Pracując na podstawie umowy o pracę, mamy prawo do 4 dni urlopu na żądanie. Po wyczerpaniu limitu tracimy możliwość skorzystania z dni wolnych, nawet jeśli zajdą niespodziewane okoliczności. Pracodawca może odmówić nam udzielenia urlopu, gdy powiadomiliśmy go zbyt późno lub jeśli powód naszej nieobecności nie jest nagły i nieprzewidziany. Odmowa może nastąpić również wtedy, kiedy nasza nieobecność wiązałaby się z dużymi stratami finansowymi dla firmy. Nawet jeśli odmowa jest bezzasadna – musimy pojawić się w pracy.

Urlop na żądanie – na czym polega?

Przepisy dotyczące urlopów pracowniczych znajdują się w dziale VII kodeksu pracy (http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU19740240141). Maksymalnie 4-dniowy urlop na żądanie zmniejsza wymiar urlopu wypoczynkowego – z 20 lub 26 dni pozostaje nam 16 albo 22. Możemy wykorzystać dni wolne jednorazowo lub np. w czterech turach. Chęć wzięcia urlopu na żądanie wyrażamy najpóźniej w dniu jego rozpoczęcia. Prawo do niewykorzystanych dni wolnych nie przechodzi na kolejny rok. Wynagrodzenie, jakie otrzymujemy za czas urlopu ma żądanie, ustala się na zasadach wskazanych w tzw. rozporządzeniu urlopowym (http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU19970020014). Obowiązują te same reguły, które stosuje się przy określaniu wysokości wynagrodzenia za czas urlopu wypoczynkowego.

Jak zadeklarować chęć skorzystania z urlopu?

O tym, że zamierzamy wykorzystać przysługujący nam dzień lub dni wolne, powinniśmy poinformować, zanim rozpoczniemy pracę. Możemy zrobić to kilka dni lub godzinę przed pracą. Sposób jest dowolny – najważniejsze, by pracodawca dowiedział się, że w określonym terminie nie pojawimy się w firmie. Mamy prawo nie przyjść do pracy, jeśli pracodawca nie wyrazi sprzeciwu.

W jakich okolicznościach urlop na żądanie jest nieuzasadniony?

Nie zawsze możemy wziąć urlop na żądanie. Takie prawo nie przysługuje nam np. wówczas, gdy wykorzystaliśmy wszystkie dni wolne w danym roku. Pracodawca może odmówić również wtedy, kiedy nasza nieobecność mogłaby zakłócić ciągłość pracy w zakładzie. Mamy obowiązek pojawić się w pracy, jeżeli zatrudniający nie wyrazi zgody na dzień lub dni wolne. Musimy to zrobić, nawet jeśli odmowa jest bezzasadna. Uniemożliwienie pracownikowi skorzystania z przysługującego mu prawa podlega karze grzywny. O zaistnieniu takich sytuacji informuje się Państwową Inspekcję Pracy lub sąd pracy.

Urlop na żądanie przysługuje tylko w nagłych sytuacjach. Nie możemy prosić o dni wolne udzielane w takiej formie, gdy planowaliśmy nieobecność z wyprzedzeniem albo gdy pracodawca nie wyraził zgody na urlop wypoczynkowy w danym terminie. Nieobecność – pomimo sprzeciwu zatrudniającego – może zostać uznana za naruszenie obowiązków pracowniczych. W takich wypadkach grożą sankcje przewidziane w art. 108 kodeksu pracy. Najpoważniejsza z nich to zwolnienie dyscyplinarne. W razie nieusprawiedliwionej nieobecności w pracy musimy liczyć się z konsekwencjami, jakie mogą nas spotkać.