Uwaga wszyscy spekulanci! Pojawiła się niecodzienna szansa zostania osobistym maklerem drugiego najbogatszego człowieka świata Warrena Buffetta. 84 letni Buffett z aktywami o wartości 72,6 miliardów dolarów (64 mld euro) jest drugim na liście najbogatszych ludzi na świecie.

Przez ostatnie 30 lat John Freund z Citigroup zarządzał akcjami Buffetta. Teraz odchodzi na emeryturę.  Praca,  którą do tej pory wykonywał Freund  gwarantuje oprócz renomy wiele ekscytujących momentów ale i wielkie pieniądze z prowizji. Odpowiedzialność w tej robocie też nie jest mała.  Poza tym wartością dodaną jest bliski kontakt z miliarderem, które czasami mogą być zabawne.  W połowie lat 90. zadzwonił telefon – opowiada Freund dziennikowi WSJ. To dzwonił Buffett. Dzwonił, jak się okazało bo chciał wypróbować swoją nowa komórkę. Myślałem wspomina Freund, że chciał zapytać o tendencje na rynku, jakie było otwarcie i chce dokonać jakiś korekt w zamówieniach, a tu nagle słyszę  -„Poproszę jajecznicę McMuffin i colę na wynos”. Buffett zadzwonił stojąc w kolejce w Mc Donalds.

Po ukończeniu w 1970 roku studiów Freund zaangażował się do Banku Inwestycyjnego Salomon Brothers. Przez wiele lat współpracował z późniejszym magnatem medialnym i burmistrzem Nowego Jorku Michaelem  Bloombergiem a także dzisiejszym szefem Citigroup Michaelem Corbatem. Pracując dla Citigroup przeżył Freund kryzys giełdowy w 1987 roku,  załamanie funduszu hedgingowego LTCM pod koniec lat 90., który dzięki akcji ratunkowej i miliardowej pomocy wielkich banków został uratowany. Dla firmy inwestycyjnej Buffetta  Berkshire Hathaway „makler” Freund dokonał wielu udanych transakcji m.in. zakup akcji IBM, Petrochina, Coca-cola, Wells Fargo. Nigdy nie wymieniano nazwiska  Buffetta jako inwestora.

W marcu 2011 roku za 9 miliardów dolarów Buffett wraz  z  Berkshire przejął koncern chemiczny Lubrizol. Telefonicznie Freund pogratulował  swojemu prominentnemu klientowi udanej transakcji, ciesząc się z faktu, że brał w nim też udział bank inwestycyjny z Citigroup. „Co ma pan na myśli?”- zapytał Buffett. Zapadła cisza na łączach, bo okazało się, że o zaangażowaniu  w transakcje Citigroup –  Buffet nie miał pojęcia. Okazało sie później, że jego zaufany współpracownik David Sokol z Berkshire-Management nabył za 10 milionów akcje Lubrizola, nic o tym nie mówiąc szefowi. Koniec dla Sokola był taki, że musiał opuścić Berkshire i miał szczęście, że nie wytoczono mu sprawy karnej.

Freund po kilkudziesięciu latach współpracy z Buffettem zapewnił sobie „spokojną” i dostatnia starość. Teraz kolej na następcę.