Rynek zdrowej żywności choć rozwija się w Polsce dynamicznie, to wciąż stanowi tylko ułamek procenta rynku spożywczego. Na przeszkodzie szybszego rozwoju stoją przede wszystkim ceny produktów, czasem nawet dwukrotnie wyższe w stosunku do konwencjonalnej żywności. Rynek jednak będzie dynamicznie rósł – podkreślają przedstawiciele Purella Food. Wskazują na to przykłady z sąsiednich rynków. Kluczem do sukcesu jest edukacja konsumentów.

Rosnące zainteresowanie tym segmentem rynku pokazuje, że Polacy chcą dbać o zdrowie. Mają też coraz większą świadomość wpływu nawyków żywieniowych na funkcjonowanie organizmu. Z badania CBOS wynika, że ponad połowa badanych uważa zdrowe odżywianie za podstawę działań na rzecz poprawy stanu zdrowia. Produkty zawierające cenne właściwości odżywcze stają się więc coraz bardziej popularne, choć wśród ich nabywców wciąż dominują głównie ludzie zamożni.

– Kiedyś zdrową żywność mogliśmy znaleźć tylko w sklepach zielarskich, pojedynczych sklepach ze zdrową żywnością, dzisiaj ona wchodzi wszędzie. Biedronka z Lidlem prześcigają się, kto będzie miał lepszą półkę produktów ekologicznych, a to są dopiero początki – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Artur Gajewski, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Purella Food. – Popatrzmy na to, jak bogaty jest ten rynek w USA czy w Niemczech, gdzie powstają całe supermarkety ekologiczne. To wszystko jest jeszcze przed Polską.

Podstawową przeszkodą w bardziej dynamicznym rozwoju rodzimego rynku zdrowej żywności są wysokie ceny tego typu produktów. Jak podkreśla Gajewski, niezbędna jest więc optymalizacja procesów produkcji, tak aby możliwe było obniżenie cen żywności przy jednoczesnym zachowaniu jej wysokiej jakości.

Polski rynek zdrowej żywności wciąż znajduje się w fazie rozwoju. Obecnie stanowi on niecałe 0,5 proc. całego rynku spożywczego, podczas gdy w krajach Europy Zachodniej odsetek ten wynosi ponad 2 proc. Problem w tym, że trudno o definicję takiej żywności – niektórzy wliczają do niej zarówno produkty bio i ekologiczne, jak i super foods. Stąd też trudności z policzeniem wartości rynku.

Pojęcie zdrowej żywności obejmuje produkty bogate w składniki odżywcze, których jakość nie podlega kontroli prawnej. Żywność ekologiczna natomiast musi spełniać wymogi Unii Europejskiej i podlega certyfikacji. Produkty tego typu muszą zostać wyprodukowane przynajmniej w 95 proc. w sposób ekologiczny, a więc bez użycia nawozów sztucznych i chemicznych środków ochrony roślin, przy poszanowaniu środowiska naturalnego oraz przy zachowaniu żyzności gleby i różnorodności biologicznej.

– Nie mamy sklasyfikowanego w jednoznaczny sposób, co jest zdrową żywnością, a co nie jest. Niejednokrotnie badania, które są prowadzane w kategorii zdrowej żywności, są tak naprawdę przeprowadzane na kategorii produktów certyfikowanych, która jest tylko jednym z aspektów szerszego rynku zdrowej żywności – mówi Artur Gajewski.

Według raportu IMAS „Żywność ekologiczna w Polsce 2017” ten segment rynku rozwija się w Polsce z prędkością 10–20 proc. rocznie. W siłę rośnie również rynek superżywności, a więc produktów odznaczających się wyjątkowo wysoką wartością odżywczą. Zalicza się do nich m.in. suszone śliwki kalifornijskie, jagody acai, truskawki, jarmuż, chlorella i siemię lniane. Na świecie w latach 2011–2015 rynek superfoods urósł o ponad 200 proc., w Polsce tempo to jest znacznie mniejsze, każdego roku na rynku pojawiają się jednak nowi producenci. Ten temat staje się w Polsce bardzo modny.

– Wydaje mi się, że mówienie o ziemniaku czy buraku jako o polskim super food z jednej strony jest bardzo popularne, z drugiej nie do końca uzasadnione. Jednak super food to żywność, która po pierwsze będzie miała w swoim składzie bardzo bogatą listę wartości odżywczych, na poziomach dużo wyższych niż produkty konkurencyjne. Jeżeli mówimy np. o zawartości białka w produkcie, mamy je np. mleku, ale w produktach super food takich jak chlorella czy spirulina jest aż 60 proc. Chlorella ma też w sobie dużo chlorofilu – znacznie więcej niż inne produkty roślinne – mówi Artur Gajewski.

Jak podkreśla Gajewski, rynek będzie dalej rósł wraz z coraz większą świadomością konsumentów. Uświadamianie korzyści ze zdrowej żywności jest jednym z zadań producentów.

– Naszym głównym celem od początku działania jest budowanie świadomości tej kategorii, czyli edukowanie konsumenta, jak w odpowiedni, fajny, smaczny sposób można spożywać super food, żeby bilansować odpowiednio dietę, dostarczać wartości odżywcze i jeść produkt, po którym nie będziemy mieli wyrzutów sumienia – powiedział podczas X Forum Rynku Spożywczego i Handlu Artur Gajewski.