Uber ma być zakazany w Tajlandii albowiem jego kontrowersyjne oprogramowanie szkodzi obecnym władzom. CEO firmy  Kalanick zapowiedział, że będzie próbował wyjaśnić sprawę i załagodzić spór.

Działający od 2014 roku w Tajlandii Uber może mieć poważne problemy w krainie uśmiechu Tajlandii.  Władze wojskowe w tym kraju uważają, że stosuje niedobre praktyki, podobne do tych sprzed 200 lat na Dzikim Zachodzie, gdzie kierowcy nie mają praktyki, doświadczenia, licencji.  Już nałożono poważne kary na kierowców Ubera.  Ponieważ Uber jest popularny wśród turystów ale też Tajów nie zamierzają władze zwiększać represji wobec kierowców Ubera. Według doniesień, władze pracują równolegle nad prywatnymi taksówkami i  aplikacji o nazwie „Taxi OK”, która ma być konkurencją dla Ubera. „Dzięki temu projektowi możemy poprawić standardy taksówek i zbudować zaufania klientów podnosząc bezpieczeństwo i niezawodność oferty” powiedział rzecznik władz tajskich.

Nawet jednak gdyby ktoś zablokował totalnie aplikacje tajską, Tajowie będą korzystać z aplikacji amerykańskiej Ubera.