Check Point

AktualnościWiadomości

Plusy i minusy samochodów elektrycznych

Od początku roku czasy dostaw samochodów elektrycznych prawie się podwoiły. Według badania przeprowadzonego przez „Center Automotive Research” w Duisburgu, kupujący czekają obecnie średnio 15,6 tygodnia na Stromer, w porównaniu do 8,3 tygodnia w styczniu. Na wiele popularnych modeli klienci muszą czekać jeszcze dłużej, zwłaszcza jeśli konfigurują swój samochód indywidualnie, co jest bardziej regułą niż wyjątkiem dla nowych aut.

Sytuację dodatkowo pogarsza rosnący popyt na samochody elektryczne w związku z wysokimi cenami benzyny spowodowanymi wojną na Ukrainie. Według danych Federalnego Urzędu ds. Pojazdów Motorowych  (KBA) w pierwszych pięciu miesiącach tego roku zarejestrowano o 17 proc. więcej samochodów elektrycznych niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Natomiast liczba nowych rejestracji pojazdów benzynowych i wysokoprężnych znacznie spadła w tym samym okresie.

Wielu klientów, podejmując decyzje zakupowe, ma również na uwadze ogólnounijny zakaz nowych samochodów, które mogą szkodzić klimatowi. Pod koniec czerwca ministrowie środowiska 27 krajów UE uzgodnili , że od 2035 r. będą dozwolone tylko nowe samochody napędzane wyłącznie paliwami neutralnymi pod względem emisji CO2.

Ale czy warto teraz kupić samochód elektryczny? 

Niższe koszty paliwa

Jasne, kluczowym argumentem przy obecnych cenach benzyny są z pewnością koszty energii. Według Federalnego Urzędu Statystycznego  za benzynę premium w marcu br. kierowcy musieli zapłacić średnio o prawie 42 proc. więcej niż rok wcześniej, a za olej napędowy nawet o prawie 63 proc. więcej. Nawet podczas dwóch kryzysów cen ropy w latach 1973/74 i 1979/80 ceny nie wzrosły tak bardzo, jak obecnie. Z kolei w przypadku energii dla gospodarstw domowych, która obejmuje również koszty energii elektrycznej, wzrost cen w tym samym miesiącu wyniósł „tylko” 35,3 proc.

Biorąc za przykład Fiata 500, ADAC porównał zużycie silnika spalinowego ze zużyciem silnika elektrycznego. Przy przebiegu 10 000 kilometrów rocznie kierowcy muszą wydawać na benzynę od 800 do 1033 euro rocznie. Z drugiej strony koszty energii elektrycznej wynoszą tylko od 463 do 593 euro.

Promocja poprzez premię środowiskową

W wielu przypadkach samochód elektryczny jest nadal nieco droższy niż samochód z silnikiem spalinowym. Dzieje się tak głównie dzięki akumulatorowi, który nadal jest najdroższym komponentem samochodu elektrycznego i stanowi dobre 30 % kosztów produkcji. BMW i4 eDrive 40 (250 kW) kosztuje około 59 200 euro. Porównywalny model benzynowy 430i Gran Coupé (180 kW) jest natomiast dostępny od 53 100 euro. Diesel 420d Gran Coupé (140 kW) jest nadal najtańszy w cenie 50 500 euro.

Dlatego rząd federalny i firmy promują zakup Stromer od 2016 r. z tak zwaną premią środowiskową . W ramach programu stymulacji gospodarczej w czasie kryzysu koronowego państwo nawet podwoiło swój udział, tzw. premię innowacyjną. Od lipca 2020 r. nabywcy pojazdów z napędem czysto elektrycznym kosztujących maksymalnie 40 000 euro (cena katalogowa netto) otrzymali dofinansowanie z budżetu państwa w wysokości 6 000 euro. Ponadto istnieje udział producenta w wysokości 3000 euro. Z ceną katalogową netto od 40 000 do 60 000 euro nadal pozostaje 5000 euro od państwa i 2500 euro od producenta.

