Trybunał Konstytucyjny orzekł, że Skarb Państwa ma prawo żądać, aby sąd uznał za bezskuteczną czynność dłużnika, która doprowadziła do jego niewypłacalności. Oznacza to, że zbycie majątku w toku postępowania przed organem podatkowym z pokrzywdzeniem fiskusa może skutkować pozwaniem przed sąd cywilny osoby, która taki majątek nabyła. W takim wypadku to Skarb Państwa musi udowodnić, że podatnik działał z zamiarem pokrzywdzenia wierzyciela. Wcale nie oznacza to jednak, że podatnik może pozostać bierny i nie podejmować żadnych działań, by bronić swoich racji.

Fiskus chętnie korzysta ze skargi pauliańskiej w sporze z obywatelem

Niewypłacalność to stan, w którym dłużnik nie jest w stanie regulować swoich zobowiązań. Zgodnie z Kodeksem cywilnym w sytuacji, gdy dłużnik dokona z osobą trzecią czynności, w wyniku której stał się niewypłacalny lub niewypłacalny w stopniu wyższym, niż przed dokonaniem tej czynności, działając tym samym z pokrzywdzeniem wierzyciela, wierzyciel ten może wystąpić wobec tej osoby trzeciej z powództwem do sądu cywilnego o uznanie tej czynności za bezskuteczną wobec niego.

Ze skargi pauliańskiej chętnie korzystają organy podatkowe. Na przykład gdy w toku postępowania podatkowego podatnik zbył nieruchomość, w wyniku czego stał się niewypłacalny, organ podatkowy może skorzystać z tej instytucji i pozwać osobę, która tę nieruchomość nabyła. Warunkiem jest, aby nabywca wiedział o niewypłacalności sprzedającego podatnika, a podatnik działał ze świadomością, że dokonuje transakcji z pokrzywdzeniem obecnego wierzyciela. Jeśli dłużnik dokonał danej czynności z pokrzywdzeniem przyszłego wierzyciela, należy mu udowodnić zamiar jego pokrzywdzenia. W rezultacie sąd może orzec, że zbycie nieruchomości w istocie nie doszło do skutku i w dalszym ciągu jest ona częścią majątku podatnika.

Sądy cywilne, rozpoznając powództwa kierowane przez organy podatkowe w tego rodzaju sprawach, prezentowały różne stanowiska i niejednokrotnie ich wątpliwości rozstrzygać musiał Sąd Najwyższy. W jednym z najnowszych orzeczeń dopuścił on możliwość występowania przez fiskusa ze skargą pauliańską, z tym zastrzeżeniem, że należności podatkowe należy uznać za dług przyszły, zatem podatnikowi należy udowodnić, że miał zamiar pokrzywdzić Skarb Państwa. Dla organu podatkowego jest to dość trudne zadanie.

Rzecznik Praw Obywatelskich stanął w obronie podatników

Dochodzenie należności podatkowych na drodze cywilnoprawnej wzbudziło wątpliwości Rzecznika Praw Obywatelskich. W korespondencji kierowanej do Ministra Finansów podnosił on, że organy podatkowe mają wiele innych sposobów na wyegzekwowanie należności Skarbu Państwa, a korzystanie przez nie ze skargi pauliańskiej prowadzi do zachwiania równowagi między zabezpieczeniem interesów fiskusa a ochroną praw obywatela. Zwrócił również uwagę, że w wielu wypadkach pozwana przez skarbówkę osoba trzecia może nawet nie wiedzieć, że jej kontrahent działał z pokrzywdzeniem fiskusa. Według RPO także podatnik, dokonując danej czynności, nie zawsze jest świadomy tego, że ciąży na nim obowiązek uiszczenia podatku.

Poza tym skarga pauliańska to instytucja uregulowana w Kodeksie cywilnym, a zatem co do zasady znajduje ona zastosowanie w relacjach między osobami prywatnymi. Zdaniem Bodnara organy państwowe nie powinny stosować skargi pauliańskiej w drodze analogii, gdyż narusza to zasadę zaufania obywatela do państwa i pozwala organom podatkowym na zbytnią swobodę.

Z oczywistych względów resort finansów nie podzielił wątpliwości Rzecznika i uznał, że nie ma powodu, aby należności podatkowe podlegały słabszej ochronie niż cywilnoprawne roszczenia. W rezultacie RPO wystąpił o rozstrzygnięcie problemu do Trybunału Konstytucyjnego.

Trybunał uznał racje fiskusa

Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 18 kwietnia 2018 r. (sygn. K-52/2016) orzekł, że możliwość korzystania przez organy podatkowe z prawa do uznania za bezskuteczną czynności dokonanej z pokrzywdzeniem Skarbu Państwa jest dopuszczalna, gdyż występując z takim powództwem, organ nie działa w sposób władczy. Nie ingeruje w prawa i obowiązki obywatela wynikające z przepisów podatkowych ani nie tworzy nowych regulacji. Działanie fiskusa zmierza jedynie do efektywnego wyegzekwowania danej należności podatkowej, które mogłoby okazać się niemożliwe, gdyby dłużnik-podatnik wskutek określonej czynności stał się niewypłacalny. Stosowanie skargi pauliańskiej nie jest według Trybunału „pułapką” na podatnika, lecz normalną i akceptowalną w orzecznictwie sądowym instytucją, z której organy podatkowe mają pełne prawo korzystać.

Pamiętajmy zatem, że w razie korzystnego dla fiskusa wyroku będzie mógł on np. obciążyć nieruchomość podatnika hipoteką. Nie oznacza to jednak, że w każdym przypadku sąd uwzględni skargę pauliańską i uzna, że np. osoba trzecia nie nabyła mieszkania, gdyż zbywca sprzedał ją, krzywdząc wierzyciela. Wiele zależy bowiem od tego, w którym momencie dojdzie do sprzedaży – inaczej sąd oceni sytuację, w której podatnik zbywa majątek, otrzymawszy już decyzję urzędu skarbowego, a odmiennie, gdy robi to w toku postępowania bądź nawet przed jego wszczęciem. Każda sprawa jest bowiem indywidualna i wymaga opracowania precyzyjnej, dostosowanej do okoliczności strategii.

Niezależnie od sytuacji to, że w sporze przed sądem obowiązek dowodzenia ciążył będzie na organie podatkowym, nie oznacza, że pozwany nabywca majątku dłużnika może biernie czekać i zaniechać obrony swoich interesów. W sporze z fiskusem zawsze bowiem ważne jest, by trafnie dobrać i dobrze zaprezentować argumenty na poparcie swoich racji.

Autor:

radca prawny Robert Nogacki

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku oraz doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców.