Leasing przeżywa w Polsce prawdziwy rozkwit. Pierwsze półrocze 2017 to kolejny – nieprzerwanie od 2014 roku – okres szybkiego wzrostu na tym rynku. Co ważne, z oferty firm leasingowych na dobre zaczęli korzystać mniejsi przedsiębiorcy, a to pozwala prognozować utrzymanie dużej dynamiki. Jednym z jej motorów może być finansowanie sprzętu komputerowego, oprogramowania i urządzeń IT.

Z ogłoszonych kilka dni temu danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że w pierwszym półroczu 2017 firmy leasingowe sfinansowały inwestycje przedsiębiorstw o wartości 31,8 mld zł. Oznacza to wzrost w ciągu roku o 11,6 proc. Coraz bardziej znaczącą grupą klientów korzystających z leasingu stają się małe firmy i mikroprzedsiębiorcy. ZPL szacuje liczbę wszystkich leasingobiorców na ok. 600 tys. podmiotów. Z tego aż trzy czwarte stanowią te z rocznymi obrotami do 20 mln zł – czyli już co trzeci przedsiębiorca z segmentu MSP korzysta z tej formy finansowania! Przy tym 49 proc. klientów sektora leasingowego to mikrofirmy osiągające do 5 mln zł obrotów rocznie.

– Szybko rosnąca popularność leasingu w segmencie firm małych i mikro to znakomita perspektywa dla branży – komentuje z zadowoleniem Paweł Przybyszewski, Dyrektor Sprzedaży GRENKE, polskiego oddziału międzynarodowego koncernu specjalizującego się w finansowaniu sprzętu IT, oprogramowania i zaawanasowanych urządzeń technologicznych – Firmy tej wielkości mają spore potrzeby i stale się rozwijają, czyli mogą być lojalnymi klientami przez wiele lat. Jednocześnie jest to bardzo liczna grupa, co na długo gwarantuje sektorowi leasingowemu dobre perspektywy.

Ciekawie prezentuje się także struktura rynku leasingowego. Największą dynamikę w I półroczu 2017 osiągnęło według danych ZPL finansowanie „maszyn i innych urządzeń liczonych razem z IT” – aż 19,8 proc. (r/r) czyli niemal dwa razy więcej niż leasing ogółem. Na tym tle wyraźnie widać, że potraktowana osobno kategoria „IT” ze wzrostem rzędu 6 proc. (r/r) ma jeszcze przed sobą ogromny potencjał. „Leasingowanie komputerów, serwerów, sprzętu telekomunikacyjnego i całej infrastruktury IT bez wątpienia będzie coraz bardziej popularne – komentuje Przybyszewski z GRENKE – Możemy to powiedzieć na bazie doświadczenia i obserwacji z 31 innych krajów, w których działamy. Możliwość używania nowoczesnego sprzętu komputerowego czy generalnie ujmując dostęp do nowoczesnych technologii nie jest dla firm w dzisiejszej rzeczywistości jedną z opcji, staje się raczej podstawowym wymogiem. A leasing jest najprostszym i najszybszym sposobem zapewnienia firmie nowoczesnego, czyli stosunkowo drogiego, sprzętu.”

Zdaniem Przybyszewskiego najważniejszą, decydującą o jego wyborze, zaletą leasingu jest połączenie łatwości uzyskania i opłacalności. Firma nie musi wykładać żadnej gotówki, a formalności ograniczają się do wypełnienia wniosku i dołączenia podstawowych dokumentów. Decyzja leasingodawcy jest szybka, więc prędko pożądane urządzenia trafiają do firmy i zaczynają zarabiać na siebie. Planowanie kosztów jest łatwe – w przypadku GRENKE raty są stałe. Do tego przepisy księgowe pozwalają raty w całości zaliczyć do kosztu uzyskania przychodu. To rozwiązanie prostsze, szybsze i korzystniejsze niż zakup sprzętu na własność i comiesięczna amortyzacja.

Walory leasingu są bardzo łatwo zauważalne. Z raportu Centrum Badań Marketingowych Indicator z II kwartału 2017 wynika, że przedsiębiorcy uznają leasing za bardziej elastyczną i tańszą formę finansowania inwestycji niż kredyt. Jest to także ich zdaniem rozwiązanie mniej ryzykowne oraz bardziej przyjazne dla przedsiębiorców. Symptomatyczne, że w 2016 r. korzystanie z leasingu deklarowało 40 proc. ankietowanych firm, a zadowolonych z niego było 80 proc. z nich. Dziś odsetek korzystających wzrósł o 2 pkt. proc., a zadowolonych o 7 pkt. proc.