Domowe obowiązki zabierają nam nawet kilka godzin dziennie. Sprzątanie to zmora wielu z nas i śmiało można postawić tezę, że trud sprzątania wzrasta wraz z metrami kwadratowymi mieszkania. Są jednak sposoby, dzięki którym uporczywe zadania mogą stać się o wiele przyjemniejsze. 

Mycie naczyń, pranie, wycieranie kurzy, odkurzanie, mycie okien czy podłóg – to tylko kilka z domowych obowiązków, jakie czekają na nas po powrocie z pracy. Nawet te podstawowe, których nie da się przełożyć i dopisać do listy gruntownych porządków, zajmują nam średnio nawet godzinę dziennie! W skali miesiąca, 30 godzin z naszego życia spędzamy z gąbką, mopem lub odkurzaczem w ręce. W skali roku to aż 15 dni. Biorąc po uwagę, że przeciętny urlop, na który wybieramy się w najgorętsze miesiące lata, to zaledwie dwa tygodnie, zatem przy sprzątaniu i wykonywaniu podstawowych obowiązków spędzamy więcej czasu niż na wakacjach w Kołobrzegu. Statystyki nie są dla nas zbyt optymistyczne, zatem zróbmy wszystko, by domowe obowiązki stały się łatwiejsze, a jest na to kilka sposobów: ułóżmy harmonogram, zadbajmy o systematyczność, poprośmy o pomoc domowników i przede wszystkim zaopatrzmy się w odpowiedni sprzęt, który ułatwi nam pracę.

Harmonogram to podstawa 

Są obowiązki, które możemy wykonywać rzadziej, jak np. mycie okien czy dokładnie sprzątanie za szafkami. Trzepanie i pranie dywanów to również czynność, którą wystarczy wykonać raz na pół roku. Tę powszechną teorię zna każdy, jednak w praktyce wygląda to zupełnie inaczej – przed świętami biegamy gorączkowo z mopem w ręce i ściereczką do okien w drugiej, rozszerzając przy tym listę zadań o kolejne pozycje. Aby temu zapobiec, zaplanujmy harmonogram pracy i zaznaczmy jakie obowiązki należy wykonać w danym miesiącu lub tygodniu. Dzięki temu nie zostaniemy zaskoczeni nagłymi zadaniami w najmniej oczekiwanym momencie.

Systematyczność lekiem na bałagan 

Odkładanie przedmiotów na miejsce, przetarcie małej plamy na blacie, czy zebranie okruszków ze śniadania, to drobne czynności, które mogą nas uratować przed prawdziwym bałaganem. Początki, jak zawsze, nie są łatwe i przyzwyczaić się do nowych zasad z pewnością będzie trudno. Jednak jeżeli znajdziemy w sobie odrobinę chęci i chociaż spróbujemy wdrożyć nowe założenia, szybko okaże się, że dzięki tym zmianom, zaoszczędzimy dziennie minimum 20 minut.

Odpowiedni sprzęt ułatwi pracę! 

W sprzątaniu niezwykle przydatne są wszelkiego rodzaju akcesoria, a nawet gadżety. Ułatwią nam pracę i przyspieszą porządki. Na rynku jest wiele ofert nowoczesnych odkurzaczy, robomopów, czy nawet zwykłych mopów, które dzięki innowacyjnej technologii zdecydowanie różnią się od klasycznych poprzedników. – Sprzątanie może przestać być uciążliwe, jeżeli wykorzystamy odpowiedni sprzęt. Jeżeli nie dysponujemy czasem na codzienne czyszczenie podłogi, zastanówmy się nad zakupem robomopa. Virobi od Viledy sam zadba o czystość podłóg i szybko stanie się przyjacielem każdej Pani Domu i pozostałych domowników. Natomiast klasyczny płaski mop EasyWring UltraMat to idealne rozwiązanie dla tych, którzy preferują klasyczne metody sprzątania. Jest poręczny, a dzięki wiaderku z obrotowym sitemnie trzeba używać siły do jego odsączania. Specjalna osłonka nie pozwala na rozlewanie wody podczas odsączania, ponadto możemy mieć pewność, że mop dokładnie zbierze wodę z podłogi – wyjaśnia Piotr Piecha, ekspert marki Vileda. Jeżeli dbamy o ekologię i chcemy sprzątać bez detergentów, zainwestujmy w mopy parowe. Zaoszczędzimy dość sporą sumę na wszelkich płynach, mleczkach i preparatach, a nasz dom będzie lśnił czystością bez udziału chemii!

Razem znaczy raźniej 

Skoro wspólnie spędzamy czas, wspólnie gotujemy i jemy śniadania, również wspólnie powinniśmy planować harmonogram obowiązków i go przestrzegać. Nawet najmłodsze pociechy mogą nas wesprzeć przy wielu zadaniach. Pierwszoklasista może zadbać o porządek na półce z zabawkami, pościelić łóżko, czy odnieść talerz do kuchni. Nawet najmłodszych warto uczyć systematyczności i odkładania zabawek na swoje miejsce. Jeżeli partner przygotowuje posiłek, niech mycie naczyń spoczywa na nas, lub dzieciach. Obowiązki powinniśmy podzielić sprawiedliwie i odpowiednio do wieku i umiejętności współlokatorów.