Zrobić dużo, dobrze i szybko. Aby sprostać oczekiwaniom naszych pracodawców, a jednocześnie pilnować granic między życiem prywatnym a pracą, musimy nie tylko mądrze gospodarować swoim czasem, ale także w pewnych sytuacjach powiedzieć stanowcze „nie”.

Pomaganie innym czy dzielenie się wiedzą – to wszystko bardzo ważne elementy pracy wielu z nas. Bolesna prawda jest jednak taka, że jeśli na każde pytanie o wsparcie odpowiemy „tak”, nie starczy nam czasu na rzetelne wykonanie własnych obowiązków. Dlatego asertywność to kompetencja równie ważna, jak umiejętność pracy zespołowej – docenimy ją przede wszystkim my sami.

4 sposoby na asertywność

Mamy dla Was klika rad, które pomogą Wam w rozsądny sposób mówić „nie”.

  1. 1. Zanim odpowiesz – przemyśl prośbę. Pomyśl o swoich obecnych obowiązkach i zastanów się, czy zaangażowanie się w dane zadanie będzie cenne dla firmy i korzystne … dla Ciebie.
  2. 2. Jeśli odmawiasz, nie tłumacz się. Wyjaśnij krótko, dlaczego nie możesz akurat pomóc, ale nie wdawaj się w szczegóły i nie przepraszaj.
  3. 3. Zaproponuj inne rozwiązania – na przykład zasugeruj osobę, która mogłaby się zająć się tematem zamiast Ciebie albo poleć zewnętrzną firmę, z usług której można skorzystać.
  4. 4. Jeśli Twój wkład w danym projekt jest nieodzowny, wskaż datę, kiedy będziesz się mógł w niego zaangażować albo obiecaj przedyskutowanie z przełożonym kwestii Twoich obecnych priorytetów.

Nie mylić z agresją

Chyba zwariowałeś, jeśli myślisz, że się teraz tym zajmę! – jeśli ktoś z Twojego otoczenia lubuje się w okrzykach okraszonych dodatkowo wymachiwaniem rękami i trzaskaniem drzwiami – nie oznacza to wcale, że należy brać z niego przykład. Stanowcze mówienie „nie” to nie to samo, co agresywna postawa. Dlatego do powyższych rad warto dorzucić jeszcze jedną: odmawiając, zachowaj spokój – nawet jeśli Twój rozmówca nie daje się łatwo zbyć.

Czy mówić „nie” szefowi?

Odmówienie kolegom z pracy to jedno; asertywność wobec szefa to już zupełnie inna historia. Co nie znaczy, że powiedzenie „nie” przełożonemu jest niemożliwe.

Przede wszystkim pamiętajmy, że zadaniem menedżera jest między innymi pomoc w priorytetyzowaniu Twojej pracy. Jeśli przekazuje Ci nowe, niecierpiące zwłoki zadanie, przypomnij mu nad jakimi projektami teraz pracujesz i wskaż te, które ulegną opóźnieniu, jeśli weźmiesz na siebie nowe obowiązki. Poproś o wyznaczenie priorytetów. Takie realistyczne podejście ułatwi decyzję obu stronom i pokaże, że Twoje podejście jest rzeczowe i wyważone. Dobrym pomysłem jest także przedstawienie szefowi alternatywnej propozycji – na przykład przesunięcie terminów albo włączenie w projekt innej osoby.

pracuj.pl