Resort finansów przedstawił kolejne plany uszczelniania systemu podatkowego, których realizacja pomoże rządowi spełnić obietnice wyborcze. Oznacza to przede wszystkim nowe obowiązki dla przedsiębiorców. Weryfikacja firmowych rachunków, a także zezwolenie fiskusowi na blokowanie środków finansowych znajdujących się na kontach firm to kolejne rewolucyjne pomysły Ministerstwa Finansów. Zakres inwigilacji organów skarbowych zaczyna być niepokojący. Czy przedsiębiorcy mają powody do obaw?

Organy podatkowe w ostatnich miesiącach są nieustannie wyposażane w coraz to nowsze narzędzia do przeciwdziałania wyłudzeniom podatkowym. Wraz z każdym rozszerzeniem kompetencji fiskusa rząd wyjaśnia, że wdrażane zmiany są niezbędne z uwagi na straty w budżecie państwa spowodowane podatkową przestępczością. Niepokojące jest jednak to, że zakres lustrowania fiskusa staje się coraz obszerniejszy i coraz bardziej znaczący.

Działania resortu wiceprezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego sprzeciwiają się standardowym regułom kontroli podatkowej. Wydaje się, że urzędnicy skarbowi oczekują, iż otrzymają jak największą ilość danych i wrażliwych informacji i dopiero na ich podstawie wskażą przedsiębiorstwa do przyszłych kontroli. Takie działania zyskują pełną aprobatę rządu, ponieważ – pod pozorem walki z oszustwami podatkowymi – resort finansów dąży do wprowadzenia kolejnych narzędzi inwigilacji przedsiębiorstw i gromadzonych przez nie środków finansowych.

Inwigilacja pomysłem rządu na zwiększenie wpływów do budżetu

W ostatnim czasie liczba kontroli podatkowych nieustannie rośnie. Ma to związek z tym, że rząd stara się wygospodarować dodatkowe środki w budżecie państwa. W tym celu resort finansów przygotował kolejny projekt zmian Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (Dz.U. z 1997 r. Nr 137, poz. 926 ze zm.), który został udostępniony na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Pomimo że od 1 stycznia 2016 r., aby uszczelnić polski system podatkowy, ustawodawca wprowadził tzw. Jednolity Plik Kontrolny (JPK), następne jego reformy ponownie wzmacniają możliwości inwigilacji ze strony organów skarbowych.

Obowiązek raportowania w postaci JPK (obecnie nie obowiązuje on jeszcze wszystkich przedsiębiorstw – zacznie w lipcu 2018 r.) jest znaczącym ułatwieniem dla organów podatkowych, ponieważ pozwala im zautomatyzować weryfikację danych podatkowych i ich ujednolicenie. Przede wszystkim jednak umożliwia on urzędnikom skarbowym szybsze zorganizowanie działań kontrolnych i sprawdzających wśród firm.

Nowy projekt zmian w Ordynacji podatkowej, który został przygotowany przez rząd, zakłada wprowadzenie obowiązku przekazywania przez małe, średnie i duże przedsiębiorstwa dobowych wyciągów z rachunków bankowych do szefa Krajowej Administracji Skarbowej w formie Jednolitego Pliku Kontrolnego. Z powyższego raportowania miałyby być wyłączone mikroprzedsiębiorstwa oraz jednostki sektora finansów publicznych. W praktyce do przekazywania wyciągów z rachunków bankowych w imieniu podatników zostałyby zobowiązane instytucje bankowe i spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe (SKOK).

Takie narzędzie inwigilacyjne jest bardzo niebezpieczne, ponieważ fiskus na podstawie proponowanych zmian mógłby poznać wszelkie szczegóły dotyczące kontrahentów, rozliczeń i sytuacji finansowej przedsiębiorstwa. Obecnie organy skarbowe mogą wystąpić o udostępnienie wyciągów z jego konta, ale muszą w pierwszej kolejności wszcząć odpowiednią procedurę, chociażby w postaci kontroli. Dopiero wtedy fiskus może zwrócić się do banku z żądaniem udostępnienia danych na temat podatnika. Natomiast projektowane zmiany w nieuzasadniony sposób wyraźnie zwiększają uprawnienia Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) w zakresie kontrolowania.

