Prezesem spółki Skarbu Państwa bywa się zwykle jedynie „chwilowo”. Ciągłych roszad dokonują na tych stanowiskach w zasadzie wszystkie rządy i to bez względu na to, z której opcji politycznej pochodzą. Jednak, o ile wymiana prezesów wybranych jeszcze za poprzedniej władzy nie powinna zbytnio dziwić, to ciągłe zmiany osób wybranych przez (prawie) ten sam rząd są już niezrozumiałe.

Tuż po przejęciu władzy przez rząd Prawa i Sprawiedliwości obserwowaliśmy istne rodeo z prezesami spółek Skarbu Państwa. Początkowo wymieniano szefów spółek z nadania poprzedniej władzy (co jest w zasadzie normą i nie powinno zaskakiwać), później jednak zabrano się za własnych prezesów, którzy w niektórych spółkach byli zmieniani niczym rękawiczki. Gdzieniegdzie, od rozpoczęcia rządów przez PiS, potrafiono dokonać zmian na tym najwyższym stanowisku nawet 5 razy.

Pojedyncze roszady można akceptować, jest to naturalne i nie ma w tym nic dziwnego. Doprowadzanie jednak do sytuacji, gdy znacznej części prezesów nie pozwala się popracować choćby przez rok można już uznać za działanie na szkodę spółek. Wszak nawet, gdyby uwierzyć, że zostają w ten sposób wybrani najlepsi możliwi ludzie, to przecież nikt nie jest w stanie w tak krótkim czasie w pełni wdrożyć się w działalność spółki, nie mówiąc już o jakimkolwiek wprowadzeniu własnych strategii. Tracą na tym oczywiście akcjonariusze, a więc również Skarb Państwa.

Na początku kadencji rząd mógł się tłumaczyć, że zmienia „nieodpowiednie” osoby wybrane przez poprzedników, dziś takimi słowami pogrążałby jednak wyłącznie siebie. I w takim razie, jeśli usuwani prezesi byli z jakiegoś powodu źli, to na podstawie jakiego klucza się ich dobiera, skoro błędów przy zatrudnieniach jest aż tak dużo? Chyba, że nie decydowały tu kwestie jakości zarządzania. Tylko wtedy pojawia się pytanie: a co?

Od wójta Pcimia do prezesa Orlenu

Jedną z głośniejszych karier zrobił w ostatnich latach Daniel Obajtek. Do 2015 r. był on niezbyt znanym wójtem Pcimia, później jednak (po wygranych wyborach przez PiS) jego kariera nabrała rozpędu. Najpierw został powołany na funkcję pełniącego obowiązki prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i nieco później prezesa tej Agencji.

Natomiast już w lutym 2017 r. niespodziewanie objął funkcję prezesa Energi, kierując tą spółką w zakresie finansów, zarządzania ładem korporacyjnym, audytu i kontroli, zarządzania ryzykiem, bezpieczeństwa, polityki personalnej, polityki prawnej, polityki wizerunkowej i dialogu społecznego. W międzyczasie był również przewodniczącym rady nadzorczej spółki Lotos – Biopaliwa. Jak się później okazało, nie był to jednak koniec jego awansów. W prasie wiele o nim wspominano nawet w kontekście rekonstrukcji rządu (ponoć był rozważany jako kandydat na ministra energii lub rolnictwa), ostatecznie okazało się jednak, że zostanie prezesem Orlenu. Tym samym zastąpił wybranego jeszcze w grudniu 2015 r. Wojciecha Jasińskiego.

Nie ma co się rozsiadać

Jak pokazują ostatnie lata, najmniej pewni swej pozycji mogą się czuć prezesi BOŚ i Energi. W przypadku tego pierwszego, prezesów za rządów PIS mieliśmy już czterech, w tym dwóch z nich obejmowało to stanowisko w ciągu zaledwie ostatniego roku. Najpierw p.o. został Emil Ślązak, później jego miejsce zajął Bogusław Białowąs. Jako pozytyw można tu jedynie wymienić fakt, że Białowąs nie jest osobą nową w tej branży. Już w latach 1995-2010 organizował bowiem i nadzorował działanie komórek kredytów trudnych m.in. w Banku Gospodarstwa Krajowego, Bud-Banku, Prosper Banku czy spółce Kredyt Trade (Grupa Kredyt Banku). Z kolei w 2002 r. związał się z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.

