Czy wystrój mieszkania i jego oświetlenie wpływają na nasze samopoczucie? Oczywiście, że tak – psycholodzy są co do tego zgodni. Naturalne światło pobudza i dodaje energii, a jego brak może powodować senność, zaburzenia nastroju i ogólne osłabienie. Światło dziennie jest sprawdzonym sposobem na dobre samopoczucie, więc dlaczego z tego nie skorzystać?

Otoczenie wspomaga rozwój
Według Abrahama Maslowa otoczenie, w jakim przebywa człowiek ma duży wpływ na jego samopoczucie. Dlatego też do podstawowej hierarchii ludzkich potrzeb dodał pragnienia estetyczne, czyli harmonię i piękno. Twierdził tym samym, że otaczanie się pięknem przyczynia się do naszego rozwoju.

Warto o tym pamiętać już od miejsca, w którym nasz rozwój się zaczyna, czyli od mieszkania. Azylu, w którym chcemy czuć się swobodnie i mieć poczucie wewnętrznej harmonii. Najważniejszym elementem wpływającym na atmosferę panującą w mieszkaniu jest jego oświetlenie. Kluczową rolę odgrywa tutaj światło dzienne i jego ilość, wpuszczona przez okna do wnętrza domu. Ma to istotny wpływ na nasze samopoczucie.

Badania potwierdzają – naturalne światło poprawia nastrój
Według dr Johna Otta, który opracował własną technologię oświetleniową, ludzki organizm wykorzystuje światło jako składnik odżywczy wspomagający procesy metaboliczne. Ponadto naturalne oświetlenie pobudza ważne funkcje mózgu. W pochmurny dzień, kiedy warunki oświetleniowe nie są najlepsze, postrzeganie kolorów jest zaburzone, co przekłada się na gorsze samopoczucie i niższy poziom energii[1]. Dr Jacob Liberman zauważył też, że wiele procesów wpływających na nasze zdrowie, tak jak te związane z układem hormonalnym czy nerwowym, regulowane są właśnie przez światło[2]. Co więcej, badania pokazują, że oświetlenie ma wpływ na podejmowane przez nas decyzje, a jasne oświetlenie sprawia, że emocje doświadczane są intensywniej. Dzieje się tak, ponieważ światło postrzegane jest przez nas jako ciepło, a ciepło sprzyja wywoływaniu emocji. Dla przykładu, uczestnicy eksperymentu, którzy byli poddani ekspozycji światła, zamawiali wyraźniej przyprawione potrawya także czuli bardziej pozytywne emocje słysząc miłe słowa i czuli się gorzej, gdy używano negatywnie nacechowanych słów[3]. Chcąc więc zatroszczyć się o nasze samopoczucie powinniśmy zwrócić uwagę na ilość wpuszczanego światła i na to, by było go jak najwięcej. Dlatego projektowanie mieszkania warto zacząć od wybrania odpowiednich okien.

Okna, które nie potrzebują dekoracji
Plastikowe, drewniane, z roletami lub bez. Jakie okna lubimy? Z badań przeprowadzonych przez Homebook.pl wynika, że 28% Polaków w przystrajaniu okien preferuje firany, 45% wybiera zasłony a 42% stawia na rolety[4]. Pomimo upodobań Polaków do wieszania firan, coraz częściej odchodzi się od tego rodzaju dekoracji. I słusznie. Skoro poziom oświetlenia korzystanie wpływa na nasze samopoczucie, nie zabierajmy sobie dobrego nastroju. A jeśli zależy nam na tym, by słońce wpadające do mieszkania miało ładną oprawę, wybierajmy okna, które są ozdobą samą w sobie. Naprzeciw takim oczekiwaniom wychodzą producenci okien, którzy oferują ich coraz bogatszy wybór. Taki trend kreuje marka Urzędowski, która we współpracy z duetem projektantów Paprocki&Brzozowski, stworzyła kolekcję okien i drzwi w aż trzech odsłonach. Linie Pure, Love i Glamour prezentują wysokiej klasy design a projektanci – Mariusz Paprocki i Marcin Brzozowski – zadbali o to, by wprowadzały do wnętrza niepowtarzalny klimat. Dużą zaletą okien jest również materiał, z którego zostały wykonane, czyli drewno. Jego obecność w naturalny sposób ociepla wnętrze i stwarza nastrój sprzyjający odpoczynkowi.

Producenci okien dbają o samopoczucie
Duet Paprocki&Brzozowski projektując okna z marką Urzędowski inspirowali się różnego rodzaju wnętrzami tak, by spełnić potrzeby każdego konsumenta. Najsubtelniejszą z całej kolekcji okienno–drzwiowej jest linia Love. – Dom kojarzy nam się z intymnością, z miejscem, w którym czujemy się dobrze i bezpiecznie. Projektując linię Love towarzyszyła nam wizja okien, które będą wprowadzały właśnie pewnego rodzaju harmonię, a nawet nutę romantyzmu – tłumaczy Mariusz Brzozowski. Okna z serii Love najlepiej sprawdzą się w dużych, przestronnych pomieszczeniach. Ich biały kolor sprawia, że światło wpada do domu z jeszcze większym natężeniem, dzięki czemu pomieszczenie jest dobrze oświetlone. – Tworząc kolekcję Pure kierowaliśmy się zasadą „mniej znaczy więcej”, dlatego linia ta jest wyrazem surowej elegancji i wyrafinowanego minimalizmu – mówi Marcin Paprocki. – Glamour natomiast to klasyka w czystej postaci. Chcieliśmy zaprojektować okna, które będą uzupełnieniem eleganckich przestrzeni. Aby nadać im wytworności zastosowaliśmy złote akcenty i ascetyczne linie. Klimat, który tworzą pozwala poczuć się dobrze i ekskluzywnie – dodaje projektant.

Fabryka Okien i Drzwi Urzędowski wraz z duetem Paprocki&Brzozowski tworząc te okna, od początku chcieli zadbać o nasze samopoczucie, wpuszczając do domów światło i nadając mu piękną i stylową oprawę. Tym bardziej, że sam Abraham Maslow potwierdził – piękno przyczynia się do naszego rozwoju. Korzystajmy z tego.