Zasadniczym celem przedmiotowego projektu według resortu finansów będzie ograniczenie procederu wyłudzeń skarbowych, w tym zmniejszenie luki w podatku od towarów i usług (VAT). Niemniej jednak wdrażane regulacje prawne powinny przede wszystkim chronić uczciwych przedsiębiorców i dbać o know–how ich działalności, kontakty biznesowe, anonimowość kontrahentów czy poufność sytuacji finansowej. W pierwszej kolejności rząd powinien więc zadbać o poprawę warunków prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce oraz zainteresować się realnymi potrzebami firm, które nieustannie zgłaszają swoje postulaty. Kolejne zmiany, reformy podatkowe, a także idące za tym wzrost formalizmu, wzrost liczby obowiązków czy mnożenie interpretacji przepisów nie mogą być uznane za działania na rzecz rozwoju przedsiębiorczości.

Nowe obowiązki nałożone na instytucje finansowe. Czy od nowego roku fiskus będzie mógł blokować konta przedsiębiorców?

Działalności Ministerstwa Finansów w zakresie planowanych zmian podatkowych nie można uznać za przyjazną podatnikom. Na stronach Rządowego Centrum Legislacji 20 marca 2017 r. opublikowano projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu przeciwdziałania wykorzystywaniu sektora finansowego dla wyłudzeń skarbowych. Jak stanowi uzasadnienie resortu finansów, celem ustawy będzie przeciwdziałanie wyłudzeniom skarbowym w obszarze podatku od towarów i usług (VAT) poprzez wykorzystanie w tym celu podmiotów z sektora finansowego. Swoim zakresem ustawa zaangażuje więc do działań podejmowanych przez fiskusa banki, a także SKOK-i.

W praktyce jednak planowane zmiany polegać mają na tym, że 1 stycznia 2018 r. w Ministerstwie Finansów miałaby rozpocząć funkcjonowanie strefa specjalna w celu zbierania wrażliwych danych o rachunkach bankowych przedsiębiorców i dokonywanych na nich operacjach finansowych. Byłoby to możliwe przy wykorzystaniu nowego urządzenia teleinformatycznego (STIR). Zaplanowany mechanizm działania zakłada, że w przypadku wykrycia ryzyka izba rozliczeniowa będzie zobowiązana do automatycznego przekazywania informacji wraz z oceną poziomu ryzyka do szefa Krajowej Administracji Skarbowej oraz banków i SKOK-ów, które prowadzą konto przedsiębiorcy. Co więcej, projekt zakłada kontrowersyjne zobowiązanie banków oraz kas oszczędnościowo-kredytowych do dokonywania blokady rachunków przedsiębiorców, co do których wystąpiły podejrzenia organów skarbowych.

Oznacza to, że urzędnicy skarbowi będą coraz odważniej namierzać podejrzane transakcje, mogące mieć związek z oszustwami i wyłudzeniami podatkowymi. Tym samym rząd wyposaża fiskusa w kolejne narzędzie do gromadzenia, weryfikowania i przetwarzania bardzo wielu informacji o działalności przedsiębiorstw. Wydaje się, że taki zakres inwigilacji nie odpowiada ustawowemu zakresowi działań rządu, które zmierzają do przeciwdziałania wyłudzeniom podatkowym. Po wprowadzeniu projektowanych zmian dojść może do nadużywania uprawnień przez wymienione w ustawie organy, w odniesieniu do podejmowanych przez firmy transakcji finansowych, kwestii ryzyka operacyjnego oraz udostępniania i przetwarzania danych.

Obawy przedsiębiorców uzasadnione

Obecne propozycje wdrożenia w życie nowych reform, które w swoim założeniu mają przeciwdziałać wyłudzeniom podatkowym, w gruncie rzeczy zmierzają do zwiększania wpływów do budżetu państwa kosztem przedsiębiorców. W projektowanych przez resort finansów przepisach każdy przedsiębiorca jawi się bowiem jako podejrzany o oszustwa finansowe. Nowe regulacje niezasadnie umożliwiają blokowanie kont, zamrażanie kapitału i wstrzymywanie realizacji zobowiązań firmy wobec kontrahentów, co negatywnie wpłynie na swobodę działalności gospodarczej w Polsce.

Nie jest wykluczone, że takie działania obejmą także firmy, które niezamierzenie dopuszczą się błędów podatkowych albo nieświadomie nawiążą współpracę biznesową z nieuczciwymi partnerami handlowymi. Nie może dziwić niepokój przedsiębiorców, którzy obawiają się, że informacje wrażliwe o ich firmie będą udostępniane osobom niepowołanym. Aby uniknąć kłopotów, najbezpieczniej skorzystać ze wsparcia zespołu ekspertów prawnopodatkowych, którzy doradzą, jak zoptymalizować ochronę danych istotnych dla działalności przedsiębiorstwa.

Autor:

Kancelaria Prawna Skarbiec, specjalizująca się w przeciwdziałaniu bezprawiu urzędniczemu, w kontrolach podatkowych i celno-skarbowych oraz optymalizacji podatkowej