Do napisania tegoż jakże uroczego felietonu skłoniła mnie wczorajsza wymiana zdań z pewnym korwinistą który dał sobie nick „antysocjalista”. Człowiek ten skończył dyskusję jak każdy przedstawiciel tego gatunku jamochłonów – na agresji, jadzie i wyzwiskach.

Człowiek ten wspominał co nieco o zasadach. To tak, jakby kibol, dla którego skatowanie kobiety, pobicie słabszego w pięciu czy okradzenie domu starców nie jest problemem, nawijał o honorze. Wystarczy przypomnieć postawę zwolenników Janusza Korwina Mikke w związku z toczonym w sejmie protestem rodziców niepełnosprawnych dzieci. Korwiniści i libertarianie to kliniczni psychopaci pozbawieni jakichkolwiek zasad i wrażliwości.

Ale nie o tym miał być ten artykuł.

Przedstawię Wam, drodzy Czytelnicy, kilka ważnych zasad jeśli chodzi może nie tyle o manipulację ludźmi, co obronę przed nią.

Zaczynamy:

1. Broń się przed manipulacją: nigdy się nie tłumacz. Nigdy!

Jest takie powiedzonko internetowe: „nigdy się nie tłumacz. Twoim przyjaciołom nie jest to potrzebne, a Twoich wrogów i tak to nie przekona”. Wbrew pozorom jest tam zawarta niezwykle ważna życiowa mądrość.

Kolejne życiowe powiedzonko to: „winny się tłumaczy”. Nie chodzi o to, by zaprzestać bronienia swojej racji bądź dobrego imienia. Chodzi o to, by nie dać się wpuścić psychopacie w maliny wplątując się w lawinę tłumaczeń.

Tak to już jest, że jak psychopata / manipulant ma Cię zaatakować, to ma świadomie, albo podświadomie wymyślony już zestaw pytań. Będzie Cię on bombardował coraz to nowymi i nowymi pytaniami.

Wiesz jaki jest tego cel? Na którymś tam pytaniu „wymiękniesz”, odpowiesz nie tak jak trzeba, i manipulant będzie miał haka na Ciebie. Jakie jest więc rozwiązanie? Nie wdawać się w tego typu dyskusje. Ucinać je krótko i zwięźle. Jak trzeba – fizycznie opuścić pomieszczenie gdzie znajduje się psychopata / manipulant. W razie potrzeby wezwać policję.

Trzeba rozgraniczyć pomiędzy konstruktywną obroną swojej opinii i swojego dobrego imienia, a wikłaniem się w chore gierki manipulanta / psychopaty. Od obrony naszego dobrego imienia są instytucje, nie trzeba tracić nerwów na pogadanki i połajanki z manipulantem.

2. Druga metoda obrony przed manipulacją: to, co nie zostało wypowiedziane, nie istnieje.

Ta metoda to pochodna znanego medialnego hasła: „jeśli czegoś nie było w telewizji (mediach) to to coś nie istnieje”. Jest też przedłużeniem myśli zawartej w punkcie pierwszym.

Jedną z lepszych metod obrony przed manipulacją, konkretnie, przed atakiem, jest UNIKANIE. Ktoś w dyskusji Cię o coś oskarżył? Zarzuca Ci coś w rozmowie, a w internecie – robi z siebie fightera, włączył caps locka i myśli, że będzie łowcą, a Ty jego ofiarą?

Pierwsza i najważniejsza zasada: NIE MUSISZ na cokolwiek odpowiadać. Jeśli odpowiesz – choćby nie wiem jak logicznie, grzecznie, składnie – będzie kolejny atak i kolejny, i kolejny, aż w końcu popełnisz jakąś „wtopę”, którą psychopata natychmiast wykorzysta przeciwko Tobie.

Gdyż tak naprawdę w ataku emocjonalnym / psychicznym, nie chodzi o jakiekolwiek argumenty. Tutaj chodzi o emocjonalne zniszczenie Ciebie, wdeptanie Cię w ziemię. To wampiryzm energetyczny w czystej postaci. Tak obecnie ludzie toczą „dyskusje” – jeden manipulant sączy agresję, jad, nienawiść, a druga strona dyskusji – jego ofiara – pisze już 10.000 komentarz, próbując racjonalnie i logicznie argumentować.

I, co zrozumiałe, jego ofiara jest na skraju wyczerpania nerwowego, choć przecież mogła zamknąć laptopa i iść sobie gdziekolwiek – na rower, na siłownię, na spacer cieszyć się słońcem i śpiewem ptaków.. Ale nie, ona wybrała pisanie setek komentarzy przez te kilka godzin, bo przecież wbito jej do głowy bzdury typu: „nigdy się nie poddawaj” i że własnych poglądów trzeba bronić za wszelką cenę.

