W czasach, kiedy to firmy muszą zabiegać o pracowników, biura stają się nie tylko przestrzenią pracy, ale też ważną kartą przetargową do pozyskiwania najlepszych kandydatów. Specjalistę (np. z branży IT), który przebiera w wielu ofertach zachęcić może ważny dla niego szczegół: parametry krzesła i biurka czy wystrój przestrzeni socjalnej.

Dobra pensja, służbowy samochód, telefon i karta do klubów sportowych to dziś już standard wśród firm, które chcą szczycić się mianem najlepszego pracodawcy. W branżach takich, jak IT, w których najbardziej deficytowym „towarem” jest dobry pracownik, firmy dbają o każdy detal, który potencjalnie może zachęcić do wybrania właśnie ich oferty.

– Zdarza się, że firmy dają swoim pracownikom nawet 20 różnych benefitów. Z najbardziej oryginalnych, o jakich słyszałam, mogę wymienić np. „owocowe czwartki”, czyli paczkę owoców co tydzień czy możliwość indywidualnego doboru ergonomicznego krzesła, na którym będzie się pracować – mówi Karina Knyż-Grzywa, dyrektor biura Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia, największej w Polsce organizacji zrzeszającej agencje zatrudnienia. Dodaje, że kartą przetargową, szczególnie dla młodych kandydatów jest też lokalizacja i wystrój biura.

– Prestiżowe biuro na wysokim piętrze urządzone w klimacie loftu, którym można się pochwalić wśród znajomych może być równie istotne jak warunki finansowe – mówi ekspertka SAZ. 

Rolls-Royce wśród biurek

Jej słowa potwierdza Rafał Świętczak, facility manager Dolby Poland, który odpowiada za realizację projektów biurowych dla Dolby w Polsce i Szwecji. Firma ma we Wrocławiu siedzibę R&D, z trzynastoma laboratoriami akustycznymi, w której pracuje ponad 100 inżynierów zajmujących się rozwojem technologii audio i wideo wykorzystywanych w urządzeniach mobilnych, w kinie, w domu i w pracy.

– Moim zadaniem jest zapewnienie im optymalnego środowiska pracy, dlatego staram się być na bieżąco z wszystkimi trendami dotyczącymi wyposażenia biur – mówi Rafał Świętczak.

W tym obszarze jednym z elementów, w którym w ostatnich latach, także w Polsce dokonał się ogromny rozwój są meble biurowe. Ich nowatorskie konstrukcje rozwijają się nie tylko za sprawą wymagających użytkowników, ale też rodzimych producentów, z których wielu znajduje się w absolutnej czołówce, jeśli chodzi o nowoczesność i ergonomię swoich produktów. Regulowane elektrycznie biurka, przy których można pracować na siedząco lub na stojąco, krzesła zapewniające tzw. dynamiczne siedzenie, czyli dostosowujące się do mikroruchów ciała, których oparcia odpowiadają naturalnym krzywiznom kręgosłupa, tak żeby kręgosłup miał cały czas podparcie, wszystko to bardzo wygodne, przyjazne dla pracownika i estetyczne.

– Dla osób spędzających codziennie osiem godzin w biurze każdy z tych detali ma ogromny wpływ na zdrowie i samopoczucie, a więc na komfort i efektywność ich pracy – mówi Rafał Świętczak.

O tym jak bardzo ważne są szczegóły doskonale wiedzą także specjaliści z igus Polska. Firma specjalizująca się wyrobach trybopolimerowych (czyli z tworzyw sztucznych w ruchu) dostarcza coraz więcej rozwiązań właśnie branży meblowej. Choć współpraca ta sięga już kilkunastu lat to właśnie w ostatnich kilku dokonał się największy skok.

– Obecna moda na biurka z regulacją wysokości zaczęła się od prawa przyjętego w Danii, które obliguje pracodawcę, aby zapewnił pracownikom możliwość regulacji swojej pozycji pracy. Spowodowało to szybki rozwój technologii związanych z napędami przesuwającymi elementy biurek. A ponieważ regulacja wiąże się z koniecznością prowadzenia przewodów opracowaliśmy specjalne prowadniki, które takie przewody jednocześnie zabezpieczają i ukrywają, by nie zakłócać estetyki biura – mówi Hubert Kowalczyk, produkt manager igus Polska. Dziś korzysta z nich wiele firm, jak banki czy liderzy branż technologicznych, które chcą wyróżniać się designem.

Jedną z bardzo istotnych kwestii są też łożyska stosowane w ruchomych elementach mebli.

Absolutnym „must have” stają się dziś bezobsługowe łożyska ślizgowe, czyli panewki polimerowe zapewniające cichy i lekki ruch.

– Przede wszystkim są one bezsmarowe. Trudno sobie dziś wyobrazić firmę, w której ktoś zajmuje się smarowaniem kilkuset biurek – mówi Michał Obrębski, product manager igus Polska. – Dodatkowo łożyska te eliminują efekt stick-slip, czyli drgania, których efektem jest piszczenie, jakie pojawiają się, gdy trą o siebie dwie zbyt gładkie powierzchnie. Znamy ten dźwięk choćby z nowo zamontowanych tarcz hamulcowych samochodów lub nienasmarowanych zawiasów. Jednym ze składników polimerów, z których tworzymy łożyska ślizgowe jest tzw. smar stały, np. teflon, dwusiarczek molibdenu czy grafit, który zapewnia ich całkowicie bezgłośną pracę – wyjaśnia.

Takie ciche rozwiązania wykorzystywane są właśnie w ruchomych częściach biurek, ale też np. w elementach obrotowych, czy zagłówkach i podłokietnikach krzeseł.

Cadillac wśród biur

Oprócz samych mebli, biurowa rewolucja dokonuje się także w wyposażeniu i wystroju biur.

– Absolutną podstawą są dziś systemy video i telekonferencyjne. Coraz większą popularnością cieszą się elektroniczne systemy rezerwacji sal konferencyjnych. Standardem staje się wydzielona przestrzeń do komfortowej rozmowy telefonicznej. W służących do tego wyizolowanych akustycznie budkach telefonicznych wyzwaniem jest wciąż wentylacja, ale ta kwestia też się poprawia – wymienia Rafał Świętczak. –  Bardzo trendy jest obecność zadbanej zieleni w biurze od systemów zielonych ścian, po kwiaty przy biurkach i zielone parawany w strefach spotkań nieformalnych.

Dodaje, że ogromnie ważna dla komfortowej pracy jest też odpowiednia akustyka biura o którą zadbać należy już na etapie projektowania konstrukcji ścian i doboru odpowiednich materiałów wykończeniowych. Coraz popularniejsze staje się także tworzenie w biurach stref socjalnych, np. kafeterii, które są miejscem integracji, dają możliwość swobodnych dyskusji czy wspólnego obejrzenia meczu. Świadomi pracodawcy doskonale zdają sobie sprawę, że wszystkie te szczegóły mogą wpływać na decyzję kandydatów.

– Biuro w ogromnej mierze może decydować o wyborze pracodawcy, dlatego musi być na tyle konkurencyjne, żeby zdecydowanie się wyróżniało i było magnesem dla potencjalnych talentów – mówi Rafał Świętczak.