Rozmowa z Chrisem Cebollero – coachem, mentorem, rzecznikiem prasowym branży medycznej – pogotowia ratunkowego, autorem publikacji o przywództwie. Chris jest członkiem zespołu Johna Maxwella (międzynarodowego eksperta w dziedzinie przywództwa), wspiera organizacje w pokonywaniu codziennych wyzwań w stawaniu się liderem rynkowym

Jesteś liderem, wspierasz przywódców w realizacji ich celów. Jak to się stało, że pracujesz akurat w tym zawodzie?

Karierę rozpocząłem jako ratownik medyczny, pracując dla Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych, i to właśnie tam poznałem swój styl liderski. Nie będę ukrywał, że w tamtym czasie byłem okropnym liderem, chociaż myślałem o sobie zupełnie inaczej. To, jakie miałem wyobrażenie o przywództwie, nie miało nic wspólnego z prawdziwym kierowaniem ludźmi. Przez kolejne lata uczyłem się na własnych błędach i lekcje, jakie z nich wyciągnąłem, zebrałem w książce Ultimate Leadership (tłum. „Najwyższy stopień przywództwa”). Moim numerem jeden jest: „Nigdy nie pozwól, aby twoje emocje determinowały twoje działania”, innymi słowy, nigdy przy podejmowaniu decyzji nie kieruj się emocjami. Przyznaję, że w przeszłości zdarzało mi się w relacji z innymi okazywać złość, frustrację, podnosić głos i to kompletnie zrujnowało moją wiarygodność jako lidera. Dziś wiem, jak ważne w stawaniu się liderem – osobą, za którą inni będą chcieli podążać – jest właśnie wyciąganie lekcji z własnych błędów. I teraz to jest moją misją – opowiadać o moich pomyłkach i pomagać liderom pracować na rzecz ich ludzi, a nie na odwrót. W skrócie, lata błędów, sukcesów, lekcji i kolejnych pomyłek doprowadziły mnie do miejsca, w którym dziś jestem. 

Ja też popełniłam wiele błędów jako manager…

Wszyscy je popełniamy, to normalna część rozwoju. Z jakiegoś powodu towarzyszy nam przekonanie, że pomyłki to coś złego. Nie ma w nich nic złego, bo błędy są tylko jednym z etapów stawania się liderem, z błędów rodzą się sukcesy. Doświadczenie pochodzi z pomyłek, a pomyłki są wynikiem braku doświadczenia. Jeśli popełniasz błąd, to pokazuje, że starasz się coś robić i każdy z tych błędów może uczynić cię lepszym menedżerem czy liderem. Dokonuję tego rozróżnienia, bo manager i lider to nie to samo. Jako menedżer możesz koordynować procesy, harmonogram, ale nie możesz koordynować ludzi – ludziom możesz przewodzić. 

Czy miałeś w swoim życiu mentorów, osoby, które pomogły Ci stać się liderem?

Oczywiście, było kilka takich osób w mojej karierze, a to, co mnie w nich zachwycało, to fakt, że zawsze miały na wszystko odpowiedź. Szanowałem ich decyzyjność, umiejętność krytycznego myślenia i podejście do wyzwań. I dlatego kiedy dziś muszę się z czymś zmierzyć, najpierw sam analizuję sytuację, ale też nie mam problemu, aby sięgnąć po telefon i porozmawiać z tymi, którzy mogą mi pomóc, naprowadzić mnie na rozwiązanie, którego w danym momencie nawet nie rozważałem. 

Everest_okladka

I to zapewnia Ci skuteczność w działaniu… Jakie jeszcze cechy powinien demonstrować prawdziwy lider?

