Gdy myślimy o podróży, która trwa więcej niż dobę – samolotem – to mamy na myśli podróż do Australii albo do Nowej Zelandii. Ten czas może już wkrótce ulec zmianie. W Europie, USA i Australii trwają prace nad ultradźwiękowym samolotem, który ma latać z prędkością siedem razy większą niż prędkość dźwięku.

Ma to być silnik bez ruchomych części. Strumień powietrza z dysz odrzutowych będzie wypływał ze sprężarki w kształcie lejka. Paliwo nie będzie spalane tradycyjnie tylko wybuchowo, tworząc mega silny strumień napędzający powietrza. Silnik będzie pracował wyłącznie w momencie jak samolot osiągnie pewna prędkość. Ta konstrukcja zostanie też wykorzystana w technice satelitarnej. Naukowcy z z University of Queensland w Brisbane / Australia są przekonani, że z Europy w Australii znajdziemy się już w 4 godziny. Dreams comes true.