Zwiększenie mocy produkcyjnych oraz zakup nowych technologii lub sprzętu – to najczęściej deklarowane przez polskie firmy plany związane z inwestycjami. Jak wynika z raportu Deutsche Bank „Polskie firmy – kondycja, perspektywy, inwestycje i ich finansowanie”, skłonność do kreślenia ambitnych planów rozwoju rośnie wraz ze skalą działalności biznesu. Wśród firm średnich i dużych, więcej niż co druga ma zamiar zainwestować w rozwój w perspektywie najbliższych miesięcy.

Dobra koniunktura w polskiej gospodarce trwa. Prognozy na najbliższe miesiące są również optymistyczne – większość ekspertów spodziewa się dalszych wzrostów. Takie warunki rynkowe sprzyjają inwestycjom w rozwój firm. Deutsche Bank sprawdził, czy i w jaki sposób rodzimy biznes chce z tego pozytywnego trendu skorzystać. Z badania przeprowadzonego wśród polskich przedsiębiorstw wynika, że w 2017 r. polskie firmy patrzyły w przyszłośćraczej z optymizmem, co przekładało się na chęć inwestowania w rozwój. Wśród wszystkich podmiotów, które wzięły udział w badaniu, aż41 proc. zadeklarowało chęć podjęcia inwestycji w perspektywie najbliższego półrocza. Warto podkreślić, że w poprzedniej edycji badania, z 2016 r. takie plany miała tylkoco trzecia firma.

Inwestycje domeną większych

Wzrost zainteresowania inwestycjami to nie jedyna zauważalna zmiana w ciągu ostatniego roku. Jeszcze w 2016 r. różnice w deklaracjach małych, średnich i dużych firm były minimalne. Tymczasem w nowej edycji raportu wyraźnie widać, że istnieje zależność między wielkością przedsiębiorstwa a planowaniem inwestycji. To właśnie średnie i duże podmiotyoraz te działające w skali europejskiej i globalnej chętniej snują plany dotyczące rozwoju.Ich działania mogą stać się impulsem dla mniejszych firm, które w dłuższej perspektywie będą śmielej podchodziły do inwestycji.

– Wydaje się, że przedsiębiorstwa, które odważyłyby się pójść pod prąd i postawiły na inwestycje, mogłyby zyskać sporą premię i to z kilku powodów – komentuje Paweł Sienkiewicz, Dyrektor Departamentu Produktów Kredytowych Deutsche Bank Polska.– Innowacyjne inwestycje to szansa na nowe rynki zbytu i ucieczkę z pułapki niskiej marży. Z kolei postawienie na automatyzację, czy to produkcji, czy obsługi klienta, pozwoliłoby uniknąć lub zminimalizować kłopoty z pozyskaniem pracowników. 

W co inwestują polskie firmy

Listę najważniejszych celów inwestycyjnych – podobnie jak w 2016 r. – otwierają wydatki na zwiększenie mocy produkcyjnych. Do tego kroku przymierza się 60 proc. wszystkich firm planujących inwestycje w najbliższym czasie. Na wysokim miejscu znalazła się też chęć zakupu i wdrożenianowych technologii, sprzęt i infrastruktura.Taki zamiar ma co drugie badane przedsiębiorstwo. Dla co trzej firmy najważniejsze są inwestycje w nowe powierzchnie biurowe bądź usługowe.

W porównaniu do poprzedniej edycji raportu Deutsche Bank, znacząco spadła skłonność do inwestowania w badania i rozwój. W ten segment chce angażować się jedynie 13,6 proc. polskich firm. W 2016 r. odsetek takich deklaracji wynosił blisko 21 proc. Jak podkreśla Maciej Sus, Dyrektor Departamentu Klienta Biznesowego Deutsche Bank Polska, przypisywanie niskiej rangi inwestycjom w sferę B+R powinno niepokoić. – To właśnie innowacyjność – warto powtarzać to przy każdej okazji – jest długofalowo najsilniejszą dźwignią wzrostu wartości– mówi Maciej Sus. – Wiedząto duże firmy – do proinnowacyjnych wydatków przymierza się w najbliższych miesiącach co drugi podmiot o obrotach powyżej 50 mln euro. Na drugiej szali są małe firmy – zaledwie 9 proc. z nich stawia na inwestycje w badania i rozwój.

Inwestycje finansowane z własnych pieniędzy

W konsekwencji utrzymującej się dobrej koniunktury, firmy zgromadziły dość funduszy, aby samodzielnie sfinansować inwestycje. Z raportu Deutsche Bank wynika, że to właśnie ze środków własnych chce korzystać aż 85 proc. przedsiębiorstw nastawionych na inwestycje. Jest to znaczny wzrost w porównaniu do deklaracji z 2016 r. – wówczas na własny kapitał jako optymalne źródło finansowania wskazało 65 proc. Z kolei po fundusze unijne chce sięgnąć co trzecia firma.

Jak podkreśla ekspert Deutsche Bank, finansowanie zewnętrzne wciąż uważane jest za rozwiązanie ostateczne, gdy wyczerpią się inne możliwości. Z kredytu bankowego chciałoby skorzystać ponad 28 proc. podmiotów planujących inwestycje, zaś leasingiem byłoby zainteresowane co piąteprzedsiębiorstwo. – Gdy firma zbliża się do kresu możliwości produkcyjnych, po prostu sięga po własne środki i stawia np. nową linię. Ale to historyczne przyzwyczajenie ma swoje wady. Własną „poduszkę finansową” warto zachować na trudniejsze czasy, gdy gorsza koniunktura będzie wymagała np. dodatkowego finansowania obrotowego, a banki będą mniej skore do udzielania kredytów – radzi Paweł Sienkiewicz.– Zdolnośćkredytową lepiej budować w dobrych czasach, traktując wynegocjowaną na dobrych warunkach linię jako rezerwę na nagłe sytuacje, gdyby np. pojawiła się możliwość przejęcia innego podmiotu– dodaje.

Prognozy na bieżący rok

Według Arkadiusza Krześniaka, Głównego Ekonomisty Deutsche Bank Polska, w 2018 roku gospodarka Polski prawdopodobnie wzrośnie realnie o 3,6 proc., PKB strefy euro zwiększy się o 2 proc., a Niemiec o 1,8 proc.– Pomimo oczekiwanej korzystnej koniunktury na rynku krajowym i rynkach zagranicznych w Europie, w przyszłym roku firmy staną w obliczu nowych wyzwań. Dalszy spadek stopy bezrobocia spowoduje, że niedobór pracowników stanie się coraz bardziej odczuwalną barierą, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że w Polsce przeważają technologie wymagające relatywnie dużego nakładu pracy. To sprawi, że większego znaczenia nabierze konieczność inwestycji w technologie zmniejszające zależność przedsiębiorstwa od dostępu do siły roboczej – uważa Arkadiusz Krześniak.