Przetasowania polityczne, nowe rewolucyjne technologie i wciąż zmieniające się modele biznesowe przyczyniają się do narastania niespotykanej wcześniej na taką skalę zmienności i niepewności. Jeżeli liderzy biznesowi chcą przetrwać i nadal się rozwijać, powinni jak najszybciej na nie zareagować.O tym dyskutowałyautorytety branży finansowej i reprezentanci kadry kierowniczej wyższego szczebla reprezentujący międzynarodowe organizacje podczas konferencji Business in Extraordinary Times.

W Warszawie o wyzwaniach globalnego rynku 

Wpływ aktualnych zmian na arenie międzynarodowej na konkurencyjność przedsiębiorstw to główny temat spotkania, które odbyło się w Warszawie.Organizatorem konferencji „Business in Extraordinary Times” byłoAssociation of International Certified Professional Accountants (Międzynarodowe Stowarzyszenie Dyplomowanych Specjalistów ds. Rachunkowości). To największa na świecie organizacja zrzeszająca ekspertów z dziedziny finansów, rachunkowości zarządczej oraz strategii biznesowych. Na wydarzeniu spotkali się liderzy sektora finansów oraz kadra kierownicza wyższego szczebla reprezentująca globalne organizacje. Uczestnicy dyskutowali o tym, jak postępować w obliczu dużej nieprzewidywalności współczesnej gospodarki.

– To międzynarodowe wydarzenie odbyło się w Polsce nie bez przyczyny. Nasz kraj jest postrzegany jako lider regionu pod względem kreowania przyjaznego klimatu inwestycyjnego. Dotyczy to szczególnie zaawansowanych projektów biznesowych w obliczu wielu wyzwań dla inwestorów na całym świecie, takich jak choćby Brexit. Na konferencji gościliśmy m.in. Marka Belkę, byłego premiera RP i prezesa Narodowego Banku Polskiego. Oprócz niego pojawili się tacy eksperci, jak Andrew Harding -dyrektor generalny Stowarzyszenia, Berry Melancon – prezes Stowarzyszenia, Jolanta Jaworska – wiceprezydent organizacji ABSL oraz Tomasz Kacprzak – dyrektor finansowy Deloitte. To grono gwarantowało ciekawą dyskusję i wiele punktów widzenia na sytuację, którąobserwujemy na globalnym rynku – mówi Jakub Bejnarowicz, szef CIMA w Europie Środkowo–Wschodniej. 

Biznes nieświadomy zagrożeń 

Zmieniające się warunki biznesowe wymagają od specjalistów ciągłej gotowości do poszerzania swoich kompetencji. To szczególnie ważne w przypadku specjalistów ds. rachunkowości zarządczej, którzy zajmują się przewidywaniem potencjalnych zdarzeń. Nie tylko z pola finansowego, ale również społecznego czy politycznego. W ten sposób obniżane jest ryzyko, wpływające na operacyjność i wynik finansowy organizacji. Dodatkowo z danych CIMA wynika, że zaledwie 1/3 europejskich firm wdrożyło zaawansowany model zintegrowanego zarządzania ryzykiem (ERM), nad którym pieczę sprawują komitety audytu lub specjalnie powoływane komitety ryzyka. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut CIMA, który jednocześnie zwraca uwagę, że zarządzanie ryzykiem powinno stać się jednym z priorytetów każdej organizacji działającej we współczesnej gospodarce.

Otoczenie biznesowe, ze względu na aktualne wyzwania gospodarcze, wymusza na firmach niespotykaną dotąd dynamikę działań. Przedsiębiorstwa muszą elastycznie dopasowywać się do warunków panujących na rynku, wdrażając zmiany w krótkim czasie. Wynika to między innymi z intensywnegopostępu technologicznego i rewolucji cyfrowej, która naraża nieprzygotowane na nią firmy na poważne konsekwencje biznesowe.To nie jedyna grupa ryzyk, z którą muszą zmierzyć się przedsiębiorstwa. Nowe technologie przynoszą ze sobą nowe modele biznesowe dla firm. Co ważne, na ich skuteczność w zglobalizowanej gospodarce nie wpływa wyłącznie sprawne samodzielne działania instytucji, ale także liczne czynniki geopolityczne. W tej sytuacji kluczowa staje się nie tylko zdolność identyfikacji zagrożeń, lecz także oceny ich wagi dla firm i instytucji w określonym czasie oraz rzetelnej analizy możliwych konsekwencji. Potwierdzają to badania przeprowadzone przez Instytut CIMA.
– Aż 60% organizacji reprezentujących różne branże mierzy się z coraz trudniejszymi wyzwaniami, które w sposób znaczący mogą wpłynąć na strategiczny sukces ich przedsięwzięć. Efektywne wdrożenie modeli identyfikacji zagrożeń spowalnia w ich wypadku przede wszystkim konieczność ustalenia priorytetów. 2 na 5 reprezentantów badanych firm uważa, że nie posiada odpowiednich zasobów, by zoptymalizować nadzór nad ryzykiem. Raport CIMA pokazuje, że niemal drugie tyle specjalistów odczuwa konieczność przeznaczenia budżetu na inne, bardziej pilne i znaczące wydatki. Z jednej strony mamy więc sytuację, w której na organizacje wpływa coraz więcej zewnętrznych czynników, trudnych do zrozumienia i uwzględnienia w strategii. Jednocześnie jednak osoby odpowiedzialne za zarządzanie przedsiębiorstwami wydają się jeszcze nie doceniać powagi tych zmian. A ta sytuacja będzie się w najbliższych latach tylko pogłębiać – tłumaczy Jakub Bejnarowicz, szef CIMA w Europie Środkowo–Wschodniej.