Powołany w Ministerstwie Sprawiedliwości zespół pod kierunkiem Wiceministra Marcina Warchoła ma zająć się sprawą polisolokat. W niedawnym posiedzeniu zespołu uczestniczyli przedstawiciele Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Rzecznika Finansowego, Komisji Nadzoru Finansowego, prawnicy oraz poszkodowani. Problem jest bardzo poważny i toksyczny, ponieważ około 5 milionów osób zostało naciągniętych na 50 miliardów złotych.

– W mojej ocenie polisolokaty są bardziej oszukańcze, niż kredyty frankowe – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Janusz Szewczak, poseł na sejm RP – Została już uruchomiona droga sądowa, lecz jest to za mało. Potrzebne są działania prokuratury – być może nawet do spraw przestępczości zorganizowanej – a także Ministerstwa Sprawiedliwości w zakresie zmian legislacyjnych. W perspektywie miesiąca będziemy wiedzieli więcej w tej sprawie. Niektóre firmy ubezpieczeniowe postanowiły dobrowolnie oddać część pieniędzy z polisolokat – mówi się o kilku miliardach.

Bardzo ładnie, że firmy ubezpieczeniowe – w przeciwieństwie do banków i kredytów walutowych – wykazują się pewną inicjatywą, ale skala polisolokat sięga kilkudziesięciu miliardów złotych i pozbawiła wielu ludzi oszczędności życia. Ten, kto proponował ludziom polisolokaty i sugerował, że nie będą musieli płacić podatku Belki powinien ponieść konsekwencje prawne. Wydaje mi się, że takie działania niosłyby za sobą konsekwencje wszędzie na świecie – dodał Szewczak.