Okres jesienno-zimowy to najlepszy czas, by zająć się regeneracją naszej cery i poddać się zabiegom laserowym. Przeczytaj, co laseroterapia może zrobić dla Twojej skóry!

Chcesz uniknąć poparzeń, plam pigmentacyjnych czy przebarwień na Twojej skórze? Na zabiegi laserowe najlepiej wybierz okres, kiedy Twoje ciało jest mniej narażone na promieniowanie UV. Przeprowadzanie zabiegu laserowego nie jest również wskazane na opalonej cerze. Z tego powodu późna jesień i zima to idealny czas, by zdecydować się na zabiegi wykorzystujące wiązkę światła do walki ze zmianami skórnymi, wstydliwymi bliznami czy niechcianymi tatuażami.

Sojusznik w walce o piękne ciało

Światło lasera pochłania nadmiar pigmentu, powodującego nieestetyczne plamy na skórze, skutecznie radząc sobie z przebarwieniami, zmianami naczyniowymi, a także z likwidacją różnobarwnych tatuaży. Zabiegi laserowe to również skuteczne rozwiązanie w walce z bliznami, rozstępami czy trądzikiem. W okresie zimy obszary, poddawane zabiegowi, są mniej narażone na promieniowanie, dzięki czemu unikniemy poparzeń czy ryzyka powstania plam pigmentacyjnych.

Laseroterapia jest też wsparciem dla osób, które chcą pozbyć się zmarszczek oraz poprawić jędrność skóry. W zabiegach typu anty-anging energia wytworzona przez laser wpływa na strukturę włókien kolagenowych, stymulując skórę do produkcji kolagenu i elastyny. Dzięki temu następuje jej regeneracja. Laseroterapia poprawia koloryt i elastyczność cery, pomaga w wygładzaniu skóry, redukcji zmarszczek oraz usunięciu rozszerzonych porów.

Gwiazda laseroterapii

Na rynku dostępnych jest wiele generacji laserów o zróżnicowanej długości fal, wykorzystywanych w zabiegach medycyny estetycznej. Najnowocześniejsze z nich są w stanie wyemitować ogromną moc w bardzo krótkim czasie.

Jednolita wiązka laserowa, zastosowana w laserze StarWalker, rozprowadza energię równomiernie po całym obszarze zabiegowym. Dzięki temu urządzenie szybko i bezproblemowo radzi sobie z  przebarwieniami, zmianami naczyniowymi, bliznami czy trądzikiem – mówi lek. Agnieszka Drożniak z Kliniki Medycyny Estetycznej Vesuna. – Jest to też bardzo istotne dla bezpieczeństwa pacjenta, ponieważ takie rozwiązanie minimalizuje ryzyko uszkodzenia naskórka czy tkanek m.in. z powodu punktowego przegrzania. Było to zawsze dużym wyzwaniem przy korzystaniu z laserów o ultra-krótkich impulsach – dodaje.

Jest jeszcze jeden argument przemawiający za wykonaniem zabiegów laserowym zimą.  Po jego przeprowadzeniu przez kilka tygodni nie należy narażać się na nadmierną ekspozycję słoneczną. Decydując się na laseroterapię przed powrotem cieplejszych dni nie musimy więc rezygnować ze słonecznej opalenizny.