Jeśli nie odpowiesz na zarzuty, jeśli nie dasz się wciągnąć w toczącą się na setki komentarzy dyskusję – wbrew pozorom wygrasz. Psychopata może wyprodukować jeszcze kilka opinii o tym, że stchórzyłeś, że nie masz „honoru”. Ale przynajmniej nie będzie miał haków na Ciebie a reszta otoczenia – czy to ludzi z pracy, czy to użytkowników na forum dyskusyjnym, nie będzie świadkami napiętej, często kompromitującej Cię dyskusji.

3. Trzecia metoda obrony przed manipulacją – uprzejmość i urzędowy ton.

Chodzi o uprzejmość aż do przesady, aż do zerzygania, połączona ze spokojnym, oficjalnym tonem wypowiedzi. Ja sam stosuje taką technikę wobec bóldupców i hejterów wypowiadających się czasami na mojej stronie.

To działa na tej zasadzie, że jak psychopata / agresor / manipulant zobaczy Twój spokój, uprzejmość i opanowanie, wtedy podbija stawkę i generuje jeszcze większy ładunek emocjonalny – ładunek jadu, gniewu, złości, nienawiści, agresji.

Ja specjalnie stosuje tę technikę, by wykańczać psychicznie takich ludzi. Wiesz dlaczego to ich wykańcza? Bo za każdym razem oni podwyższają stawkę i stosują większy ładunek emocji. A tego typu emocje niszczą tych ludzi. Kortyzol i adrenalina powodują uszkodzenia układu krwionośnego i mózgu.

Ty, jeśli odetniesz się od tego typu emocji – a jest to możliwe – nie dopuścisz do ich transferu na Ciebie. Bo tutaj chodzi właśnie o transfer tych emocji, a nie o żadne argumenty. Jeśli okażesz spokój, opanowanie, i w odpowiednim momencie się odetniesz – wtedy agresor zostanie sam na sam ze swoimi emocjami, całym ich negatywnym ładunkiem.

Ty sobie pójdziesz cieszyć się życiem, a on – zachleje się, wda się w bójkę i dostanie wyrok, będzie miał wypadek samochodowy, zawał serca, udar.. a w większości wypadków, skończy się to na totalnej, chwilowej depresji i zepsutym całym dniu. Psychopata chciał przelać całe negatywne emocje na Ciebie, znalazł jakiś bzdurny pretekst typu poglądy – a nie udało mu się to.

To niezwykle cenna nauka życiowa, której Ci nikt nie przekaże. Dlaczego? Bo najbardziej ukrywana konspiracja świata, to konspiracja psychopatów nad ich ofiarami. Ludzie do reszty źli, zepsuci wręcz w 101%, istnieją naprawdę, spotykamy ich codziennie – w szkole, pracy, sklepie, autobusie, w domu rodzinnym. Nikt nie uczy nas tego, jak się bronić, z prostej przyczyny – psychopaci straciliby swoje energetyczne zasilanie, swój żer, i ten system, oparty na globalnej kradzieży energii, by upadł.

4. Broń się przed manipulacją i stosuj magiczne rytuały.

Nie chodzi o rytuały czarnomagiczne, ale o odcięcie się od generowanej przez psychopatę energii na płaszczyźnie duchowej. Możesz się śmiać, ale spróbuj w momencie kryzysu skorzystać z tych porad. Wtedy przekonasz się, że to działa naprawdę.

Wyobrażasz sobie, że całego Ciebie otacza biała kula – szlachetnej, mądrej, czystej energii. W myślach sobie powtarzasz kilka razy słowa: “dobro”, “piękno”, “błogość”, “czystość”, “niewinność”. Są to tzw afirmacje.

Później, także w myślach, wypowiadasz krótkie zdanie: “Ja, (tu Twoje imię i nazwisko) odcinam się od negatywnej energii i negatywnych emocji (tu imię i nazwisko napastnika) i przesyłam mu energię czystej, bezwarunkowej miłości i światłości“.

Uwaga! Powtórzenie pod koniec tego, co podkreśliłem: “i przesyłam mu energię czystej, bezwarunkowej miłości i światłości” jest bardzo ważne zarówno dla Ciebie jak i napastnika. Gdyż w ten sposób powodujesz rozproszenie negatywnej energii, napastnik dostaje tylko niewielką jej część z powrotem, i chronisz siebie przed ewentualnym powrotem złego losu – czy też złej karmy.

Ważne jest też, aby powyższy zabieg nie miał intencji szkodzenia napastnikowi, aby w jego stronę nie generować negatywnych emocji / energii, gdyż ona kiedyś wróci do Ciebie, i wtedy oberwiesz Ty.

Jarek Kefir