Historia powstania Glocka brzmi jak absurdalna bajka. Glock był inżynierem, a nie amatorem. Produkował towary konsumpcyjne, takie jak karnisze i okucia żelazne. Ale także noże, bagnety i samodzielnie opracowana składana łopata dla wojska. Nie miał nic wspólnego z bronią palną, gdyż w wieku 15 lat został powołany do ostatniego kontyngentu Wehrmachtu.
Glock 17 powstał w piwnicy
Przez przypadek Glock podsłuchał rozmowę dwóch oficerów i dowiedział się, że Armia Federalna chciała kupić nowy pistolet, a żaden nie spełniał wymagań. Kiedy Glock zaproponował, że coś takiego zrobi, podobno wyśmiali go. „Nikt nie śmieje się z pana Glocka” – powiedział Forbesowi Christopher Edwards, szef programu szkoleniowego Glocka w Gruzji. „Traktuje to osobiście”.

Glock zasięgnął opinii ekspertów. Uzbrojony w to, zaprojektował Glocka 17. „To, że nic nie wiedziałem, było moją zaletą” – powiedział w jednym z nielicznych wywiadów dla Forbesa . Według legendy nocami pracował w swojej piwnicy nad bronią. Mówi się, że testował to tylko lewą ręką. Gdyby eksplodował, mógłby kontynuować prawą ręką.
Proste i niezawodne
Obecnie istnieje niezliczona ilość wariantów ładowarki odrzutowej. Glock przybył w piątej generacji. Każda generacja przynosiła wiele udoskonaleń w szczegółach – koncepcja i konstrukcja nadal odpowiadają 17. 17-tka miała już umieszczony w rękojeści magazynek na pręty mieszczący 18 nabojów kalibru 9 × 19 mm. Sama broń jest raczej nieporęczna i wcale nie tak elegancka jak Walther PPK. Było to spowodowane użyciem części z tworzyw sztucznych, a także dlatego, że został opracowany dla wojska. Konstrukcja została zaprojektowana z myślą o zautomatyzowanej produkcji maszynowej. Wojenny wygląd nadawał jej wyjątkowo niebezpieczny wygląd i pomógł jej na rynku cywilnym.
Pomimo swoich rozmiarów Glock jest stosunkowo lekki. Składa się w około 40% z tworzywa sztucznego. Następnie Gastonowi Glockowi udało się zredukować broń do zaledwie 33 części. Dzięki temu produkcja była tańsza. Dzięki temu pistolet był łatwy w czyszczeniu i konserwacji. Niewiele części zapewnia wysoką niezawodność. Plastikowe części spowodowały również mniejszy odrzut, ponieważ polimerowa rama broni łatwo się odkształca.
Przełom w USA
Prawdziwy przełom na rynku masowym nastąpił w USA. Podczas strzelaniny na Florydzie w 1986 roku agenci FBI mieli ogromne trudności z zatrzymaniem dwóch ciężko uzbrojonych przestępców. Dwóch funkcjonariuszy zginęło, a pięciu zostało ciężko rannych. Jednym z powodów było niewystarczające uzbrojenie. Do tego czasu siły bezpieczeństwa były zwykle uzbrojone w rewolwery. Były bardzo niezawodne, ale dysponowały tylko sześcioma strzałami, po czym trzeba było je mozolnie przeładowywać ręcznie. Poważna wada w walce z tłumionym ogniem.
Glock mógł tu umieścić swój pistolet. Inni producenci początkowo wyśmiewali „pistolet Tupperware” – dopóki nie podbił on rynku. Broń Glocka miała magazynek w rękojeści i można było ją szybko przeładować. Inne pistolety też mogły to zrobić, ale Glock 17 był również wyjątkowo niezawodny. Glock nie tylko zaopatrywał władze bezpieczeństwa w USA, ale dzięki sprytnemu marketingowi w produkcjach filmowych – takich jak „Szklana pułapka 2” – udało mu się ustanowić Glocka jako „pistolet par Excellence” na rynku. Zalety tej broni przedstawiono funkcjonariuszom policji w klubach ze striptizem.
Glock stał się standardem rynkowym
Paul M. Barrett napisał książkę o powstaniu Glocka. Ocenia: Glock to „Google nowoczesnych cywilnych pistoletów: pionierska marka, która definiuje swoją kategorię produktów”. Słowo „Tupperware” zemściło się: „Kup Glocka i zapomnij o tym niklowanym mięczaku” – powiedział Tommy Lee Jones w filmie „US Marshals” (1988). Snoop Dogg rapował o nich w „Protocol”, a Wu-Tang Clan rapował o nich w „Da Glock”. Kiedy amerykańscy żołnierze wyśledzili Saddama Husajna w naziemnej kryjówce, ostatnią bronią dyktatora był Glock.
Na rynku karabinków szturmowych w USA dominują warianty AR-15, których producentem jest wiele firm. Glock zawsze pochodzi z jednego domu i zajmuje równie dominującą pozycję wśród pistoletów. Firma produkuje nie tylko całą broń, ale także same maszyny produkcyjne. Każdy Glock to maszyna do drukowania pieniędzy. Glock kosztuje ponad 500 dolarów. Niedroga jak na trwałą broń o tej sile ognia, ale koszty produkcji szacuje się na zaledwie 75 dolarów.
Emerytowany miliarder
Broń uczyniła Gastona Glocka miliarderem. Ale chociaż jego broń była wszechobecna, on sam prowadził życie bardzo wycofane. Trzymał mocno w dłoni stery firmy. Zapytana o rolę, jaką pełni w firmie, jego córka Brigitte odpowiedziała kiedyś: „Jestem osobistą niewolnicą mojego ojca”. Uwaga publiczna padła na niego tylko dwa razy. W 2011 roku rozwiódł się z żoną, aby poślubić swoją byłą pielęgniarkę, która opiekowała się nim po udarze mózgu. Nastąpiły lata sporów prawnych.
W 1999 r. dokonano zamachu na Gastona Glocka. Zlecone przez wieloletniego partnera biznesowego, który zdefraudował miliony. W garażu w Luksemburgu zabójca uderzył siedemdziesięciolatka młotkiem. Ale Gaston Glock był tak wyszkolony, że mimo poważnych obrażeń pozbawił napastnika przytomności. Gaston Glock zmarł w grudniu 2023 r.



