W czerwcu 2017 r. upadło w Polsce o 17,1% więcej przedsiębiorstw niż w miesiącu poprzednim. Mimo tego liczba bankructw w całym roku i tak powinna być mniejsza od zakładanej jeszcze niedawno. Szacuje się, że łącznie upadnie ok. 550 firm, a w przypadku kolejnych 275–325 będziemy mieli do czynienia z postępowaniem sanacyjnym. Największe natężenie upadłości występuje obecnie w woj. zachodniopomorskim oraz mazowieckim.

Bankructwa cały czas są dość dużym problemem m.in. w branżach związanych z budownictwem. Upadłości i restrukturyzacji jest w nich więcej niż przed rokiem. „Wciąż jest to echo nieudanego roku 2016. W tych branżach spodziewamy się zdecydowanej poprawy i daleko idącego zmniejszenia liczby zarówno upadłości, jak i restrukturyzacji” – mówi w wywiadzie dla agencji informacyjnej infoWire.pl Andrzej Kochman, ekonomista z Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych.

Spadek liczby szacowanych upadłości w 2017 r. jest pochodną dobrej kondycji gospodarczej Polski. Wyniki za pierwszy kwartał roku są zdecydowanie lepsze niż te, które przewidywano. Mowa m.in. o dynamice PKB i dynamice produkcji przemysłowej. Optymizmem napawa też polski eksport. Poza tym w drugiej połowie roku powinniśmy być świadkami wzrostu inwestycji, zwłaszcza infrastrukturalnych. W przypadku budownictwa mieszkaniowego może dojść nawet do przegrzania koniunktury, ale jeśli to nastąpi, to raczej dopiero w roku 2018.