej miniwyspy. Kupili tam posiadłość, zaprosili takie sławy jak Jackie Kennedy i Howard Hughes, i razem z innymi członkami śmietanki towarzyskiej USA cieszyli się swoją robinsonadą w małej Francji tropików.

Wkrótce dotarli tu na wakacje wszyscy ci, którzy wcześniej odpowiadali za przekształcenie Saint-Tropez z wioski rybackiej w letni hotspot Lazurowego Wybrzeża, dzięki czemu St. Barth zyskało przydomek “Saint-Tropez Karaibów”. Infrastruktura była już na miejscu. Francuski ekscentryk Rémy de Haenen w 1953 r. rozbudował prywatną willę w hotel, a w 1961 r. zbudował pierwsze lotnisko. W 1972 r. gwiazdor filmowy Lino de Ventura przybył z przyjaciółmi z Saint-Tropez i otworzył “Sereno Beach Hotel”, dzisiejszy “Le Sereno”.

“Le Select” został otwarty w 1949 r. i jest obecnie najstarszym barem na wyspie. Urocza jest również karaibska tawerna “Le Ti StBarth”, w której Hallyday lubił imprezować. On sam uwielbiał wyspę. Jego grób na Cimetière de Lorient jest celem pielgrzymek fanów z całego świata. Morze kwiatów, zdjęć i płyt pokrywa marmurowy sarkofag.

Ci, którzy są wystarczająco zamożni, mogą wynająć jego willę. Hallyday zbudował ją w 2008 r. dla siebie i swojej rodziny nad zatoką Marigot, z basenem typu infinity i siedmioma sypialniami. Nazwał ją po swojej adoptowanej córce Jade. Cena za noc: około 18 tys. euro (ok. 85 tys. zł).

Jeff Bezos i narzeczona Lauren Sánchez zwiedzili stolicę St. Barts, Gustavię

Sir James Paul McCartney w porannym joggingu

Jeff Bezos i narzeczona Lauren Sánchez

Celebryci i bogacze we własnym towarzystwie

Od czasów Hallydaya wielu celebrytów i bogaczy wybudowało na St. Barth okazałe rezydencje. Urok wyspy polega dla nich przede wszystkim na jej ekskluzywności, tutaj są niemalże sami we własnym towarzystwie. Krótki pas startowy i mały port uniemożliwiają lądowanie dużych samolotów i przybijanie wielkich statków wycieczkowych — uniemożliwia to masową turystykę, podobnie jak wysoki poziom cen. Nie ma tu hoteli all-inclusive, kasyn, tanich fast foodów.

Jennifer Lopez i Ben Affleck dobierają się do siebie w białych strojach po całym dniu zakupów w St. Barts

Ale nie tylko ekskluzywność czyni tę wyspę tak atrakcyjną. Saint-Bartélemy to także francuskie podejście do życia, savoir-vivre, połączone z karaibskim krajobrazem, który sprawia, że każdą zatoką, każdą górską przełęczą można zachwycać się na nowo. Skaliste szczyty obrośnięte są palmami kołyszącymi się na wietrze, smukłymi kaktusami i pachnącymi kwiatami frangipani.

Po okolicy kręcą się kozy. Mini Mokes, popularne na wyspie samochodziki buggy, śmiało przemierzają wąskie wiejskie drogi, które łączą wyspiarskie wioski w górę i w dół. Wiele dolin, które kończą się nad morzem i często na plaży jak z obrazka, sprawiają, że wyspa wydaje się większa, niż jest w rzeczywistości.

Szampan na plaży i luksus w hotelu

22 białe, piaszczyste plaże ciągną się wzdłuż zatok tej wulkanicznej wyspy, a każda z nich jest piękniejsza od poprzedniej. Największy zgiełk panuje przy półksiężycowej zatoce Saint-Jean, gdzie w “Sand Bar” w “Eden Rock Resort” regularnie grają DJ-e — można tam usłyszeć relaksującą mieszankę hip-hopu i popu z widokiem na startujące właśnie samoloty.

Kilka kroków dalej, całe Saint-Barth spotyka się w weekend w “Nikki Beach”, aby ucztować przy owocach morza, popijać szampana i bawić się stopami w piasku. Ten bar i restauracja na plaży jest pochodną legendarnego lokalu o tej samej nazwie w Saint-Tropez.

