Nowelizacja ustawy o gazie to wzrost cen i 1 mld zł dodatkowych kosztów dla odbiorców. Jedyne co może powstrzymać polski rząd przed podwyżkami to sprzeciw Komisji Europejskiej. Takie – według przedstawicieli prywatnych dystrybutorów gazu – mogą być skutki finansowe forsowanej obecnie przez rząd nowelizacji ustawy o magazynowaniu paliw gazowych. 

Polska i tak już teraz znajduje się w niechlubnej dziesiątce krajów o najwyższych cenach za energię elektryczną i gaz. Jeśli wziąć pod uwagę ceny za gaz i prąd z uwzględnieniem tzw. standardu siły nabywczej, to kosztują one w Polsce prawie tyle, co w niektórych bogatych krajach Zachodu. Z danych GUS wynika, że najwięcej za prąd i gaz płacą Portugalczycy.

Teraz eksperci alarmują, że wprowadzenie nowych przepisów spowoduje m.in. zanik konkurencji na rynku, powrót monopolu PGNiG i skokowy wzrost cen gazu dla finalnych odbiorców – aż o 1 mld zł rocznie!

 

image001

 

Komisja Europejska już zwróciła na to uwagę i uznała propozycje zmian regulacyjnych w 2016 roku i obecne projekty ograniczenia dostaw gazu do Polski za niezgodne z zasadami konkurencyjności na rynkach UE. W tej sprawie podjęte zostały przez KE czynności sprawdzające i wyjaśniające (poprzez EU-Pilot) w PGNiG i Ministerstwie Energii, w sprawach dotyczących szeregu kwestii energetycznych, m.in. zapasów gazu. Ostatnia korespondencja w tym zakresie miała miejsce tuż przed opublikowaniem projektu, w maju 2017.

Obecnie zgłaszane przez Komisję Europejską wątpliwości i zastrzeżenia nie zostały uwzględnione w projekcie ustawy skierowanym do Sejmu, w konsekwencji projekt nie ma akceptacji KE. Teraz KE rozważa podjęcie kroków prawnych wobec polskich regulacji.

Bruksela może chcieć zablokować wprowadzenie nowych przepisów, powołując się na rozmaite dyrektywy, m.in. o ochronie konkurencji.

Tymczasem forsowana podczas ostatnich dni przez rząd nowelizacja Ustawy może skutecznie zamknąć możliwość działania na polskim rynku podmiotów obecnie konkurujących z państwowym PGNiG w dystrybucji gazu. A wśród nich są nie tylko polskie podmioty jak GasPol, HEG, lecz międzynarodowe koncerny RWE, Shell, Handen, Fortum. Co prawda ich udział w handlu gazem wynosi dziś zaledwie 20 proc., lecz stanowią one konkurencję cenową dla PGNiG. Zdaniem ekspertów Hermes Energy Group na rynku konkurencyjnym (uwolnionym spod regulacji URE) sprzedaje się obecnie w Polsce ok. 2-3 mld m sześciennych gazu (całkowite zużycie w kraju to ok. 16 mld m sześciennych).

Standard siły nabywczej (PPS) to sztuczna waluta, dzięki której można porównywać różne wskaźniki ekonomiczne w różnych krajach używających różnych walut. Dzięki temu nie ma ryzyka, że na wyniki porównań państw wpłyną np. wahania kursów walut czy różnice w cenach. Za jeden PPS można kupić tę samą ilość dóbr i usług we wszystkich państwach świata. PPS otrzymujemy przez podzielenie łącznej wartości gospodarki kraju wyrażonej w cenach bieżących i walucie danego kraju przez jej odpowiedni parytet siły nabywczej.