Mógłbym pracować w lepszym zawodzie, dostać lepszą ofertę, podwyżkę, awans. Mógłbym być bardziej zadowolony, robiłbym to, co naprawdę lubię. Zastanawiasz się czasem, co byś zmienił, gdyby Twoje życie zawodowe na nowo mogło stać się białą, pustą kartką? Dziś zapraszamy do wehikułu czasu i pokazujemy, jakie zachowania z przeszłości mogą mieć wpływ na nasze teraźniejsze i przyszłe zarobki.

  1. Uczyć się w firmie, nawet za niewiele

– Kiedy po studiach zaczęłam szukać pracy, szybko pożałowałam, że nie angażowałam się bardziej w praktyki. Zamiast zdobywać doświadczenie w branży, pracowałam dorywczo w sklepie. O wiele łatwiej mieli ci, którzy poświęcili swój wolny czas i chodzili na praktyki. Nie dostawali za to pieniędzy albo jakieś symboliczne kwoty, ale przynajmniej później mieli płynne przejście ze studiów do pracy – opowiada Agnieszka, absolwentka studiów humanistycznych.

Wszelkiego rodzaju aktywności poza uczelnianą ławą są bardzo ważne. Pracodawcy zwracają uwagę na doświadczenie, a można je zdobyć choćby w studenckim kole naukowym czy angażując się w wolontariat w jakiejś organizacji pozarządowej. Sporo można nauczyć się podczas dobrze zorganizowanych praktyk i stażu studenckiego.

  1. Nie bać się pytać

– Pamiętam, że z trudem przyszła mi rozmowa o podwyżce. To była moja pierwsza praca, a ja miałem w głowie idealistyczne myślenie, że to szef pierwszy powinien mnie docenić i wyjść z propozycją podwyżki. Rzeczywistość okazała się bardziej brutalna i potem już wiedziałem: chcesz zarabiać więcej, musisz o tym rozmawiać z szefem i udowadniać, że na to zasługujesz – mówi 30-letni Piotrek. Im wcześniej dojdziesz to takiego wniosku, tym lepiej dla Ciebie i Twojego portfela.

  1. Podkreślać swoją wartość

O swoich atutach i sukcesach trzeba głośno mówić, ale należy to robić umiejętnie. Ci, którzy ze względu na dużą skromność nie eksponują swoich zasług, nie powinni tego mylnie interpretować jako przechwalanie się. A ci, którzy są bardzo pewni siebie powinni pilnować, by ta cecha nie przerodziła się w pychę i arogancję. W każdym wypadku liczy się bowiem zdrowe poczucie własnej wartości. Dzięki temu łatwiej będzie nam zauważyć szanse na atrakcyjniejszą pracę, postarać się o awans czy zyskać uznanie przełożonego, mające przełożenie na wysokość wynagrodzenia. W przeciwnym razie kiedyś możemy żałować, że brak wiary w swoje możliwości hamował nas przed zmianami na lepsze.

  1. Nie spoczywać na laurach

Fakt, że mamy stabilną pozycję zawodową wcale nie oznacza, że są to niezniszczalne fundamenty. Jeśli spoczniemy na laurach i nie będziemy chcieli się rozwijać, w przyszłości może nas dopaść poczucie żalu do samych siebie.

– Moja praca nie jest bardzo wymagająca, nie wykorzystuję w niej do końca wszystkich kwalifikacji, które posiadam. Z jednej strony jest mi w niej wygodnie, ale z drugiej trochę się obawiam, że gdy ją kiedyś stracę, to może być mi ciężko dorównać konkurencji. Planuję zapisać się na dodatkowy kurs specjalistyczny, żeby nauczyć się jeszcze czegoś nowego – opowiada Marta, pracownik biurowy.

  1. Uczyć się języków obcych

– W mojej pracy nie muszę używać języka angielskiego, więc nieco wypadłam z rytmu. Trochę zaniedbałam ten obszar, więc gdy później szukałam nowej pracy, to miałam problem. Żałowałam, że nie szlifowałam tej umiejętności – przyznaje Ania, zajmująca się administracją.

  1. Pielęgnować kontakty

– Kiedy szukałam nowej pracy, czułam się bardzo niezręcznie, gdy odnawiałam dawne, pourywane kontakty. Wydawało mi się to bardzo sztuczne – twierdzi Marta.

Budowanie sieci kontaktów i ich podtrzymywanie jest bardzo ważne, nawet wtedy, gdy mamy dobrą pracę i jesteśmy zadowoleni ze swoich zarobków. Nigdy bowiem nie wiadomo, kiedy nam się przydadzą. Może się okazać, że nowa praca sama nas znajdzie dzięki systemowi poleceń. Okazji do networkingu mogą też nam dostarczyć różne wydarzenia branżowe i konferencje.

  1. Robić rozeznanie na rynku

– Mimo że pracowałam od kilku lat, to nie śledziłam wymagań w branży, a one szybko się zmieniają. Nie przeglądałam ogłoszeń, nie chodziłam na rozmowy rekrutacyjne, nie sprawdzałam poziomu zarobków. Być może straciłam przez to szansę na coś nowego i lepszego – dzieli się swoimi refleksjami Alicja.

  1. Być odważnym

Czasem warto zaryzykować i dokonać zmian w życiu zawodowym. To może być na przykład decyzja o przebranżowieniu albo o założeniu własnego biznesu. To ważne, żebyśmy po latach nie żałowali, że nie starczyło nam odwagi, by zacząć robić coś, co faktycznie lubimy i zarabiać na tym, na czym nam naprawdę zależy. Z drugiej strony, takie postanowienia muszą być podparte rzetelną analizą rynku i merytorycznym bilansem zysków i strat.

  1. Nie rezygnować z pasji

Masz hobby, które nie jest związane z tym, co robisz zawodowo? Bardzo dobrze. Nie rezygnuj z tego. To świetna okazja do zdobywania nowych umiejętności, nowych kontaktów, a może nawet nowego zawodu, gdy w pewnym momencie postanowisz przekuć pasję w pracę i zacząć na niej zarabiać.

  1. Dbać o work life balance

– Zawsze bardzo się przejmowałam swoimi obowiązkami, byłam gotowa zostawać po godzinach. Bardzo lubiłam swoją pracę, więc czasem odbywało się to kosztem mojego prywatnego czasu. Teraz, patrząc na to z perspektywy, żałuję, że tak się spalałam, traciłam tyle energii…bo wiem, że w biznesie i tak nie ma sentymentów – opowiada Kinga, która ma za sobą 10-letni staż pracy.

Magda, specjalista ds. public relations, zaczyna mieć wątpliwości, czy chce awansować na wyższe stanowisko. Niektórzy jej znajomi żałują, że nie umieli zadbać o równowagę i czują się wypaleni po latach intensywnej pracy. Balans praca – życie dla każdego może znaczyć coś innego. Ważne, żeby działać w zgodzie z samym sobą.

– Chcę się rozwijać, ale wszystko ma swoją cenę. Coś za coś. Wiem, że jak awansuję, to będę zarabiać więcej, ale też mieć głowę włączoną do późnym godzin wieczornych. Tak to wygląda w mojej firmie. Teraz mam więcej czasu dla samej siebie, dla mojej rodziny, mam więcej spokoju, a tego potrzebuję – argumentuje Magda.

Bo przecież pieniądze to nie wszystko.

A Wy co byście zmienili, gdybyście mogli cofnąć czas?

 

źródło – pracuj.pl