Według raportu londyńskiego think tanku BASIC (British American Security Information Council) brytyjska flota atomowych podwodnych okrętów klasy Trident jest podatna na cyberataki, które mogą sprawić, że ich broń atomowa stanie się bezużyteczna. Wielka Brytania ma 4 podwodne okręty nuklearne, które są w procesie wymiany. Nowe wejdą do służby w 2030 roku.

W 38-stronicowym raporcie autorzy ostrzegają, że skuteczny cyberatak może zneutralizować operacje z użyciem głowic nuklearnych. W odpowiedzi brytyjskie Ministerstwo Obrony stwierdziło, iż nuklearne systemy operacyjne łodzi podwodnych nie mogą stać się obiektem ataku na morzu, ponieważ nie mają żadnych połączeń internetowych. Jednak autorzy raportu wskazują, że choć okręty podwodne nie są podłączone do Internetu lub innych sieci, to mają miejsce wyjątkowe sytuacje, gdy otrzymują dane z zewnątrz. Nawet jeśli okręt nie może być zaatakowany cyfrowo na morzu, jest narażony na złośliwe oprogramowanie w innych miejscach, np. podczas konserwacji w bazie morskiej Faslane w Szkocji. Sam okręt, rakiety, głowice i wszystkie systemy wsparcia opierają się na komputerach, urządzeniach i oprogramowaniu sieciowych, wszystkie z nich zawierają unikalne dane i muszą być regularnie aktualizowane, konfigurowane i poprawiane.

Współautor raportu Stanislaw Abaimow, specjalista ds. cyberbezpieczeństwa i inżynierii elektronicznej na Uniwersytecie w Rzymie, uważa, że jest wiele cybernetycznych luk w systemie Trident na każdym jego etapie, tj. od projektu do wycofania z eksploatacji. Zmniejszenie ryzyka to duże przedsięwzięcie, które wiąże się z kosztownymi działaniami. Autorzy raportu oceniają, że koszty poprawy cyberbezpieczeństwa programu Trident to w najbliższych 15 latach wydatek rzędu kilku miliardów funtów.

Źródło: The Guardian z 1.06.2017 r.

 

Autor:

Profesjonalny Wywiad Gospodarczy „Skarbiec” Sp. z o.o.