Przede wszystkim, być liderem to być zorientowanym nie na cel, lecz na rozwój. Jest to podróż, która nigdy się nie kończy. Ja się wciąż uczę. Moim mentorem jest John Maxwell i to od niego pozyskuję wiedzę o przywództwie – z lektury jego książek, wskazówek, o które proszę, z informacji zwrotnej, której mi udziela. Ta relacja pomaga podnosić moją skuteczność jako lidera. I nie chodzi o to, abym teraz tę wiedzę i umiejętności kolekcjonował, ale uczył innych tego, co już umiem. Dzielenie się czyni cię właśnie liderem. W moim przekonaniu lider musi być charyzmatyczny, otwarty na innych i dla innych. Twoja osobowość ma sprawiać, że ludzie będą chcieli z tobą rozmawiać. A do tego są też potrzebne rozwinięte umiejętności komunikacyjne. Dodatkowo im wyższą pozycję zajmujesz, tym więcej powinieneś zadawać pytań. To bardzo ważne, bo jako lider chcesz mieć ludzi, którzy przychodzą do ciebie po wskazówki i pomoc w rozwoju ich umiejętności krytycznego myślenia. Podsumowując, to, czego szukasz u lidera, to charyzma, umiejętności komunikacyjne, decyzyjność, umiejętność zadawania pytań i prawdziwa troska o tych, z którymi pracuje. Jako lider naprawdę musisz cenić ludzi i wierzyć w nich. Oni są częścią twojego zespołu. Jeśli inwestuję swój czas w ciebie, chcąc, żebyś była możliwie najlepszym pracownikiem, bo wierzę w twój potencjał – ty jesteś zadowolona, pracujesz z większym zaangażowaniem, a klient otrzymuje lepszy produkt czy usługę.

Myślisz, że każdy może być liderem?

Lider musi mieć to coś w sobie: intuicję, wizję, pasję, które rozwijają się w czasie. Ale pamiętajmy, że przywództwo to jednocześnie i sztuka, i nauka. Zanim zaczniesz malować obraz, najpierw musisz posiąść wiedzę. Każdy może nauczyć się, jak komunikować się z innymi, jak sprawić, żeby czuli się ważni w organizacji, jak podnieść poziom satysfakcji klienta, jak być mediatorem i rozwiązywać konflikty. To jest właśnie nauka. I tak jak wielu naukowców może przeprowadzić wykład o ewolucji wszechświata, tak nie każdy z nich poradzi sobie ze zmianą opony w samochodzie – i to jest sztuka. Musisz zatem umieć przełożyć naukę na praktykę. To może być trudne, ale jeśli chcesz być liderem, nie ma innej drogi, tylko się odważyć wykorzystywać te umiejętności.

Powiedziałeś mi kiedyś, że u podstaw sukcesu lidera leżą charakter i wpływ…

Myślę, że tak właśnie jest. Jeśli umiesz wpływać na innych, możesz im przewodzić. I wcale nie musisz mieć pozycji lidera. Przywództwo to nie jest stanowisko. Za byciem liderem kryje się czasownik, działanie, i dlatego właśnie wpływanie na innych jest tym, co czyni cię liderem. Tu nie chodzi o umiejętność mówienia, ale o umiejętność inspirowania innych, zapalenia ich do jakiejś idei, do zrobienia czegoś dla nich samych. 

Dlaczego zarządzanie zespołem wydaje się czasem prawdziwym wyzwaniem, a nawet przyprawia o ból głowy?

Zarządzanie zespołem to wyzwanie i im większy zespół, tym to wyzwanie jest większe. Ostatni mój zespół liczył siedem osób i każda z nich była zupełnie inna. Zatrudniłem je, doceniając to, że są tak różne. Pomogło mi to uzupełnić moje kompetencje i być bardziej skutecznym. Z drugiej strony, na co dzień musiałem radzić sobie z dynamiką zespołu i indywidualną dynamiką każdego z pracowników. Spędziłem dużo czasu z całym zespołem i poszczególnymi jego członkami, pracując nad ich ograniczeniami, tak aby pasowali do mocnych stron grupy. Prawdą jest zatem to, że prowadzenie zespołu może powodować ból głowy, ale też może być bardzo satysfakcjonujące. Kluczowe jest poznanie, jak możesz być dla pracowników mentorem, przyglądanie się błędom, jakie będą popełniać, żeby następnie pomóc im się podnieść. Czasem też możesz mieć w zespole ludzi, którym musisz pozwolić odejść, i to też jest w porządku.

 

Anna Sarnacka-Smith

Everest lidera. O wartościach, silnym zespole i skutecznym przywództwie

230 stron, oprawa miękka ze skrzydełkami, cena 39,90 zł

Premiera 5 maja 2017

Wydawnictwo MT Biznes