Jeszcze częściej niż w BOŚ zmienia się prezesów we wspomnianej już wcześniej Enerdze. Najdłużej za rządów PiS (379 dni) funkcję tę sprawował Dariusz Kaśków, co i tak nie jest zbyt dobrym wynikiem. Teraz prezesem spółki została Alicja Barbara Klimiuk, która podobnie jak Obajtek, również swą karierę rozpoczynała w samorządzie. W latach 1992-98 była wiceprezydentem miasta Suwałki, później natomiast m.in. prezesem Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Rodeo z prezesami – spółki z największą liczbą zmian prezesów (lub p.o.) nominowanych za rządów PiS
Spółka Prezes Data powołania/
odwołania
Dni Prezes Data powołania/
odwołania
Dni Prezes Data powołania Dni
Energa Roman Pionkowski* 07.12.15/
07.03.16
91 Dariusz Kaśków 04.01.16/
17.01.17
379 Jacek Kościelniak* 17.01.17/
02.03.17
44
Energa Daniel Obajtek 02.03.17/
05.02.18
340 Alicja Klimiuk 06.02.18 10
BOŚ Sławomir Zawadzki* 15.02.16/
23.03.16
37 Stanisław Kluza 23.03.16/
06.06.17
440 Emil Ślązak* 06.06.17/
10.09.17
96
BOŚ Bogusław Białowąs 11.09.17 158
PZU Michał Krupiński 20.01.16/
22.03.17
427 Marcin Chludziński* 22.03.17/
13.04.17
22 Paweł Surówka 13.04.17 309
GPW Małgorzata Zaleska 12.01.16/
14.03.17
427 Jarosław Grzywiński* 15.03.17/
26.09.17
195 Marek Dietl 26.09.17 143
* p.o. prezesa. Źródło: Opracowanie własne Bankier.pl

Jeden rok, a tyle zmian

W ciągu ostatniego roku zmian było jednak znacznie więcej, a szczególnie ciekawy w tej kwestii był marzec 2017 r. Najpierw ze swoim stanowiskiem pożegnał się p.o. prezesa Energi Jacek Kościelniak, w którego miejsce trafił wtedy Daniel Obajtek.

Prezesem GPW przestała być wówczas także Małgorzata Zaleska, która była jedną z poszkodowanych odwołania ministra skarbu Dawida Jackiewicza i likwidacji tego resortu. Po tej zmianie GPW weszła bowiem pod nadzór ówczesnego wicepremiera i ministra finansów Mateusza Morawieckiego, który przez długi czas nie mógł skutecznie wskazać nowego prezesa giełdy – przez brak zgody ze strony KNF ostatecznie zrezygnował Rafał Antczak. Następnie przez niemal 200 dni p.o. prezesa pełnił w związku z tym Jarosław Grzywiński, którego zmienił ostatecznie we wrześniu zeszłego roku Marek Dietl.

Zmianę prezesa „na raty” przeżyło wtedy także PZU, choć wprowadzony doraźnie na to stanowisko Marcin Chludziński zarządzał spółką jedynie 22 dni. Od kwietnia 2017 pełnoprawnym szefem tej spółki jest już natomiast Paweł Surówka.Nieco później, w Pekao, po tym jak dokonano jego „repolonizacji”, stanowisko prezesa przypadło Michałowi Krupińskiemu, który przecież niedługo wcześniej został odwołany z tej samej funkcji w PZU. Przed nim prezesem Pekao był Luigi Lovaglio, który zajmował to stanowisko od 2011 roku. W styczniu 2018 roku prezesa straciło także PKP Cargo, gdzie Macieja Libiszewskiego zastąpił Krzysztof Mamiński (jako p.o.).