Premia ekologiczna wywołała prawdziwy boom na e-samochody. W ubiegłym roku złożono 625 tys. wniosków o dofinansowanie, czyli ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej. Teraz Federalne Ministerstwo Gospodarki chce ponownie stopniowo ograniczać dotacje państwowe . Premia za innowacyjność ma zostać zmniejszona do 4000 euro od 2023 roku. Na lata 2024 i 2025 od państwa byłoby wtedy tylko 3000 euro. Producenci płacą następnie 2000 euro (2023) lub 1500 euro (2024) premii ekologicznej. Limit dotacji w wysokości 40 000 euro ma zostać zniesiony, a w przyszłości cena brutto całego pojazdu, czyli łącznie z dodatkami i rabatami, nie powinna przekroczyć kwoty 65 000 euro. Od 2026 r. premia środowiskowa zostanie całkowicie wycofana.

Jednak ta propozycja Federalnego Ministerstwa Gospodarki nie została jeszcze przesądzona, obecnie jest koordynowana przez rząd federalny. Jeśli projekt zostanie wdrożony, może to już stać się problemem dla wielu nabywców e-samochodów. Ponieważ każdy, kto obecnie zamawia nowego Stromera, musi liczyć się z wielomiesięcznym czasem dostawy ze względu na zakłócenia w łańcuchach dostaw i brak półprzewodników. Jednak wysoka dotacja dotyczy tylko pojazdów zarejestrowanych do 31 grudnia 2022 r.

Zwolnienie z podatku od pojazdów

Państwo zapewnia kolejną zachętę do zakupu niskoemisyjnych pojazdów z podatkiem od pojazdów. Podczas gdy właściciele diesla o wysokiej emisji CO2 muszą płacić do 286 euro rocznie  , pojazdy elektryczne są całkowicie zwolnione z podatku przez pierwsze dziesięć lat. Następnie należy zapłacić tylko 50 procent opłaty za porównywalne modele.

Sprzedaj zaoszczędzoną emisję CO2

A to nie wszystko: jeśli chcesz, możesz sprzedać  emisje CO2 zaoszczędzone dzięki użyciu samochodu elektrycznego firmom z zyskiem, korzystając z kwoty redukcji gazów cieplarnianych (kwota GHG) . Właściwi dostawcy, których można znaleźć pod dostatkiem w Internecie, poświadczają oszczędności CO2. Firmy, które nie przestrzegają przepisów dotyczących redukcji emisji CO2, mogą wówczas kupić te certyfikaty i w ten sposób uniknąć kar. W rezultacie osoby prywatne mogą liczyć na do 350 euro dochodu wolnego od podatku każdego roku. Jeśli nie podoba ci się ten sposób „kupowania okupu” przez firmę, możesz również przekazać swoją część na projekty dotyczące zrównoważonego klimatu.

Niższe koszty napraw i ładowania

W kompleksowej analizie  ADAC porównał łączne koszty prawie wszystkich silników spalinowych, hybryd plug-in i samochodów elektrycznych dostępnych na rynku niemieckim, tj. od ceny zakupu przez wszystkie koszty eksploatacji i utrzymania do utraty wartości. Eksperci doszli do wniosku, że samochody elektryczne coraz lepiej radzą sobie z silnikami spalinowymi.

Z jednej strony wynika to z niższych kosztów utrzymania: w przeciwieństwie do silników spalinowych, samochody elektryczne nie mają typowych części eksploatacyjnych, takich jak świece zapłonowe czy filtry paliwa. Nie są też konieczne regularne wymiany oleju. Dzięki rekuperacji, czyli odzyskiwaniu energii podczas hamowania, również hamulce zużywają się wolniej. Coroczny przegląd jest również tańszy niż przy silniku spalinowym.

Jak pokazuje porównanie kosztów, np. VW ID.3 pokonuje Golfa 1.5 eTSI Live DSG – najtańszy podstawowy model VW Golfa nie został użyty jako model porównawczy, ponieważ ID.3 ma znacznie lepsze osiągi silnika i bezstopniowa automatyczna. Wersja elektryczna kosztuje 47,2 centa za kilometr, porównywalnie wyposażony silnik benzynowy kosztuje 56,9 centa. Nawet uwzględniając 15-procentową zniżkę cenową, często przyznawaną na nowe samochody, silnik spalinowy jest o 49,8 centa droższy niż VW ID.3. Porównywalny model wysokoprężny, Golf 2.0 TDI Life DSG, kosztuje nawet 60,6 centów za kilometr.

Niższe emisje

Z pewnością jeden z głównych powodów zakupu auta elektrycznego: brak emisji CO2. Można jednak śmiało powiedzieć, że produkcja akumulatora jest bardziej energochłonna niż produkcja silnika spalinowego. Wielokrotnie zwracają na to uwagę krytycy. Jednak ADAC  obliczył, że samochód elektryczny szybko zmniejsza ten ślad CO2 podczas jazdy. Najpóźniej z przebiegu od 50 000 do 100 000 kilometrów, wada Stromera pod względem emisji CO2 jest ponownie kompensowana. W badaniu Instytut Fraunhofera  doszedł również do wniosku, że samochody elektryczne mają znacznie lepszy bilans gazów cieplarnianych niż pojazdy konwencjonalne przez cały okres ich eksploatacji.

Darmowy parking

Miejsca parkingowe przy stacjach e-ładowania są zazwyczaj bezpłatne, przynajmniej na czas ładowania. Może to okazać się zaletą, zwłaszcza jeśli boiska znajdują się w poszukiwanych lokalizacjach w centrum miasta. Oczywiście właściciel e-samochodu nadal musi płacić za ładowanie. Jednak obecnie wiele supermarketów kusi swoich klientów darmowymi opcjami ładowania.

W niektórych miastach, takich jak Hamburg czy Monachium, samochody elektryczne można również parkować bezpłatnie na miejscach parkingowych, które faktycznie podlegają opłacie – przynajmniej w maksymalnym czasie parkowania dla tego miejsca parkingowego. Ustawa o elektromobilności, która obowiązuje w całych Niemczech, umożliwia miastom, gminom i gminom preferowanie tej klasy pojazdów w stosunku do silników spalinowych.

Co przemawia przeciwko samochodowi elektrycznemu?

Brak infrastruktury ładowania

Infrastruktura ładowania jest jedną z głównych kwestii przy podejmowaniu decyzji za lub przeciw samochodowi elektrycznemu. „Jeśli nie masz możliwości ładowania w domu, nie kupuj samochodu elektrycznego” – ostrzegł niedawno szef Renault, Luca de Meo (55 l.).

Z pewnością nie stanowi to problemu dla właścicieli nieruchomości, którzy wykupili miejsce parkingowe. Za około 1500 do 2000 euro możesz zainstalować tak zwaną skrzynkę ścienną obok swojego miejsca parkingowego. Jest to połączenie wysokiego napięcia zaprojektowane specjalnie dla samochodów elektrycznych. Każdy, kto myśli, że przedłużacz załatwi sprawę, szybko się zawiedzie. Proces ładowania trwa dni, a nie godziny, a także obciąża połączenie.

Najemcom jest to nieco trudniejsze. Każdy, kto wynajął własne miejsce parkingowe, od końca 2020 roku ma prawo do montażu skrzynki ściennej.

Bez miejsca parkingowego musisz polegać na swoim pracodawcy lub publicznych punktach ładowania. Może to szybko stać się celem własnym, zwłaszcza na obszarach gęsto zaludnionych. W końcu odpowiednia stacja ładująca musi być wolna, gdy masz czas na ładowanie. Powinieneś też poczekać około pół godziny na stacji szybkiego ładowania, aż bateria zostanie ponownie naładowana do 80 procent – ​​zwykle nie powinno to być więcej, aby chronić baterię.

Ale ponieważ po niemieckich drogach jeździ coraz więcej samochodów elektrycznych, dostępność bezpłatnych stacji ładowania staje się coraz bardziej ograniczona. W końcu Niemcy nie nadążają, jeśli chodzi o rozbudowę infrastruktury ładowania. Obecnie w Niemczech jest 28 726 stacji ładowania  z około 52 000 normalnych punktów ładowania i 9 400 szybkimi punktami ładowania  . Jak określiło Niemieckie Stowarzyszenie Przemysłu Motoryzacyjnego (VDA) w swoim rankingu sieci  ładowania , na publiczny punkt ładowania przypada średnio około 22 samochodów elektrycznych. W 2022 r. było tylko 17 Stromerów. Więc luka podażowa rośnie.

W końcu firmy produkujące oleje mineralne również odkryły temat pobierania opłat dla siebie. Na przykład Shell zamierza w najbliższym czasie otworzyć w Niemczech dwie stacje ładowania  . Do 2030 roku grupa zamierza również zwiększyć liczbę punktów ładowania na około 1000 stacji z 240 do 3000. Operator 1000 stacji benzynowych Esso w Niemczech, Grupa EG, chce je wyposażyć w ultraszybkie ładowarki. A BP wraz z Volkswagenem chce w ciągu 24 miesięcy uruchomić nawet 4000 punktów ładowania w Niemczech i Wielkiej Brytanii .

Korporacje obstawiają, że klienci będą musieli dłużej przebywać na stacjach benzynowych lub stacjach ładowania i prawdopodobnie w rezultacie będą konsumować więcej. Oczywiście firmy samochodowe, takie jak Porsche czy Audi , również pracują nad odpowiednią rozbudową infrastruktury. Jak dotąd jednak firma z Ingolstadt odnosi mniejsze sukcesy .

Dolny zakres

Samochód elektryczny nadal nie nadąża za silnikiem spalinowym pod względem zasięgu. ADAC doszedł w zeszłym roku do wniosku, że pojazdy elektryczne osiągają średni zasięg o 15 do 20 procent mniejszy niż pojazdy z silnikami spalinowymi. Oczywiście jest to denerwujące i czasochłonne, zwłaszcza dla kierowców często jeżdżących na długich dystansach.

Jednak wiele badań pokazuje również, że kierowcy najczęściej pokonują krótkie dystanse swoimi pojazdami. Do tego wystarczą baterie.

Jednak zimą akumulatory muszą być pod ścisłą kontrolą, ponieważ zużywają się znacznie szybciej. Przecież nie tylko wnętrze i szyby muszą być ogrzewane, ale i sam akumulator, ADAC  pisze o dodatkowym zużyciu w zimie na poziomie co najmniej 10 do 30 procent.

Wniosek: samochody elektryczne szybko nadrabiają zaległości

Przewagi samochodów elektrycznych nad silnikami spalinowymi coraz bardziej sie uwypukla. Ostatecznie także dlatego, że ten rodzaj napędu jest politycznie pożądany i odpowiednio promowany. Jeśli potrafisz samodzielnie rozwiązać problem z infrastrukturą ładowania, warto dokonać zmiany – szczególnie w tym roku z wyższą premią środowiskową.

 

Polecane artykuły
AktualnościITWiadomości

Teraz OpenAI chce oficjalnie wejść na giełdę

AktualnościWiadomości

Francusko-niemiecki projekt myśliwca zakończył się niepowodzeniem

AktualnościWiadomości

Dyrektor generalny United Airlines ostro krytykuje Rolls-Royce’a

AktualnościWiadomości

Alexander Zverev awansuje w rankingu najlepiej opłacanych tenisistów

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *