Choroba w naszym organizmie oznacza brak harmonii. Jej niedostatek na poziomie fizycznym odczuwany jest przez nas jako brak energii witalnej i możliwości ruchu na przykład w uszkodzonej części ciała. Dysharmonia w tym przypadku polega na niezgodności z naturalnym wzorem witalnym. Jeśli pojawia się na poziomie umysłowym, niezgodność odczuwamy wtedy we wszystkich obszarach – mentalnym, witalnym oraz fizycznym, czyli myślimy o czymś, czujemy coś innego, jak również działamy inaczej.

Naszym zadaniem nadrzędnym jest przywrócenie zgodności i harmonii w naszym ciele. Umysł, energia witalna i fizyczna powinny funkcjonować jako całość. Aby to osiągnąć, musimy wykorzystać naszą inteligencję ponadmentalną.

Chorobę czy to umysłową, czy fizyczną możemy wykorzystać do odkrycia swojej inteligencji ponadmentalnej i nauczyć się z niej korzystać. W jaki sposób? Zanim podejmiemy jakiekolwiek działania w ważnej kwestii, poczekajmy na swój głos intuicji. On nam podpowie najlepsze rozwiązanie czy ścieżkę do osiągnięcia celu. Aby w pełni wykorzystać swój potencjał nie możemy ograniczać się do wykorzystania naszej inteligencji ponadmentalnej do wyleczenia jedynie choroby. Powinniśmy się w nią wsłuchać, aby odkryć siebie w sferze kreatywności wewnętrznej i w pełni wykorzystać nasze możliwości.

Nie musimy jednak czekać na chorobę, aby rozpocząć proces poznawania inteligencji ponadmentalnej i odkrywać w sposób kreatywny sferę witalno-fizyczną. W Indiach i Tybecie istnieje duchowa tradycja oparta na tej idei. Również w Chinach i Japonii stworzono sztuki walki realizujące podobne cele. Należy znaleźć sposób, jaki będzie nam najbardziej odpowiadał.

Jak więc zmienić swoje życie na lepsze dla siebie i w pełni wykorzystujące nasz potencjał? Starajmy się budować zdrowe nawyki, nauczmy się relaksować i oddzielać w zachowaniu nasze odczucia od wpływu innych. Świadomie panujmy nad naszymi emocjami. Działajmy tam, gdzie mamy na coś wpływ. Nie denerwujmy się tym, czego i tak nie możemy zmienić. Nerwy uderzają w nas samych, więc sami robimy sobie krzywdę. Nauczmy się słuchać innych. Zmieńmy niezdrowe przekonania i nawyki. Stawiajmy przed sobą realne cele i do nich dążmy. Pamiętajmy, że często można działać również i przez niedziałanie, tylko cierpliwe czekanie na odpowiedni czas, ludzi i okoliczności.

Odkrywajmy sens życia i każdej jego minuty oraz zdarzeń, jakie nas spotykają. Róbmy rzeczy, które czujemy, że przyniosą nas spełnienie. Cieszmy się najdrobniejszymi przyjemnościami. Jednak typowo mentalne umiejętności powinniśmy wesprzeć również fizycznymi i społecznymi elementami. Budujmy stosunki społeczne i rodzinne na podstawie zrozumienia i nieosądzania. Wybaczajmy. Dbajmy o więzi i uczmy się rozmawiać, ale także słuchać z uwagą. Nie zapominajmy o diecie, aktywności fizycznej i przede wszystkim zabawie.

Często sami siebie niszczymy przyjmując fałszywe przekonania. Jak z nimi pracować? W momencie pojawienia się jakiegokolwiek dyskomfortu czy bólu emocjonalnego powinniśmy sobie uświadomić myśli, jakie do niego doprowadziły. Wypiszmy je na kartce, a potem spróbujmy sformułować kilka nowych, przeciwstawnych, a jednocześnie zdrowych przekonań. Jaka jest różnica między pozytywnym a zdrowym przekonaniem? Wg pozytywnego powiemy „Na pewno wyzdrowieję”, wg zdrowego – „Mogę wyzdrowieć niezależnie od tego, jak bardzo jestem chory”.

Jak zastępować stare przekonania nowymi? Czytając je kilka razy dziennie, w momentach kryzysu czy po prostu koncentrując się na nich. W ten sposób wykorzystujemy proces, jakiemu ulegliśmy akceptując te niezdrowe dla nas i szkodzące nam myśli. Jednak w tym przypadku w pełni świadomie odwracamy ten proces i już po pewnym czasie nowe przekonania stają się czymś oczywistym i automatycznym, nie wymagającym wysiłku.

Drugim elementem, jest praca z wyobraźnią. Najprostszym sposobem jest prowadzenie medytacji wizualizacyjnych, gdzie oswajamy nasze lęki i pozbywamy się strachu. W ten sposób odkrywamy swoje zasoby i zaczynamy wierzyć czy to w polepszenie samopoczucia czy w wyzdrowienie w przypadku choroby.

Nie rezygnujmy z zabawy. Nigdy. Nawet w przypadku ciężkiej choroby. Przybierze ona wówczas oczywiście inną formę, ale jest szalenie ważna dla naszego dobrego samopoczucia. Odkrywajmy wszystkie nowe rzeczy, nawet te najdrobniejsze, które sprawiają nam radość i róbmy je jak najczęściej. Odczuwanie szczęścia i przyjemności w sposób bezpośredni ma przełożenie na wszystkie procesy fizjologiczne odbywające się w naszym organizmie. Narzekanie, martwienie się czy odczuwanie lęku nie pomagają, a nawet szkodzą w dochodzeniu do harmonii i zdrowia. Należy zawsze koncentrować się na pozytywnych stronach życia a jednocześnie budować poczucie, że wszystko jest możliwe zarówno to najlepsze, jak i to najgorsze. Należy świadomie i w spokoju zaakceptować wszystkie możliwe scenariusze i cieszyć się teraźniejszością. Tu i teraz.

Katarzyna Tatarkiewicz – wieloletni praktyk na rynku biznesowym. Lata pracy w biznesie uświadomiły jej jak ważny jest rozwój, znalezienie równowagi między pracą a życiem prywatnym, a przede wszystkim spełnianie własnych marzeń na co dzień i życie w zgodzie ze sobą. Od lat pomaga innym w uświadomieniu sobie mocnych stron i ich wykorzystaniu oraz w zrobieniu pierwszego kroku do zrozumienia siebie i spełnienia w życiu zawodowym. Zwraca również uwagę na stronę praktyczną – jak skutecznie poprowadzić biznes, elastycznie nim zarządzać i jak wykorzystywać nadarzające się okazje. W prowadzonej przez siebie działalności podkreśla związek pomiędzy stanem umysłu a zdrowiem i otaczającą rzeczywistością. Od kilku lat prowadzi i organizuje warsztaty związane z psychologiczną stroną życia człowieka – Life Balance School.

www.lifebalanceschool.pl

Autor: Katarzyna Tatarkiewicz