Symulator pracy barmana umożliwia zdobycie umiejętności przyrządzania koktajli w wirtualnej rzeczywistości. Wystarczy założyć na głowę specjalne gogle VR i można przejść kurs barmański bez wychodzenia z domu. To jeden z przykładów na to, że wirtualna rzeczywistość staje się codziennością i nie służy już wyłącznie do rozrywki, ale znajduje zastosowanie również w praktyce. Stworzona przez Polaków platforma umożliwia stworzenie kursów symulacyjnych w wielu dziedzinach.

– Symulator pracy barmana to połączenie wirtualnej gry z wirtualnym kursem barmańskim i rozgrywką, która pozwala na to, żeby ucząc się i podróżując po całym świecie, dowiedzieć się nie tylko z czego składają się drinki, lecz także poznać całą sztukę barmańską – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Sławomir Matul, założyciel firmy VR Factory.

Jednak Bartender VR nie jest wyłącznie grą. To cała platforma, obejmująca także specjalny silnik umożliwiający przygotowanie w ciągu 2–3 miesięcy dowolnego szkolenia. Dzięki temu w ramach projektu powstało już kilka produktów. Jednym z nich jest dostępna od miesiąca gra, w której uczymy się przez efekt grywalizacji.

– Jest część practice z informacjami, co robić krok po kroku, i efekt challenge, gdzie już bez tych podpowiedzi sprawdzamy swoje umiejętności, co kończy się po czterech levelach uzyskaniem pierwszego na świecie certyfikatu wirtualnego kursu barmańskiego. Co ważne, gra od samego początku jest realizowana przy współpracy z sześciokrotnym mistrzem świata barmanów Tomaszem Małkiem, który odpowiada za całe know-how barmańskie – tłumaczy Sławomir Matul.

Choć gra jest wirtualna, jej pomysłodawcy stworzyli również specjalną propozycję na prawdziwe eventy – przygotowany w wirtualnej rzeczywistości drink możemy potem realnie spróbować. To element zwany mixed reality lub rzeczywistością mieszaną. Gdy osoba zakłada gogle i przygotowuje w symulatorze jeden z trzech dostępnych koktajli, w tym czasie mistrz świata barmanów robi prawdziwego drinka, dzięki czemu można się przekonać, jak dokładnie on smakuje.

Podczas prac nad projektem, jego twórcom zależało na maksymalnym odzwierciedleniu świata barmańskiego i oddaniu realizmu w jak największym stopniu. Na potrzeby platformy zostały zeskanowane prawdziwe przedmioty, a bary zostały zaprojektowane przez specjalistów, którzy robią to na co dzień.

– Następnie udaliśmy się do profesjonalnego studia dźwiękowego, gdzie zostały nagrane wszystkie dźwięki, które realnie oddają czy to płyny czy lód, wszystkie te rzeczy zostały zaimplementowane do gry. Później filmowaliśmy setki ujęć chwytów dłoni na różnych przedmiotach, żeby odwzorować idealnie i uzyskać maksymalny efekt immersji i realności w chwytaniu –twierdzi założyciel VR Factory.

Możliwości, które daje platforma, jej twórcy chcą wykorzystać w przygotowaniu kolejnych symulatorów, m.in. pracy kucharza czy baristy. Światowe trendy pokazują, że warto inwestować w rozwój technologii VR. Powstają symulatory wyścigów, statków kosmicznych czy gier przygodowych, ale dzięki zanikającej granicy pomiędzy światem wirtualnym a rzeczywistością nowe rozwiązania znajdują także zastosowanie w nauce i szkoleniach, np. podczas kształcenia pilotów czy lekarzy.

– Nie da się tego zatrzymać, tu jest tylko kwestia tego, jak dobrze to wykorzystać, jak się nauczyć i jak naukę, która wcześniej została przez nas przyswojona, dalej wykorzystywać – twierdzi ekspert.

Według raportu Grand View Research, wartość globalnego rynku wirtualnej rzeczywistości wyniosła w 2016 r. blisko 961 mln dolarów. Przewiduje się, że w najbliższych latach liczba ta będzie stale rosnąć. Z prognoz Zon Market Research wynika, że w latach 2017–2022, rynek wirtualnej rzeczywistości będzie rósł w tempie 54 proc. średniorocznie.