Krótki romans z kolegą z biurka obok albo poważny związek z własną szefową – miłosne relacje w pracy mają niejedno oblicze. Zawsze wiążą się ze sporym ryzykiem, a nierzadko kończą … zmianą pracy.

Jak pokazują tegoroczne badania amerykańskiej firmy Vault, prawie 60% ankietowanych przyznała się do romansu w pracy, przy czym 16% relacji prowadziło do długotrwałych związków. Niemal każdy z nas w swoim zawodowym życiu słyszał o romansie kolegi czy koleżanki, obserwował go albo … sam był w taki związek zaangażowany.

W dzisiejszych czasach dużo pracujemy, więc nic dziwnego, że partnera czy partnerkę poznajemy w pracy – mówi Karolina Cwalina, coach PCC ICF / ECPC.

Na szali kariera i wizerunek

Od krótkich skoków w bok na wyjeździe integracyjnym, przez kilkumiesięczne romanse, którymi żyje biuro, po długotrwałe związki z happy endem, gdzie na weselu spotyka się cała firma – relacje tego typu różnie się zaczynają i różnie kończą. Bez względu na to decyzja o nawiązaniu pozazawodowej relacji ze współpracownikiem jest zawsze ryzykowna – na szali stawiamy nie tylko uczucia, ale i karierę.

Jeśli relacja nie wpływa negatywnie na nasze obowiązki, pracodawca nie ma podstawy prawnej do wyciągania konsekwencji wobec zakochanych. Co nie znaczy, że związek współpracowników nie będzie źle widziany przez pracodawcę – dlatego z eksponowaniem go lepiej uważać.

Lepiej nie afiszować się ze związkiem w pracy – radzi Karolina Cwalina. – Ale ukrywanie go czy kłamanie na jego temat też nie ma sensu. Kłamstwo ma krótkie nogi, ktoś prędzej czy później dowie się o naszej relacji i wrażenie będzie jeszcze gorsze. Natomiast w okazywaniu sobie uczuć na biurowych korytarzach lepiej zachować umiar.

Szczególnie, że związek może też niekoniecznie dobrze wpłynąć na nasz profesjonalny wizerunek – nie tylko w oczach szefa, ale i współpracowników.

Wiele wtedy zależy od ludzi, z którymi pracujemy  – uważa Karolina Cwalina. – Dla jednych nie będzie problemu, ale zdarza się, że nasz związek będzie źle oceniany – ktoś może nam zarzucić, że na przykład awans czy fajniejsze projekty dostajemy ze względu na wsparcie chłopaka czy narzeczonej.

Co robić w takiej sytuacji? Dementować? Wyjaśniać?

Najlepiej… robić swoje. Pokazywać swoje kompetencje i profesjonalizm przez jak najlepsze wykonywanie swoich obowiązków. Nie ma sensu się tłumaczyć, lepiej skupić się na swojej pracy  – radzi coach.

A może jednak zmiana pracy?

Zdarza się jednak, że romans z kolegą czy koleżanką z pracy doprowadza do jej zmiany – nawet jeśli wszystkie nasze obowiązki wykonywaliśmy perfekcyjnie. Kiedy tak najczęściej się dzieje?

Na zmianę pracy często decydują się osoby, które stworzyły miłosną relację na linii szef-podwładny. Taki związek jest najbardziej niefortunny, można być bowiem posądzonym o stronniczość, a to już prosta droga do otrzymania wypowiedzenia. Dlatego często zakochani uprzedzają ten fakt i jedno z nich zmienia pracę.

Do zmiany pracy może też skłonić nagromadzenie plotek i gęsta atmosfera w biurze.Związki budzą zazwyczaj spore zainteresowanie innych pracowników, a romansujący są obiektem plotek, co nie zawsze dobrze znoszą.

Związek może powodować kłopoty w pracy, ale z drugiej strony wspólna praca skutkuje nierzadko problemami w związku. Jeśli para przenosi sprawy zawodowe do domu, nie umie oddzielać życia prywatnego od zawodowego, często z jedno z zakochanych decyduje się na zmianę.

Nie każdy związek kończy się dobrze – czasami gorące chwile poprzedzają równie ogniste rozstanie. Praca z ex nie należy do najprzyjemniejszych, a czasem jest wręcz nie do wytrzymania. To także częsty powód zmiany firmy.