W zatoce Saint-Jean panuje zamiłowanie do szpanu i ostentacji, nie inaczej jak w dzisiejszym Saint-Tropez. Reszta wyspy jest raczej ostoją luksusu, spokoju i przyjemności. Na przykład na Baie des Flamands, największej plaży na wyspie obok Anse de Grande Saline, francuski miliarder Bernard Arnault otworzył jedyny karaibski ośrodek swojej szlachetnej marki “Cheval Blanc”, będący relaksującą mieszanką hotelu pałacowego i komfortu chodzenia boso.

Grób ikony francuskiego rocka Johnny Hallyday

W stolicy wyspy, Gustavii, Grupa Barrière przejęła “Carl Gustaf”, który jest tak samo piękny, jak i mały, z zaledwie 21 pokojami. “Tropical”, jedenasty pięciogwiazdkowy hotel na wyspie, został otwarty pod koniec 2021 r.

Jeszcze rok temu St. Barth przyciągało także rosyjskich oligarchów, często w porcie w Gustavii cumowało obok siebie kilka ich mega jachtów. To już przeszłość: od czasu inwazji Putina na Ukrainę i sankcji nałożonych przez Zachód zniknęły — właściciele nie chcą ryzykować, że ich “wypasione” łodzie zostaną skonfiskowane przez francuskie władze.

Idealne fale do surfowania

Choć St. Barth jest dość małe, to wciąż istnieją: dzikie zakątki i samotne miejsca. Na przykład na dalekim północnym zachodzie na naturalnej plaży Colombier, do której można dotrzeć tylko pieszo lub łodzią. Albo na wschodzie przy Grand Fond i Petit Cul-de-Sac, gdzie rozpoczynają się wędrówki do Piscines Naturelles — do naturalnych basenów z wodą morską na klifach.

Albo na południu przy zacisznej plaży zwanej Plage du Gouverneur; według legendy to tutaj ukryty jest skarb francuskiego korsarza Daniela Montbarsa, który dorobił się znacznej fortuny, napadając na hiszpańskie statki w Nowym Świecie.

Większość plaż jest chroniona przed falami otwartego morza przez rafę koralową. W Grand Cul-de-Sac na północnym wschodzie taka bariera stworzyła rodzaj laguny, w której żółwie morskie ślizgają się po trawie morskiej i składają jaja na wydmach. Na lądzie, gdzie lasy namorzynowe wyznaczają brzegi, czaple wyszukują robaki wśród korzeni, a pelikany i fregaty polują na obfite zasoby ryb. Od 1996 r., pięć obszarów morza wokół wyspy zostało ustanowionych rezerwatami przyrody, obejmującymi łącznie 1200 ha.

Rosewood Le Guanahani St. Barth

Z kolei na plaży w Toiny na południowym wschodzie, fale przewalają się bez przeszkód — idealne miejsce dla wymagających surferów. W Lorient na północy wyspy fale są niższe i początkujący mogą tu ćwiczyć stanie na desce.

St. Barth cieszy się popularnością wśród żeglarzy od czasów Rockefellera. Co roku w marcu jachty żaglowe rywalizują w regatach Bucket Regatta. To, co zaczęło się jako zabawne wydarzenie na Wschodnim Wybrzeżu USA, od 1995 r. odbywa się w okolicach St. Barth, wzorowane na regatach żeglarskich Les Voiles de Saint-Tropez: trzydniowe regaty z mnóstwem szampańskich imprez.

Na St. Barth wszyscy dzielą się plażą, zarówno gwiazdy, jak i nie-celebryci oraz miejscowi. Od 1986 r. Loi Littoral, czyli ustawa o wybrzeżu, gwarantuje wszystkim obywatelom nieograniczony dostęp do morza. Francuska karaibska wyspa celebrytów nie jest wyjątkiem. Wolność, równość, braterstwo obowiązują również na St. Barth — przynajmniej na plaży.

Air France I KLM lata codziennie z Paryża do St Martin/Sint Maarten skąd można dostać się statkiem lub samolotem na St Barth

Mira i Andrzej Mroziński

Polecane artykuły
AktualnościCheck PointcyberatakicyberbezpieczeństwoWiadomości

Polacy planują majówkę i urlop a cyberprzestępcy podszywają się pod Airbnb

AktualnościITWiadomości

Ultimatum Komisji Europejskiej dla Tiktok

AktualnościWiadomości

Mistral planuje pozyskać pięć miliardów dolarów

AktualnościWiadomości

Adidas zachwyca swoich akcjonariuszy

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły
%d bloggers like this: