Na granicy polsko-niemieckiej we Frankfurcie nad Odrą w poniedziałek rano uruchomiono jedno z trzech mobilnych ośrodków testów koronowych. Więcej jest na autostradzie A12 oraz w Guben (Sprewa-Nysa).
Jeszcze przed oficjalnym otwarciem o 7 rano od 5 rano we Frankfurcie nad Odrą pod namiotem za mostem miejskim ustawiła się długa kolejka ludzi. Około 150 dojeżdżających z Polski stało w kolejce w ujemnych temperaturach, chcąc poddać się testom i zabrać ze sobą wynik.
Ze względu na gwałtowny wzrost liczby zakażeń Polska od weekendu jest klasyfikowana przez rząd federalny jako obszar o wysokiej zachorowalności. Wjazd z kraju związkowego graniczącego z Meklemburgią-Pomorzem Przednim, Brandenburgią i Saksonią jest dozwolony tylko z ujemnym wynikiem testu koronowego.
W Polsce liczba zakażeń dramatycznie wzrosła w ciągu ostatnich kilku dni. Kraje i regiony, w których liczba nowych zakażeń na 100 000 mieszkańców przekracza 200 w ciągu tygodnia, są klasyfikowane jako obszary o wysokiej zachorowalności.
Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Brandenburgii co najmniej jeden szybki test koronowy tygodniowo jest bezpłatny dla osób dojeżdżających do pracy. Obywatele polscy, którzy są zatrudnieni w Niemczech i podlegają składkom na ubezpieczenie społeczne, mogą również otrzymać co najmniej jeden test bezpłatnie, za okazaniem odpowiedniego dowodu. Zasady te dotyczą również uczniów i studentów, a także wizyt krewnych.
W przypadku wszystkich innych wpisów, oprócz obowiązkowego negatywnego szybkiego testu, istnieje również obowiązek poddania kwarantannie.



