Polski sektor budowlany ma dużo do nadrobienia pod względem innowacyjności na tle świata. Jednak zdalne sterowanie budynkiem za pomocą aplikacji, zielona infrastruktura, samowystarczalność energetyczna budynków, druk 3D czy projektowanie za pomocą wirtualnej rzeczywistości – to trendy, które pojawiają się już także w Polsce i zdaniem ekspertów ich upowszechnienie się to kwestia niedalekiej przyszłości. Innowacyjne technologie i ekologia to jedne z czynników, które w najbliższej dekadzie będą kształtować branżę budowlaną – wynika z raportu „Budownictwo przyszłości. Pod lupą” opracowanego na zlecenie EFL.

 Konserwatywna i tradycyjna branża budowlana oraz bardzo innowacyjna branża deweloperska, która jest napędzana przez oczekiwania najemców, pracowników biurowców czy nabywców mieszkań, łączą siły, tworząc coś fantastycznego. W mojej opinii branża budowlana będzie się musiała stawać coraz bardziej innowacyjna przez wyzwania, które mamy dzisiaj na rynku pracy – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Arkadiusz Rudzki, dyrektor zarządzający spółki biurowej Skanska.

81 proc. średnich i małych firm budowlanych ocenia, że rozwój technologii to jeden z czynników, który będzie kształtować branżę budowlaną w nadchodzącej dekadzie – wynika z raportu „Budownictwo przyszłości. Pod lupą” opracowanego na zlecenie EFL. Na świecie sektor ten jest dużo bardziej innowacyjny niż w Polsce.

– Mówimy o druku 3D, wdrażaniu nowych technologii, autonomicznych pojazdach lub obsługiwanych za pomocą tabletu. Zastanawiamy się, w jaki sposób można budować szybciej, ale na koniec wszystko sprowadza się do ceny. Jako deweloperzy musimy pracować wspólnie z branżą budowlaną i końcowymi użytkownikami, bo element ceny jest kluczowy. Myślę jednak, że dzięki dobrej sytuacji gospodarczej społeczeństwo dochodzi do takiego poziomu, w którym będzie nas stać na więcej i dzięki temu będziemy skłonni płacić więcej za rzeczy lepszej jakości – mówi Arkadiusz Rudzki.

Jak podkreśla, kierunek rozwoju branży budowlanej determinują dziś przede wszystkim oczekiwania partnerów biznesowych i klientów, zwłaszcza młodszych pokoleń, którzy mają inne priorytety. Potwierdza to raport EFL, z którego wynika, że inwestycje w nowe rozwiązania powodowane są głównie potrzebą dostosowania oferty do oczekiwań klientów i zleceniodawców (92 proc.) oraz dążeniem do wzrostu sprzedaży (90 proc.) i minimalizacji kosztów (89 proc.). Dla 71 proc. firm budowlanych źródłem inspiracji do tworzenia nowych produktów, projektów lub usług są potrzeby klientów czy zleceniodawców. Dla 66 proc. firm taką inspiracją jest wiedza o nowych technologiach, a dla 58 proc. badanych – potrzeby społeczeństwa.

– Oczekiwania są bardzo duże – zarówno społeczne, jak i biznesowe. Mówimy dużo o coworkingu, colivingu, czyli dzieleniu różnych funkcji, mamy fantastyczne inicjatywy, innowacje i firmy takie, jak Uber czy Airbnb. Te trendy za chwilę pojawią się w branży budowlanej i deweloperskiej. Już dzisiaj trend coworkingu, który w Polsce dopiero zaczyna się pojawiać, zaczyna wywierać coraz większy wpływ na rynek biurowy – mówi Arkadiusz Rudzki.

Z raportu EFL wynika, że przeszło 8 na 10 firm słyszało o takim projektowaniu budynków, aby było możliwe zdalne sterowanie nimi za pomocą odpowiednich aplikacji. 77 proc. firm wie o trendzie, jakim jest wykorzystywanie w budynkach rozwiązań bazujących na tzw. zielonej infrastrukturze (zielone tarasy, dachy, fasady). Z ideą budynków w pełni autonomicznych pod względem zapotrzebowania na energię zetknęło się 52 proc. badanych firm. Autorzy raportu podkreślają, że upowszechnienie się tych trendów m.in. na polskim rynku nie jest wcale odległą perspektywą.

 Za 5–10 lat nie będziemy już budowali typowych budynków biurowych. Trzeba będzie zastanowić się nad tym, jak ludzie w tym budynkach będą pracować i funkcjonować, nie chcąc podpisywać długoterminowych umów najmu. Czy powstaną biurowe hotele? Czy powstaną mieszkania, które będziemy dzielić z innymi? Zobaczymy, ale myślę, że to jest bardzo ciekawe zagadnienie – mówi Arkadiusz Rudzki.

Współczesne technologie pozwalają na prezentowanie budynków już na etapie projektu. Standardem w Skanska staje się wykorzystanie rozszerzonej rzeczywistości Microsoft HoloLens (AR, augmented reality), dzięki której klienci mogą obejrzeć hologram budynku biurowego, wejść do środka i zweryfikować rozkład pomieszczeń, którymi są zainteresowani, oraz sprawdzić okolicę budynku, rozmieszczenie komunikacji czy obiektów użyteczności publicznej w sąsiedztwie.

Zdaniem ekspertów obok nowych technologii to zrównoważone budownictwo i ekologia będą odgrywać coraz większą rolę. Z raportu EFL wynika, że 93 proc. badanych firm stawia na poprawę efektywności energetycznej budynków, a 89 proc. respondentów wierzy, że w najbliższych 10 latach powszechne stanie się wykorzystywanie odnawialnych źródeł energii.

– Mówimy o biodiversity, czyli zróżnicowaniu biologicznym tego, co się dzieje wokół naszych projektów. Wspomagamy funkcjonowanie ekosystemu poprzez stawianie uli na budynkach, hodujemy pszczoły, sadzimy drzewa, ale również zastanawiamy się, w jaki sposób poprawić jakość pracy użytkowników naszych budynków. To w tej chwili jest bardzo istotny element – podkreśla dyrektor zarządzający Skanska Property Poland.

Z danych Polskiego Stowarzyszenia Budownictwa Ekologicznego wynika, że na polskim rynku jest w tej chwili ponad 500 zrównoważonych, certyfikowanych budynków. Większość stanowią biurowce, ale powstają również budynki przemysłowe, handlowe, hotelowe, mieszkalne oraz użyteczności publicznej, które łączy dbałość o środowisko naturalne i człowieka. W przypadku inwestycji biurowych reguły budownictwa zrównoważonego w Polsce są już w zasadzie standardem.

– Certyfikujemy nasze budynki w systemie WELL – nazwa ta pochodzi od well-being, czyli dobrego samopoczucia. Na tym się skupiamy. Cały proces deweloperski musi jak najmniej oddziaływać na środowisko naturalne. Natomiast budynek, który powstaje, musi zapewniać użytkownikom pozytywne funkcjonowanie. Mówimy o świetle, jakości powietrza, elastyczności trybu pracy. Te budynki muszą powstawać w miejscach, gdzie nie trzeba dojeżdżać samochodami, ale transportem publicznym. Funkcje które będą pojawiały się w budynkach, też będą zupełnie inne niż do tej pory. Nie będziemy już mieli tradycyjnych kantyn, fryzjerów czy banków na parterach. Będą to raczej przestrzenie otwarte dla ludzi, którzy pracują, podróżują czy mieszkają w okolicy naszych budynków biurowych – mówi Arkadiusz Rudzki.