Jak donosi francuski magazyn biznesowy „Challenges” Airbus chce zlikwidować lub przenieść 3600 miejsc pracy. Firma potwierdza spotkanie z radą zakładową w przyszłym tygodniu.

Airbus zbuduje znacznie mniej swojego gigantycznego samolotu odrzutowego A380 i A400M niż pierwotnie planowano – i oczywiście będzie to miało znaczący wpływ na miejsca pracy. Problem dotyczy 3600 miejsc pracy, szczególnie w Bremie, Augsburgu, Sewilli, Hiszpanii i Filton w Wielkiej Brytanii. Zgodnie z „Challenges”, likwidacja lub przeniesienie miejsc pracy może również wpłynąć na poziom zatrudnienia w Hamburgu i Stade.

Rzecznik grupy lotniczej nie chciał komentować tego raportu, ale potwierdził, że spotkanie z europejską radą zakładową zaplanowano na przyszły tydzień. O wynikach spotkania firma poinformuje poprzez media opinie publiczną.

Rzecznik stwierdził także: , że „Zawsze staramy się znaleźć najlepsze rozwiązania dla naszych pracowników.” Firma ma duże doświadczenie w obsłudze tych zagadnień.

Z powodu niższych zamówień na A380 udało sie koncernowi przerzucić pracowników do innych zakładów koncernu, np. do tych gdzie produkuje sie świetnie sprzedające sie dysze średniego zasięgu A320neo i A321neo.

Natomiast A380 ma o wiele mniej zamówień niż planowano. W połowie stycznia zagrożona została dalsza produkcja superodrzutowca, którą uratowało mega zamówienie linii Emirates na 36 samolotów.

W przypadku samolotu transportowego A400M, harmonogram dostaw ma zostać przedłużony o kilka lat z powodu trwających opóźnień i problemów technicznych. Airbus uzgodnił to z państwami kilka tydni temu z Niemcami i Francją. Jednakże Tom Enders, CEO Airbusa stwierdził, że te fakty będą miały istotny wpływ na poziom zatrudnienia w koncernie.