Rok szkolny rozpoczął się już na dobre. Czy wszyscy uczniowie radzą sobie w powakacyjnej rzeczywistości? Niestety nie. W przypadku wielu dzieci szkoła – z różnych powodów – wiąże się z dużym stresem, który może mieć bardzo niekorzystny wpływ nie tylko na ich naukę, ale na cały dalszy rozwój. Co powinno zaniepokoić rodziców?

Kiedy dziecko ma jakieś trudności, często wyraźnie zmienia się jego zachowanie, np. staje się niegrzeczne. Ważne, aby dorośli potrafili to odpowiednio zinterpretować – rozpoznać, że dziecko nie radzi sobie z jakimś problemem. Czasami stres powoduje także objawy psychosomatyczne, m.in. wymioty czy bóle brzucha. W ten sposób ciało dziecka daje znać, że nie wszystko jest tak, jak być powinno.

Szkoła może wywoływać u dziecka stres z różnych przyczyn. „Dla niektórych dzieci będą to relacje z rówieśnikami. Dla innych – oczekiwania i działania dorosłych. Jeszcze inne dzieci będą odczuwać stres z powodu hałasu, który jest w szkole, tłoku, wczesnego wstawania czy też konieczności siedzenia w ławce i małej możliwości zaspokojenia swojej potrzeby ruchu” – mówi w wywiadzie dla agencji informacyjnej infoWire.pl Agnieszka Stein, psycholog dla rodziców w Bliskim Miejscu. Wszystko zależy od osoby.

Oczywiście samo pojawienie się stresu nie oznacza jeszcze, że dzieje się coś złego. To normalne, że czasami są jakieś napięcia nerwowe. Problem jest wtedy, kiedy dziecko sobie ze stresującą sytuacją nie radzi. Rodzice nie powinni przechodzić nad tym do porządku dziennego z założeniem, że każdy musi w życiu czegoś takiego doświadczyć – być może dziecko potrzebuje pomocy.