Rozmowy z szefem mogą przyprawić o ból głowy. Z jednej strony – nie chcesz kłamać. Z drugiej – powiedzenie wprost całej prawdy może też nie być najmądrzejszym rozwiązaniem. Potrzeba zdolności dyplomatycznych i wyczucia, żeby wiedzieć, co, komu i w jaki sposób przekazać. Przywołujemy 3 wybrane trudne pytania, które mogą paść z ust Twojego szefa i radzimy, jak na nie odpowiedzieć.

Jak w wielu sytuacjach – sporo zależy od szefa. Jakim jest człowiekiem, jakie macie relacje, jaka jest jego pozycja w firmie. Możesz trafić na mądrego i otwartego przełożonego, któremu można będzie powiedzieć w zasadzie wszystko. Jednak może być też gorzej – szef nie będzie tolerował krytyki albo odmowy. Jedno jest pewne – zanim przystąpisz do rozmów z nowym szefem, poobserwuj go. Postaraj się wyczuć, na ile możesz sobie pozwolić i w jaki sposób najlepiej z nim rozmawiać – jedni łapią nawet delikatne aluzje, inni tylko komunikację wprost. Ważny jest też dobór słów – te same rzeczy można powiedzieć na wiele różnych sposobów.

Oto 3 trudne pytania, które mogą paść z ust Twojego przełożonego i kilka rad, jak sobie z nimi poradzić.

1.Czy weźmiesz na siebie jeszcze ten projekt?

Jeśli chętnie przyjmujesz to zadanie – oczywiście nie ma problemu. Jeśli przeciwnie – mogą zacząć się schody. Niewinnie brzmiące pytanie może być propozycją nie do odrzucenia. A tymczasem Ty i tak ledwo wyrabiasz się ze swoimi obowiązkami. Co wtedy?

Przede wszystkim – nie musisz odpowiadać od razu. Święte oburzenie i natychmiastowa  odmowa mogą zostać źle odebrane. Powiedz, że na razie trudno Ci sobie wyobrazić pogodzenie nowego projektu z Twoimi dotychczasowymi zadaniami, ale zastanowisz się i dasz znać. To da Ci czas na przygotowanie odpowiedzi. Jeśli chcesz odmówić, przygotuj mocne argumenty. Przedstaw swoje projekty i obciążenie czasowe i udowodnij, że nie masz przestrzeni na dodatkowe zadania. Może być i tak, że szef chce przydzielić Ci projekt spoza obszaru Twojej specjalizacji – wyjaśnij, że nie jesteś odpowiednią osobą do tego zadania, bo specjalizujesz się w innym obszarze i tam Twoja wiedza i doświadczenie bardziej się przydadzą.

Argumenty nie skutkują i szef upiera się przy swoim? Miej w zanadrzu plan B. Zaproponuj oddanie komuś innemu części z Twoich dotychczasowych obowiązków, przydzielenie Ci osoby do pomocy albo wysłanie Cię na dodatkowe szkolenia, dające Ci możliwość uzupełnienia wiedzy. Może przy okazji niechcianego projektu zyskasz dodatkowe umiejętności? W takiej sytuacji możesz spróbować negocjować też wynagrodzenie – na przykład dodatkową premię, którą otrzymasz za wykonanie tego projektu; szczególnie jeśli bardzo zaangażuje Cię czasowo.

2. Czy to prawda, że szukasz nowej pracy?

Skoro szef zadaje Ci takie pytanie, ma pewnie podstawy, żeby coś podejrzewać. A jeśli Ty faktycznie rozglądasz się za czymś nowym, nie ma większego sensu iść w zaparte i twierdzić, że za żadne skarby świata pracy byś nie zmienił. Z drugiej strony – nie chcesz być posądzony o brak zaangażowania przy wykonywaniu obecnych obowiązków. Aby wilk był syty, i owca cała, odpowiedz dyplomatycznie, że na przykład na razie zmiana pracy jest dla Ciebie kwestią przyszłości, ale starasz się być na bieżąco z tym, co dzieje się na rynku pracy. Dlatego jeśli ktoś proponuje Ci inną ofertę, przyglądasz się firmie i warunkom, które oferuje.

Takie pytanie może też być punktem wyjścia do rozmowy o Twojej satysfakcji z obecnej pracy albo negocjacji podwyżki. Jeśli wyczujesz, że sytuacja temu sprzyja, a szef nie chciałby Twojego odejścia, możesz zasugerować, że w obecnej pracy przydałoby się kilka zmian, abyś nie musiał rozglądać się za nową posadą. Wspomnij o tym, na czym najbardziej Ci zależy – na przykład bardziej elastycznym grafiku (może uda Ci się wynegocjować dni pracy z domu),  możliwości udziału w większej liczbie szkoleń albo podwyżce.

3. Co myślisz o pracy Marka? / Jak oceniasz moją pracę?

Szef może zapytać o Twoją opinię na temat pracy kolegi z zespołu albo swojej własnej. Jeśli chcesz się nią podzielić – w porządku. Gorzej jeśli wolałbyś się z różnych powodów nie wypowiadać – tak dzieje się przeważnie, kiedy Twoje zdanie nie jest najlepsze. Jak wybrnąć z takiej sytuacji?

W takim wypadku możesz powiedzieć wprost, że nie czujesz się komfortowo, mówiąc o czyjejś pracy i nie chciałbyś się w taki sposób wypowiadać, szczególnie bez przygotowania. Zasugeruj, że jeśli potrzebna jest ocena, lepszym pomysłem byłoby przeprowadzenie anonimowej ankiety wśród kilku współpracowników kolegi czy szefa, z pytaniami o konkretne zachowania czy obowiązki. Wiele firm zresztą przeprowadza takie oceny regularnie. Możesz też poprosić o pomoc dział HR.