„W poprzedniej firmie nie miałem już siły dalej wytrzymać”. „Potrzebuję pieniędzy na kredyt, więc muszę znaleźć pracę”. „Mam wątpliwości co do waszej oferty”, „W sumie to nie wiem, czy będę chciał zmienić firmę”. Rzucone z oburzeniem: „A bo Wy rekruterzy to…” albo odwrotnie – przymilne: „jest pan taki profesjonalny”. Rozmowa o pracę to duży stres, więc zdania czasem się plączą, a słowa płyną z ust szybciej niż głowa pomyśli.

Wybierając się na rozmowę kwalifikacyjną, warto pohamować emocje i zbyt dużą ciekawość spraw, które nie są bezpośrednio związane w rekrutacją i potencjalnym pracodawcą. Powściągliwość i panowanie nad spontanicznymi reakcjami są tutaj mile widziane, choć w nerwach przecież różnie to bywa… Przedstawiamy pięć tematów, które lepiej przemilczeć, jeśli chcemy pozytywnie wypaść podczas rozmowy o pracę.

1. Plotki o firmie

Im więcej wiemy o potencjalnym pracodawcy, tym lepiej. Przydają się zarówno informacje merytoryczne (np. o historii firmy, sukcesach, wartościach, strategii itd.), jak i zasłyszane w środowisku opinie. O ile jednak rekrutera będzie interesować nasza wiedza o działalności firmy, tak niesmak mogą wywołać pytania czy komentarze o zabarwieniu plotkarskim. Lepiej więc zostawić dla siebie opowieści zasłyszane przy piwie ze znajomymi i nie próbować dociekać: „Czy to prawda, że….?”

 

2. Błędy byłego pracodawcy

Rekruter z pewnością zapyta nas, dlaczego chcemy rozstać się z poprzednią firmą i jakie mamy dalsze plany zawodowe. Jeśli czujemy, że w aktualnym miejscu pracy nie rozwijamy się, brakuje nam np. większej elastyczności, mobilności czy możliwości pracy w języku obcym – powiedzmy szczerze o naszych oczekiwaniach. Skupmy się jednak na naszych aspiracjach i potrzebach, a nie akcentujmy luk w obecnej firmie. Nie krytykujmy też przełożonego, nie skarżmy się na zarząd, pomińmy firmowe plotki i towarzyskie „układy i układziki”.

 

3. Sprawy rodzinne

Rozmowa kwalifikacyjna to nie jest najszczęśliwszy moment na zwierzenia i powoływanie się na prywatne problemy. Nie ma sensu opowiadać o tym, że mąż jest bezrobotny, rodzina popadła w długi albo mamy duży kredyt do spłacenia, dlatego pilnie potrzebujemy jakiejkolwiek pracy. Taka motywacja nie będzie szczególnie przekonująca dla rekrutera.

 

4. Komentarze o rekruterach

Jeśli mamy za sobą niemiłe doświadczenia rekrutacyjne, to zostawmy je za drzwiami wchodząc na kolejne interview. Głośne wspominanie zachowań innych rekruterów, żarty i nieprzyjemne komentarze na pewno nie zrobią przyjemnego wrażenia na rozmówcy. Podobnie jak przesadne komplementowanie rekrutera, z którym właśnie rozmawiamy, i głośne opiniowanie jego postawy, stylu rozmowy itd.

 

5. Wahanie i niepewność

Jeżeli idziemy na rozmowę kwalifikacyjną nie do końca przekonani, czy faktycznie jesteśmy zainteresowani ofertą i czy chcielibyśmy zmienić pracodawcę – nie dajmy tego po sobie poznać. Skupmy się na merytorycznym aspekcie rozmowy, a emocje spróbujmy odłożyć na bok. Później będzie czas na rozważania, analizę wszystkich „za” i „przeciw” i głośne mówienie o swoich wątpliwościach. Zamiast dzielić się nimi z rekruterem, „wygadajmy się” do kogoś bliskiego.

źródło; pracuj.pl