RODEO Z PREZESAMI
Spółki ze zmianami prezesów (lub p.o.) nominowanych za rządów PiS
Spółka Prezes Data powołania Data odwołania Dni Prezes Data powołania Dni
PHN Izabela Felczak-Poturnicka* 2015-12-21 2016-03-07 77 Maciej Jankiewicz 2016-03-07 711
KGHM Krzysztof Skóra 2016-02-03 2016-10-28 268 Radosław Domagalski-Łabędzki 2016-10-28 476
Lotos Robert Pietryszyn 2016-05-13 2016-11-09 180 Marcin Jastrzębski 2016-11-09 464
Tauron Remigiusz Nowakowski 2015-12-08 2016-11-14 342 Filip Grzegorczyk 2016-11-14 459
Grupa Azoty Mariusz Bober 2016-02-19 2016-12-16 301 Wojciech Wardacki 2016-12-16 427
Puławy Mariusz Bober 2016-04-05 2017-01-12 282 Jacek Janiszek 2017-01-12 400
JSW Tomasz Gawlik 2016-05-06 2017-03-06 304 Daniel Ozon 2017-03-06 347
PKP Cargo Maciej Libiszewski 2016-01-19 2017-10-26 646 Krzysztof Mamiński* 2018-01-27 20
PKN Orlen Wojciech Jasiński 2015-12-16 2018-02-05 782 Daniel Obajtek 2018-02-05 11
Spółki bez zmian prezesów (lub p.o.) nominowanych za rządów PiS
Spółka Prezes Data powołania Data odwołania Dni
Enea Mirosław Kowalik 2016-01-07 771
PGNiG Piotr Woźniak 2016-02-11 736
Polimex-Mostostal Antoni Józwowicz 2016-03-04 714
PGE Henryk Baranowski 2016-03-31 687
Bogdanka Krzysztof Szlaga 2016-04-01 686
Police Wojciech Wardacki 2016-04-07 680
Pekao Michał Krupiński 2017-06-14 247
Alior Michał Chyczewski* 2017-06-29 232
Spółki z prezesami nominowanymi wcześniej
Spółka Prezes Data powołania Dni
PKO BP Zbigniew Jagiełło 2009-10-01 3060
* p.o. prezesa
Źródło: Opracowanie własne Bankier.pl

 

Natomiast Wojciech Sobieraj, który kierował Aliorem aż od 2008 r., jeszcze na początku czerwca zeszłego roku zapowiedział, że nie będzie się ubiegać o kolejną kadencję na stanowisku prezesa. Obecnie p.o. prezesa jest Michał Chyczewski, były wiceminister skarbu w rządzie Donalda Tuska. Nadal czeka on jednak na zgodę KNF.

Kto przetrwał zmianę władzy?

Niemal nikomu nie udało się zatem przetrwać na stanowisku po zmianie władzy. Jedynym, który tego dokonał, jest Zbigniew Jagiełło, urzędujący na stanowisku prezesa PKO BP już od października 2009 r. Nie bez znaczenia może być w tym kontekście przeszłość Jagiełły – nie jest tajemnicą, że prezes największego polskiego banku zna się z Mateuszem Morawieckim od czasów studenckich.

Jak już pisaliśmy, „dokonywanie zmian w zarządach spółek to naturalne prawo ich właściciela – roszad dokonuje ekipa obecna, dokonywały też poprzednie. Zbyt szybkie rozkręcenie karuzeli z prezesami na dłuższą metę może jednak przynieść więcej szkód niż pożytku – prezesi zamiast rozwijać powierzone im spółki, martwić będą się o swoje jutro (mimo sutych odpraw zawsze lepiej dostawać kolejną jeszcze bardziej sutą pensję), zaś pozostali akcjonariusze – w tym mniejszościowi – obserwować będą, jak kurs akcji spada i skacze w rytm politycznych interwencji”. Zatem prosty apel do rządu: jeśli już zmieniać, to z głową (i z umiarem)!Adam Hajdamowicz

Źródło: Bankier.pl