Proces zakupu używanego samochodu składa się z trzech etapów. Na początek musimy zgromadzić potrzebne pieniądze. Drugim krokiem jest znalezienie odpowiadającej nam oferty. Wreszcie na koniec należy udać się do sprzedawcy i obejrzeć interesujące nas auto. Jeśli stwierdzimy, że faktycznie spełnia ono nasze oczekiwania, możemy przejść do realizacji transakcji.

Bez pieniędzy ani rusz

Zanim rozpoczniemy przeglądanie ofert, zastanówmy się, ile pieniędzy jesteśmy w stanie wydać na nasz przyszły samochód. Jeżeli nie mamy odłożonej potrzebnej kwoty, będziemy musieli ją pożyczyć. „Kiedy szukamy kredytu samochodowego, warto zwrócić uwagę przede wszystkim na jego cenę. Kredyt charakteryzuje się po pierwsze oprocentowaniem. Wybieramy produkt, który ma najniższe. Drugi element cenowy to prowizja przygotowawcza i prowizja uruchomieniowa. Trzecią rzeczą, która może wpływać na koszty kredytu, są opłaty dodatkowe. Każdy bank jest zobowiązany spisać je w tabeli opłat i prowizji” – mówi w wywiadzie dla agencji informacyjnej infoWire.pl Maciej Pieczkowski, dyrektor generalny oddziału Inbanku w Polsce.

Nie ze mną takie numery, czyli sprawdzaj VIN

Ofert samochodowych najlepiej jest szukać w internecie. Portali, na których się one pojawiają, jest bez liku. Gdy już upatrzymy jakieś ogłoszenie, powinniśmy przeanalizować wszystkie zawarte w nim informacje i spróbować dowiedzieć się jak najwięcej o danym aucie i sprzedawcy. Przede wszystkim należy poprosić o podanie numeru identyfikacyjnego pojazdu (VIN), który umożliwia m.in. określenie roku produkcji samochodu, typu nadwozia, silnika czy koloru karoserii. Numer ten pozwoli także ustalić, czy auto nie było kradzione. Oprócz tego warto zapytać o opinię nt. danej oferty na specjalistycznych forach motoryzacyjnych.

Widziały gały, co brały

Ostatnim etapem jest udanie się do sprzedawcy i dokładne obejrzenie samochodu. Jeśli mamy kogoś, kto zna się na motoryzacji, najlepiej wziąć go ze sobą do pomocy. Sprawdźmy, czy stan auta zgadza się z opisem przedstawionym w ogłoszeniu i czy nie ma żadnych niemiłych niespodzianek (np. uszkodzeń, o których sprzedawca nie informował). Poprośmy też o wgląd do książki serwisowej. Oczywiście należy również odbyć jazdę próbną. Jeżeli wszystko jest w porządku, możemy przystąpić do… negocjowania ceny.