Przychodzi taki moment, że postanawiasz odejść z firmy. Chcesz oddzielić grubą kreską to, co było dotychczas i zacząć nowy rozdział w karierze. Może to impuls, a może przemyślana decyzja, do której długo dojrzewałeś. Wybraliśmy kilka punktów zwrotnych, pod wpływem których zmieniamy pracę.

1.Sprawy prywatne, sytuacja rodzinna

– Powiększyła mi się rodzina, więc zdecydowały względy czysto praktyczne, ekonomiczne. Chciałem więcej zarabiać, żeby móc zapewnić rodzinie lepszy byt. Planowaliśmy też zmianę mieszkania na większe, dlatego postanowiłem skorzystać z ciekawej oferty – opowiada Tomek, inżynier.

Sprawy rodzinne wpłynęły też na decyzję Agnieszki. Jej pracodawca wymagał ciągłej dyspozycyjności oraz pracy w weekendy i święta. Od kiedy została mamą, postanowiła poszukać bardziej elastycznych rozwiązań. – Przy małych dzieciach praca siedem dni w tygodniu nie wchodziła w grę – tłumaczy. Nie dziwi to psychologa i trenera biznesu dr. Pawła Fortunę: – Człowiek pracuje, żeby żyć, a nie odwrotnie.

2. Czara się przelała

– Kolejne nadgodziny, konflikt, obietnica awansu bez pokrycia. Przez jakiś czas zazwyczaj po prostu znosimy takie sytuacje. Do czasu. Zdarza się, że odejście z firmy rozpoczyna się od drobnego incydentu, który jest przysłowiową kroplą przelewającą czarę – komentuje dr Paweł Fortuna. – Od tego momentu pracownik na poziomie świadomym rozważa inne opcje, których wcześniej nawet nie brał pod uwagę. Punktem zwrotnym jest zazwyczaj ta lub inna forma okazania braku szacunku. Nie oznacza to, że pracownik natychmiast zmienia pracę. Po prostu
czeka na lepsze możliwości, rozgląda się, jest wrażliwy na propozycje.

3. Zmiana szefa i stylu zarządzania

Do firmy przychodzimy ze względu na szanse rozwoju, lepsze zarobki, dobrą markę, ale często żegnamy się z nią ze względu na zespół i przełożonego. – W pewnym momencie poczułam, jak bardzo zmieniła się nasza firmowa rzeczywistość i jak bardzo nie chcę w niej funkcjonować. Nie pasuję do nowego sposobu zarządzania, organizacji i szefa, który jest totalnym przeciwieństwem mojego poprzedniego przełożonego – argumentuje Karolina, która odeszła z firmy po kilku latach

4. Brak podwyżki, rozwoju i niejasna komunikacja

Starasz się, rzetelnie pracujesz, szef chwali, ale efekty Twojej pracy nie znajdują odzwierciedlenia w zarobkach. O podwyżce albo premii możesz zapomnieć. Większe pieniądze, lepsze perspektywy i możliwości okazują się słowami bez pokrycia. Znów trzeba cierpliwie poczekać. Scenariusz się powtarza…

– Rozczarowanie wynika z niespełnienia oczekiwań. Jest to sygnał, który można przedstawić w formie pytania zadawanego samemu sobie: „Chcesz to kontynuować?” Nic dziwnego, że często pada odpowiedź: „Nie! Mam tego dość i odchodzę!”. To jest zdecydowanie lepsze i mniej energetycznie kosztowne niż tkwienie w patowym położeniu – przyznaje dr Paweł Fortuna.

5. Wymarzona oferta pracy

Pojawia się okazja pracy w firmie, którą już od dawna bardzo ceniłeś. Albo okazuje się, że oferowane stanowisko i możliwości rozwoju są dokładnie takie, o jakich marzyłeś.  Czujesz, że to jest właśnie ten moment, żeby coś zmienić.

– Każdy powinien szukać takiej pracy, dzięki której będzie mógł się spełnić jako człowiek. Nieraz jest to proces długotrwały, ale z czasem lepiej rozpoznajemy siebie i respektujemy swoje potrzeby – podsumowuje dr Paweł Fortuna.